06:52 27 Lipiec 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 20°C
Na żywo
    Flagi unijne przed siedzibą Unii Europejskiej w Brukseli, 12 marca  2008

    Niemiecki ekonomista: Europa rozdzieli się na Północ i Południe

    © AP Photo/ Yves Logghe
    Gospodarka
    Krótki link
    0 2762656

    Dość ponurą przyszłość na najbliższe dziesięć lat przepowiedziało Staremu Światu amerykańskie centrum analityczne Stratfor. Jeśli wierzyć raportowi, to w ciągu następnej dekady UE nie poradzi sobie z jej głównym problemem - strefą wolnego handlu i nie będzie już tak jednolita, jak do tej pory, lecz rozdzieli się na kilka sojuszy.

    Ten pogląd podziela niemiecki eksperta ds. geopolityki, ekonomista Markus Miller.

    „Taki scenariusz wydaje mi się całkiem prawdopodobny. Europę czekają ogromne trudności, które mogą doprowadzić do rozłamu w UE i strefie euro. Mogę sobie w pełni wyobrazić, że unia walutowa może pęknąć wskutek czego pojawią się dwie europejskie waluty — południowa i północna. W ten sposób Europa podzieli się na Północ z jego stabilnymi państwami, do których przyłączą się również kraje skandynawskie, i Południe, gdzie będą przeważać kraje ze słabą walutą. Przede wszystkim będzie to Grecja i Hiszpania, a także Włochy, Portugalia i, niestety, nawet Francja, która obecnie przeżywa poważne trudności gospodarcze i częściowo już odrywa się od rdzenia Europy — Niemiec", — powiedział w wywiadzie dla „Sputnika” Marcus Miller.

    Jednak również dla Niemiec, które nadal są gospodarczą lokomotywą Europy, przewiduje się mroczniejsze czasy w odniesieniu do gospodarki.

    „Problem w tym, że dzisiaj Niemcy są mocno wplecione w społeczność państw — Unia Europejska, która w istocie jest sojuszem, który poręcza i dokonuje nowego podziału, — kontynuuje Marcus Miller. Oznacza to, że Niemcy muszą między innymi ponosić finansową odpowiedzialność za problemy strukturalne innych krajów, na przykład Grecji. Jednak niemiecka gospodarka mimo wszystko nie jest wystarczająco silna, aby uratować wszystkie słabe kraje wokół siebie. I Niemcy nieuchronnie zderzą się z problemami, które wpłyną na jej gospodarkę. Ponadto na niemieckiej gospodarce i przemyśle, które są zorientowane na eksport, odbija się kryzys na Ukrainie i w Rosji. Dziś wiele firm, które mają duży udział w obrotach w Rosji, ponoszą duże straty w obrotach, a więc i w zyskach”.

    W odniesieniu do Transatlantyckiej Umowy o Wolnym Handlu, to ona zapowiada się bardziej korzystna dla Stanów Zjednoczonych i mniej korzystna dla Europy, uważa niemiecki ekspert.

    „Nie uważam, że przyszłość należy do takich globalnych umów. Zakładam, że świat powróci do formy narodowej państwowości, tj. interesy narodowe będą znów wysuwać się na pierwszy plan, tak jak obecnie robią to Stany Zjednoczone. Doprowadzi to do tego, że w coraz większym stopniu będą podpisywane umowy dwustronne i regionalne. To nie znaczy, że duży obszar zawiera umowę z całym światem. Raczej pewne państwo będzie zawierać umowy z innymi poszczególnymi państwami. Tendencje te już obserwuje się w ramach Unii Europejskiej. Niektóre kraje, na przykład Francja, podejmują próby wyrwania się z obowiązujących ogólnoeuropejskich porozumień i chcą podpisać odrębne umowy, na przykład z Rosją. Nowy grecki rząd postępuje w ten sam sposób. On odwraca się od UE i zwraca się w stronę Rosji. W przyszłości te tendencje będą coraz bardziej narastać”, — konkluduje niemiecki ekspert Marcus Miller.

    Zobacz również:

    Stratfor: "UE i Rosja rozpadną się przed 2025 rokiem"
    Europejska Unia Energetyczna: czyje drogi się z nią rozchodzą?
    Tagi:
    Euro, TTIP, Unia Europejska, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz