20:39 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Media: rozszerzenie Banku Azjatyckiego oznacza koniec „wieku USA”

    Madsen: „masowa ucieczka” do Azji przyjaciół USA to krach „amerykańskiego ładu”

    © flickr.com/ Peter Mackey
    Gospodarka
    Krótki link
    143001580

    Przekazanie kontroli nad finansowymi kanałami z Wall Street i City nowym bankom rozwoju i funduszom w Chinach to fakt, który przekreśla wysiłki Stanów Zjednoczonych w zakresie zachowania istniejącego ładu światowego, uważa amerykański dziennikarz.

    Pompatyczny kurs administracji amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy na Azję rozbity został na drzazgi przez Chiny, które zbierają wokół swojego banku inwestycyjnego najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych, uważa amerykański dziennikarz i publicysta Wayne Madsen

    Za przykładem Wielkiej Brytanii, która jako pierwsza ogłosiła plany przyłączenia się do Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB) poszły Francja, Włochy, Hiszpania, Holandia i Niemcy. Nawet ostatni bastion amerykańskiego neokonserwatyzmu w Azji, Australia, zostanie zdobyty przez Chiny, jak uważa dziennikarz. Kiedy australijski premier Tony Abbot oświadczył, że jego państwo „chciałoby dowiedzieć się więcej o mechanizmach zarządzania” AIIB, stało się jasne, kto będzie ostatnim z sojuszników USA, który zdecyduje się „nie usłyszeć” ostrzeżeń Waszyngtonu. 

    Madsen zauważa, że „masowa ucieczka” sojuszników Ameryki na stronę AIIB wywołała reakcję na najwyższym szczeblu: minister finansów Stanów Zjednoczonych Jakob Lew udał się do Pekinu. Oficjalny powód wizyty to porozumienie z chińskimi władzami odnośnie odmowy powstrzymania kursu juana, co „pomogłoby światowej gospodarce”, jednak w rzeczywistości, jak uważa dziennikarz, wyjazd jest gestem desperacji. Oprócz AIIB znaczenia nabiera także Bank Rozwoju BRICS, podczas gdy wezwania Stanów Zjednoczonych kierowane do sojuszników, aby trzymali się klasycznego formatu finansowej interkomunikacji w ramach Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Azjatyckiego Banku Rozwoju już nie działają. 

    „Dopóki Lew był w Pekinie i desperacko próbował ściągnąć uwagę finansowego świata na wyblakłe sztandary City i Wall Street, chiński prezydent Xi Jinping witał gości na Azjatyckim Forum Boao na wyspie Hainan. Zamiast napuszonych przemów tchórzliwych miliarderów w rodzaju George’a Sorosy albo członków światowych bankierskich klanów (co jest typowe na przykład dla forum w Davos), chińska strona zaproponowała jasną agendę stabilnego rozwoju: budowę portów na Sri-Lance i Myanmie oraz stworzenie superszybkich kolei od Chin do Europy Zachodniej i Bliskiego Wschodu” – pisze dziennikarz. 

    Przekazanie kontroli nad finansowymi kanałami z Wall Street i City nowym bankom rozwoju i funduszom w Pekinie i Szanghaju to fakt, który przekreśla  wysiłki Stanów Zjednoczonych w zakresie zachowania istniejącego ładu światowego, uważa amerykański dziennikarz. Waszyngton sam zagonił się w kozi róg i został porzucony przez wszystkich z powodu niechęci do przyjęcia azjatyckiego projektu – współpraca z AIIB nawet nie została poważnie rozpatrzona, ponieważ taki projekt ustawy nigdy nie zostałby zaakceptowany przez Kongres. 

    "AIIB to klasyczny przykład demonstracji gospodarczej siły Chin w regionie i  instrument wpływu, do jakiego uciekł się Pekin. Waszyngton nie jest w stanie konkurować pod tym względem z Chinami – w Azji Amerykanie stawiają na siłę wojskową, ale w długofalowej perspektywie gospodarka wygrywa z siłą” – Madsen cytuje jednego z pracowników naukowych Uniwersytetu w Cambridge. 

    Wszyscy wokół zaczynają przyznawać, że nadchodzi zmiana „amerykańskiego ładu” na „chiński”, dysponujący wsparciem państw BRICS i nowych partnerów Pekinu w Azjatyckim Banku Rozwoju Infrastrukturalnego, podsumowuje Wayne Madsen. 

    Zobacz również:

    Minister finansów ChRL: Chiny popierają decyzję Rosji ws. wejścia do AIIB
    Rosja postanowiła dołączyć do chińskiego odpowiednika MFW
    WSJ: Chiny prowadzą mądrą grę ściągając na swoją stronę sojuszników USA
    Tagi:
    Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych, Wayne Madsen, Chiny, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz