07:41 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Hipermarket

    Ekonomista o limitach dla Ukrainy na rynku UE: to jest ze sfery science fiction

    © Sputnik. Константин Чалабов
    Gospodarka
    Krótki link
    0 1309602

    Kijów chce kontynuować dialog z UE o rozszerzaniu limitów dostępu na europejski rynek dla ukraińskich towarów w warunkach ograniczenia ich dostępu na rynek rosyjski.

    Rozszerzenie limitów dla ukraińskich towarów na rynku UE jest piękną ideą w kategoriach politycznego „piaru”, uważa prezes Ukraińskiego Centrum Analitycznego Aleksandr Ochrimenko.

    Wypowiadając się na temat wyników szczytu Ukraina-UE, który odbył się w tym tygodniu w Kijowie, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaznaczył, że ze względu na to, że rosyjski rynek zamyka się dla ukraińskich towarów, alternatywą jest właśnie rynek UE. Kijów umówił się z UE na kontynuowanie dialogu na temat rozszerzenia limitu dostępu na rynek europejski dla ukraińskich towarów, powiedział prezydent Ukrainy.

    Zdaniem prezesa Ukraińskiego Centrum Analitycznego w rzeczywistości wszystko wygląda nie tak różowo: ukraińskie towary eksportowe, na które jest popyt, nie potrzebują limitów. „Pomysł jest dobry, ale to nie ma sensu. Można zwiększyć limity na kukurydzę i pszenicę, ale to nie jest konieczne. Chiny kupią od nas kukurydzę i bez limitów. A Egipt i Arabowie kupią pszenicę. Żelazo w UE możemy sprzedawać i bez limitów, najważniejsze, żeby kupowali”, — komentuje sytuację ukraiński ekonomista.

    Bardzo trudno będzie znaleźć rynki zbytu dla produktów ukraińskiego eksportu, które wcześniej kupowała Rosja, a są to głównie produkty wysokiej technologii, mówi Ochrimenko: „Ukraina straciła eksport inżynierii maszynowej do Rosji, a teraz traci produkcję chemiczną. A te produkty także teraz Ukraina może bez limitów dostarczać do UE. Ale UE nie kupuje naszej produkcji maszynowej”.

    Ukraina nie ma pieniędzy na promocję innych ukraińskich towarów na przesyconym europejskim rynku. „Można zwiększyć limity na gotowe produkty spożywcze, ale tu pojawia się problemem, że oprócz limitów wciąż należy przejść certyfikację w UE, a co najważniejsze — wypromować markę ukraińskiego masła i sera w UE. A to wszystko należy do sfery science fiction. Więc idea być może jest piękna w kategoriach „piaru”, ale bezsensowna z punktu widzenia naszego eksportu”, — konkluduje ukraiński ekspert.

    Zobacz również:

    Zachodnie firmy za bezcen skupują Ukrainę
    Tymoszenko: polityka gospodarcza Kijowa – „szok bez terapii”
    Sondaż: prawie 1/3 Ukraińców chce wyjechać z kraju
    Tagi:
    Unia Europejska, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz