11:55 25 Wrzesień 2018
Na żywo
    Dzień Zwycięstwa w Warszawie

    Zwycięstwo w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej

    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    Krótki link
    Piotr Radtke
    14448

    Po zdobyciu Berlina radzieckie i polskie flagi powiewały nad stolicą naszego wspólnego śmiertelnego wroga.

    Buk-M2 na Paradzie Zwycięstwa
    © Sputnik . Grigory Sysoyev
    W Warszawie 9 maja miały miejsce uroczystości zorganizowane przez Ambasadę Federacji Rosyjskiej w Polsce, związane z wielkim świętem upamiętniającym zwycięstwo dobra nad złem! Nigdy nie zapomnimy, kto wygrał wojnę i nigdy nie zapomnimy bohaterów, którzy oddali w tej wojnie życie! Z takim nastawieniem pięcioosobowa delegacja Braterstwa Polsko — Rosyjskiego przyjechała do stolicy Polski.

    Wieczna chwała dla bohaterskiej Armii Czerwonej oraz żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego, którzy w 1945 r. forsowali Odrę w marszu na Berlin, zgniatając "diabelskie plemię", które mówiło o sobie – rasa panów! A do Słowian czuło tylko pogardę. Mieli Słowian za podludzi, nie okazując litości, bestialsko mordowali kobiety i dzieci. Grabili nasze kraje stosując technikę spalonej ziemi. W planach Hitlera mieliśmy być narodem niewolników. Jednak Hitler i jego świta połamali sobie paluszki, powoli, jeden po drugim, na tak znienawidzonych przez nich narodach słowiańskich. ZSRR, jak „Feniks z Popiołu” powstało, wyciągając zbrojne ramię w kierunku wroga wraz z sojuszniczą armią polską, którą uzbroili, dali broń do ręki dla chwały i wielkiego zwycięstwa. Wspólnie roznieśliśmy w pył zagony pancerne, dziesiątkując stany osobowe przeciwnika. Niektóre niemieckie dywizje przestawały dosłownie istnieć, znikały doszczętnie rozbite.

    Po zdobyciu Berlina radzieckie i polskie flagi powiewały nad "wylęgarnią" zła, naszego wspólnego śmiertelnego wroga. Każda rosyjska i polska krew przelana w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej jest święta. A kto przeszłości nie umie uszanować, nie zasługuje na przyszłość. W myśl tak wzniosłych haseł ruszyliśmy wspólnie wraz z innymi organizacjami oddać cześć i hołd bohaterom w miejscu, upamiętniającym ich heroizm i śmiertelny bój, jaki stoczyli dla swojej ojczyzny.

    Przed mauzoleom armii radzieckiej, mieszczącym się przy ul. Żwirki i Wigury zebrały się setki osób, aby oddać hołd 25 tysiącom żołnierzy radzieckich poległych przy wyzwalaniu Warszawy. Ambasador Rosji w Polsce Pan Siergiej Andrejew przewodniczył honorowo uroczystości. Przybyli przedstawiciele korpusu dyplomatycznego wielu państw, osoby prywatne z rodzinami oraz stowarzyszenia pozarządowe: Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej, Stowarzyszenie Tradycji Ludowego Wojska Polskiego, Związek Żołnierzy Wojska Polskiego, Federacja Służb Mundurowych, Braterstwo Słowian, Ruch Suwerenność Narodu Polskiego, Stronnictwo Narodowe im. Dmowskiego Romana, Stowarzyszenie Współpracy Polska-Rosja, Zmiana, Wierni Polsce Suwerennej, Jednodniówka Narodowa, Klub Syryjski w Polsce, Braterstwo Polsko-Rosyjskie, Stowarzyszenie Współpracy Polska-Wschód, Rosyjskie Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe w Polsce, Stowarzyszenie Przyjaźni Polsko-Rosyjskiej, Polska Wspólnota Narodowa, Związek Słowiański oraz wiele innych.

    Defilada Zwycięstwa na Placu Czerwonym
    © Sputnik . Grigoriy Sisoev
    W dalszej oficjalnej części uroczystości w Ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Polsce mieliśmy możliwość spotkania się ze wspaniałymi ludźmi, w tym z żywymi przedstawicielami historii i tamtych dni chwały, bohaterami, którzy brali udział w zdobywaniu Berlina. Oprócz przedstawicieli dyplomatycznych bardzo miło było nam spotkać córkę pana Generała Wojciecha Jaruzelskiego, panią Monikę Jaruzelską, znanego polityka pana Leszka Millera, pana Romualda Koperskiego, niesamowitego człowieka w swoich wyczynach, z których jest znany i podziwiany niemal na całym świecie, znawcę Syberii, podróżnika itp. oraz wielu innych dostojnych gości, których nie sposób wszystkich wymienić.

    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      Dzień Zwycięstwa w Warszawie
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    1 / 11
    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    Dzień Zwycięstwa w Warszawie

    Nieśmiertelny Pułk w Warszawie
    © Sputnik . Alieksiej Witwickij
    Wielki Dzień Zwycięstwa napawa nas niewyobrażalnym szczęściem a zarazem wielkim smutkiem, jak w pięknej pieśni zwycięstwa „Wielka radość, ale oczy pełne łez”. Równocześnie skłania nas do głębokiej zadumy. Musimy wyciągnąć wnioski z historii, aby nigdy więcej nie doszło do tak wielkiego nieszczęścia, jakim był wybuch II Wojny Światowej, gdzie człowiek człowiekowi zgotował piekło w myśl fałszywych ideałów. Do dziś odczuwamy skutki zbrodniczej polityki faszystowskich Niemiec, która w tamtych czasach była uważana za jedyną i słuszną. Miliony niemieckich obywateli czciło Hitlera jak boga, ślepo uwierzyło zbrodniarzowi, czego konsekwencją było widmo całkowitego unicestwienia. Niech historia będzie nauką i dla tego narodu, że jak im się jeszcze raz taki Hitler trafi, to już nie będzie pewnie komu po niemiecku gadać. Często słyszę: „To nie Niemcy byli winni tylko faszyści! A kim byli ci faszyści? Marsjanami? A ja pytam. Kto napadł na Polskę i Rosję? Krasnoludki? Prawda i pamięć historyczna muszą być zachowane w nienaruszonej wersji.

    Zofia Bąbczyńska-Jelonek w Moskwie
    © Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
    Zniewolenie Niemców do posłuszeństwa wobec faszystów i pchnięcie całego narodu do wojny i ludobójstwa to mit i zakłamana propaganda. Kilka setek gestapowców, ss-manów i innych szumowin została skazana. A reszta jest niewinna i tylko rozkazy wykonywała? Bzdura! Oczywiście w III Rzeszy byli przecież Niemcy, którzy nie zgadzali się z Hitlerem, jednak było ich na tyle mało i byli na tyle nieskuteczni, że nawet nie zaliczamy ich do opozycji. Niestety, faszyści mieli ogromne poparcie zdecydowanej większości całego narodu, który był pełen żądzy stworzenia wielkich Niemiec w sposób agresywny, metodą podboju obcych niezależnych państw i wprowadzania tam terroru, wedle starych krzyżackich metod. To nie teoria, tylko fakty poparte historycznymi materiałami filmowymi i dokumentami, których nie sposób podważyć. Gdyby nie tak gigantyczne poparcie ludności oraz całej niemieckiej sfery przemysłowej, która widziała dla siebie tylko i wyłącznie możliwość wielkiego zysku na produkcji zbrojeniowej, Hitler oraz cała jego bandycka świta, nie mieliby możliwości technicznych na wywołanie jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego.

    Cała ta machina była mocno zazębiona i ściśle ze sobą współpracowała. Wszystkie dziedziny gospodarki ukierunkowane na pęd zbrojeniowy, zaczęły na tyle skutecznie ze sobą współpracować, że znikło bezrobocie, a kryzys został zażegnany. Miliony Niemców nie patrzyły na to, w jakim kierunku ten ciąg wydarzeń zmierza, tylko swoją lojalność przeliczało w markach, co w miarę czasu w wielu przypadkach ewoluowało i przekształcało się w fanatyzm, który pogłębiała i skutecznie zakotwiczała popularna jak na owe czasy gigantyczna machina propagandowa. Skutkiem czego wojna pochłonęła miliony ofiar. Pierwszy raz w historii świata skala zniszczeń i śmierci mierzona była w dziesiątkach milionów zabitych. Ślepa wiara w Hitlera, chciwość, nienawiść do drugiego człowieka na skalę masową doprowadziły do wielkiej tragedii.

    Pamięć o tamtych dniach pożogi wojennej musi być wieczna, a nam żywym spadkobiercom wielkiego zwycięstwa nie wolno tego zaniechać. Aby nigdy więcej nie powtórzył się ten dramat ludzki, w którym człowiek człowiekowi zgotował taki los.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Naddźwiękowy „Kinżał” gwiazdą tegorocznej Parady Zwycięstwa
    Salwa honorowa na zakończenie obchodów Dnia Zwycięstwa
    Piękne życzenia rosyjskich kosmonautów z okazji 73. rocznicy Zwycięstwa
    Tagi:
    Dzień Zwycięstwa, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz