23:54 08 Sierpień 2020
  • Osada, w której był nasz korespondent, znajduje się tyko 40 km od Salechardu.
  • Jednak w warunkach zimowych droga może zająć nawet trzy godziny.
  • W tundrze nie można nic planować: z powodu wczesnej wiosny nawet pojazd amfibia może ugrzęznąć w wodzie pod grubą warstwą śniegu.
  • Osada składa się z trzech czumów – namiotów, w których mieszkają trzy spokrewnione rodziny.
  • 24-25 kwietnia rodziny ruszą w stronę Uralu, 200 kilometrów od Salecharda.
  • Zimą koło czumów nie widać renów. One same pasą się w tundrze, a hodowcy co 2-3 dni jeżdżą ich doglądać. Zimą ludzie starają się nie niepokoić renów, aby spokojnie nabierały wagi.
  • Kiedy nadchodzi czas, hodowcy renów jadą śniegochodem zaganiać reny, które rozbiegły się w poszukiwaniu porostów.
  • Jamalskie łajki ochraniają czumy i pomagają zaganiać reny.
  • W czumie rządzi kobieta. Żony hodowców renów oficjalnie są hodowcami renów trzeciej rangi. Ale teraz, przy wsparciu władz Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego, kobiety dążą do oficjalnego przyznania swojej prawdziwej pracy: gospodyni czumu.
  • Kobieta w czumie ma mnóstwo obowiązków: szykuje jedzenie, nosi wodę, rąbie drwa, pali w piecu, szyje, wyprawia skóry, pilnuje dzieci i psów, pierze i sprząta.
  • Kolorowe stroje, w których kobiety chodzą na co dzień. Kobiety szyją je samodzielnie.
  • W osadzie jest antena satelitarna i generator prądu, co pozwala na ładowanie telefonów komórkowych i oglądanie telewizji.
  • Ten mały ren, który nie ma nawet roku, nazywa się Awka. Pasterze renów pozostawiają sobie młode, jeśli ich matki odrzuciły je lub zginęły. To stara tradycja, kiedy dzieci rosną wraz z renem, dbają o niego i uczą się myśleć jak ren. Ale w wieku trzech lat, reny i tak zostaną przyłączone do stada.
  • W rzeczywistości, główna tutejsza „ludność” to renifery.
  • Na terytorium Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego jest ich ponad 700 tysięcy. Ludzi jest mniej niż 540 tysięcy. Około 42 tysiące z nich to ludnośc autochtoniczna, a 16,5 tysiąca z nich prowadzi koczowniczy tryb życia.
© Sputnik . Karina Ivashko
Osada, w której był nasz korespondent, znajduje się tyko 40 km od Salechardu.

W stolicy Jamało-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego, Salechardzie, odbyło się forum małych narodów Północy, Syberii i Dalekiego Wschodu. Takie imprezy dla ludzi z „wielkiej Ziemi” są jak podróż na inną planetę.

Życie na tundrowych pastwiskach hodowców renów i codzienność małych narodów Północy w naszej galerii. 

Zobacz również:

Ważna droga na dalekim wschodzie Czyta - Chabarowsk
Polowanie na zorzę polarną
Daleka Północ
Tagi:
hodowla, zwierzęta, Salechard, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz

Więcej zdjęć