22:31 18 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Szczelinowanie hydrauliczne

    Bloomberg: Rosja miała rację, rewolucja łupkowa w Europie to wydmuszka

    © flickr.com/ www_ukberri_net
    Gospodarka
    Krótki link
    11847882

    Polska nie stała się nowym Teksasem, a w innych krajach Europy wydobycie gazu łupkowego zderza się z ogromnymi trudnościami.

    Rosja miała wszelkie podstawy, aby wątpić, że gaz łupkowy zastąpi gaz ziemny, informuje agencja Bloomberg.

    Stacja kompresyjna gazu
    © Sputnik. Ivan Rudnev
    Gdy firma Cuadrilla Resources Ltd. otworzyła w 2009 roku swoje biuro w Polsce miała powody do optymizmu. Łupkowy boom zamienił Stany Zjednoczone w największego na świecie producenta gazu. Tym firmom, które rzuciły się do powtórzenia tego sukcesu w Europie, Polska wydawała się nowy, Teksasem. Minęło sześć lat, a brytyjska firma poszukiwawcza i tak nie wykonała swojego pierwszego odwiertu w Polsce. Czołowe koncerny naftowe, takie jak Exxon Mobil Corp., Chevron Corp. i Royal Dutch Shell Plc, spakowały rzeczy i pojechały dalej.

    Na drodze firm, które starają się wydobywać gaz łupkowy w Europie, stoi wiele przeszkód: biurokracja, zagadkowe przepisy podatkowe i lokalne władze, które nie chcą, aby były u nich prowadzone odwierty. Także geologia nie jest pomocna: w Europie jest bardzo mało otworów wiertniczych, które dają możliwe do przyjęcia z komercyjnego punktu widzenia objętości. „To nie jest łatwe — mówi dyrektor ds. odwiertów w Polsce Cuadrilla Marek Madeja. — Koszt wiercenia w Europie jest wysoki, znacznie wyższy niż w USA, a na każdym kroku istnieje mnóstwo norm i przepisów”.

    Rafineria ropy naftowej Chevron
    © AP Photo/ Paul Sakuma, File
    Choć Europa stara się zmniejszyć swoją zależność od rosyjskiego gazu rewolucja łupkowa okazała się tam wydmuszką. Trudne warunki geologiczne, ostry opór ekologów, uciążliwe regulacje i krwawa wojna na Ukrainie razem wzięte zgasiły entuzjazm inwestorów i wyczerpały ich cierpliwość. Marcowy spadek cen ropy do poziomu poniżej 50 dolarów za baryłkę było ostatnią kroplą, ponieważ cena dużej części europejskiego gazu, w tym z importu z Rosji, jest powiązana z ceną ropy.

    Wydaje się, że gaz łupkowy na zawsze pozostaje dodatkowym i drugorzędnym źródłem zasobów energetycznych w Europie. Według analityka z Bloomberg Intelligence Philippa Chladeka, najtańszą opcją pozostaje tam konwencjonalny gaz — zarówno dostarczony przez gazociągi z Rosji, jak i importowany z innych krajów. „Szczelinowanie hydrauliczne jako droga do niezależności okazała się snem, który po prostu się nie spełnił, — powiedział Chladek. — Nie powiedziałbym, że idea gazu łupkowego w Europie umarła, ale wszystko okazało się o wiele trudniejsze, niż myśleliśmy”.

    Zobacz również:

    Europejska Unia Energetyczna: czyje drogi się z nią rozchodzą?
    USA praktycznie nie mają już sposobu na wzmocnienie sankcji wobec Rosji
    Tagi:
    gaz łupkowy, gaz, Europa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz