10:58 27 Lipiec 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 24°C
Na żywo
    Prezydent USA Barack Obama

    Firmy UE popierają zniesienie sankcji, ale USA mają inne zdanie

    © AP Photo/ Evan Vucci
    Gospodarka
    Krótki link
    0 1042489

    Jeśli nie ma żadnych podstaw do sankcji, to zawsze można je wymyślić - Waszyngton dobrze wie jak to robić. Ale biznesmeni w Europie i w samych Stanach Zjednoczonych są już zmęczeni udawaniem, że wierzą w te bajki.

    Prezydent USA Barack Obama przedłużył o rok sankcje nałożone wcześniej wobec Rosji w związku z kryzysem na Ukrainie. Waszyngton wezwał także swoich partnerów z UE do powstrzymania się od prowadzenia działalności gospodarczej z Rosją ze względu na jej pozycję w kwestii ukraińskiej.

    Trzeba powiedzieć, że w tej decyzji nie widać zdrowego rozsądku ani elementarnej logiki. Zgodnie z mińskimi porozumieniami we wschodniej Ukrainie ustanowiono trwałe zawieszenia broni, co poświadczają dosłownie wszyscy, w tym także międzynarodowi obserwatorzy. Ale Waszyngton nadal trzyma się swojej linii. A także ubiera ją w przerażające sformułowania. Obama oświadczył: „Istnieje nietypowe i nadzwyczajne zagrożenie dla bezpieczeństwa i polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych”. I tym zagrożeniem oczywiście jest „polityka i osoby, które podważają procesy demokratyczne i instytucje na Ukrainie, które są zagrożeniem dla pokoju, bezpieczeństwa, stabilności, suwerenności i integralności terytorialnej kraju”. Czy naprawdę Obama uważa, że​zagrożenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych jako kraju pochodzi z jednego z amerykańskich stanów o nazwie Ukraina?

    Co zaś tyczy się Europy, to wydaje się, że ona jest już zmęczona sankcjami i ma nadzieję, że cała ta historia wkrótce się skończy. Szef koncernu samochodowego Volkswagen sformułował zbiorową pozycję europejskich przedsiębiorstw mówiąc, że wierzy on w jak najszybsze zniesienie sankcyjnej blokady Rosji.

    Jednak w najbliższej przyszłości nie należy oczekiwać drastycznych zmian w wojnie sankcji przeciwko Rosji, — powiedział na antenie radia Sputnik ekonomista, wykładowca Narodowego Uniwersytetu Badań Wyższej Szkoły Gospodarki Igor Kowaliow.

    „W tej kwestii wiele będzie zależało od tego, jak poszczególne kraje UE, Unia Europejska jako całość i Stany Zjednoczone będą oceniać przestrzeganie mińskich porozumień. Widzimy już teraz, że oceny Amerykanów nie zawsze pokrywają się z ocenami Europejczyków. To akurat jest podstawą twierdzenia, że zniesienie sankcji raczej nie nastąpi szybko. Będą różne stanowiska. W zależności od tego, kto jak ocenia porozumienia z Mińska, będzie zależeć również udział w systemie sankcji.”

    Ponadto Igor Kowaliow zaznaczył, że sankcje wobec Rosji silnie uderzają w gospodarki krajów UE, ale względy polityczne niestety dominują nad gospodarką. Najnowsze dane, które są mi znane, to cyfra, którą podał minister spraw zagranicznych Hiszpanii José Manuel García-Margallo i naprawdę jest ona imponująca — 21 mld euro — strata wynikająca z sankcji dla UE. Dlatego fakt, że w tym przypadku względy polityczne wyraźnie dominują nad gospodarczymi w dużej mierze kosztem gospodarki — jest bezsprzeczny. Ale kiedy nadejdzie ten punkt zwrotny i konsekwencje ekonomiczne staną się bardziej ważne, a polityczne sprawy odejdą w cień, trudno powiedzieć”, — podsumował ekonomista Igor Kowaliow.

    Zobacz również:

    Global Research: Obama nienawidzi Rosji
    Obama wydłużył o rok sankcje wobec Rosji
    Tagi:
    sankcje, Barack Obama, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz