23:08 22 Marzec 2017
Na żywo
    Bruksela boi się częściowego zniesienia rosyjskiego embarga

    Bruksela boi się częściowego zniesienia rosyjskiego embarga

    © Sputnik. Vladimir Sergeyev
    Gospodarka
    Krótki link
    Tatiana Gołowanowa
    0 16895817

    Rozłam w Europie odnośnie sankcji przeciwko Rosji pojawił się już dawno temu – właśnie podczas ich przyjęcia. Wtedy mądrzy Europejczycy próbowali jeśli nie głosować przeciwko nim, to przynajmniej uważać na swoje wypowiedzi.

    Jeśli cierpieć, to wszyscy razem – zdecydowała Komisja Europejska. Bruksela wezwała kraje UE do niepodpisywania dwustronnych porozumień z Rosją w sprawie dostaw żywności. O tym dziennikarzom powiedział szef służby weterynaryjne Litwy Jonas Milius. Zauważył on, że Komisja Europejska zachowując wyjątkową kompetencję w polityce handlowej nie zgadza się z umowami dwustronnymi między poszczególnymi europejskimi krajami a Rosją czy Unią Celną.

    Fakt, że takie oświadczenie zostało odczytane przez przedstawiciela jednego z krajów bałtyckich jest w pełni zrozumiałe. Już w styczniu niezadowolenie krajów bałtyckich i Polski wzbudził list szefa Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej Ladislava Miko do Rosselchoznadzoru. Zasugerowano w nim, aby wznowić dostawy chociażby z niektórych krajów Unii Europejskiej. Obawy Litwy, Łotwy czy Estonii również są zrozumiałe. Ich antyrosyjska retoryka nabiera tempa w czasie, kiedy niektórzy członkowie Unii Europejskiej gwałtownie zmieniają taktykę mówiąc o potrzebie ustanowienia dialogu z Moskwą.

    Rozłam w Europie pojawił się już dawno temu – już podczas przyjęcia antyrosyjskich sankcji. Wtedy mądrzy Europejczycy próbowali jeśli nie głosować przeciwko nim, to przynajmniej uważać na swoje wypowiedzi. A widząc konsekwencje – dziesiątki miliardów euro strat – w ogóle zaczęli wypowiadać się przeciwko sankcjom. Przykład z rosyjskim embargiem i próbami krajów zrobienia wyjątku tylko dla nich jest świetnym przykładem tego europejskiego rozłamu. Każdy kraj postanowił, co jest dla niego ważniejsze – ogólny kontekst czy własna gospodarka. Takie kraje jak Grecja, Włochy czy Czechy próbują załagodzić sytuację w negocjacjach z Moskwą. Ale kraje bałtyckie – nie. Ale co jeśli? Co jeśli Moskwa zdecyduje się zrobić wyjątek i zniesie embargo na towary z niektórych krajów? Wtedy kraje bałtyckie nie trafią na tę listę właśnie przez swoją retorykę. A próżnia nie pozostaje pusta – w innych krajach europejskich również są szprotki i jabłka, a zwiększenie dostaw produktów do Rosji byłoby niepowtarzalną szansą, której oni raczej by nie przepuścili nawet w zamian za życzliwość innych krajów europejskich. Bruksela najwyraźniej zdając sobie sprawę, że taka wybiórczość ze strony Rosji podważy europejską solidarności, postanowiła się wycofać.

    Zobacz również:

    Rezygnacja z Gazociągu Południowego mocno uderzy w europejską gospodarkę
    Tagi:
    sankcje antyrosyjskie, Unia Celna, Unia Europejska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz