01:56 15 Sierpień 2018
Na żywo
    Demonstracja w Niemczech przeciwko TTIP

    Porozumienie handlowe UE i USA nie uwzględnia interesów Europy

    © flickr.com / Mehr Demokratie
    Gospodarka
    Krótki link
    0 550

    Zaplanowane na 10 czerwca w Parlamencie Europejskim głosowanie w sprawie TTIP zostało odłożone z powodu wniesienia ponad 200 wniosków z poprawkami do tekstu dokumentu.

    Omawiane porozumienie pomiędzy Unią Europejską i USA o Partnerstwie Transatlantyckim i Inwestycyjnym (TTIP) w obecnym stanie nie uwzględnia w pełnej mierze interesów Europejczyków, uważa szef MSZ Francji Laurent Fabius. O tym powiedział niedawno dla radia RMC.

    Prezydent Rosji Władimir Putin i premier Włoch Matteo Renzi w Mediolanie
    © Sputnik . Aleksiej Nikolski
    Według ministra, początkowo idea rozwoju handlu była dobra, jednak Europa wyrazi swoją zgodę tylko pod warunkiem, że będzie to przynosić korzyści Europejczykom. Dlatego konieczna jest dalsza dyskusja, aby uregulować szereg kluczowych kwestii.

    „Na przykład, europejskie rynki są dziś otwarte dla Amerykanów na 80-90 %, a amerykańskie – na 20 %. Dlatego mówimy, że konieczne jest wyrównanie tych kwestii” – powiedział Fabius.

    Powiedział on także, że Europa nie zgodzi się na stworzenie pozarządowych ekstraterytorialnych sądów arbitrażnych, na co nalegają Amerykanie, a które pozwoliłyby dużym koncernom prowadzić sprawy sądowe przeciwko państwom.

    10 czerwca w Parlamencie Europejskim powinno było odbyć się głosowanie w sprawie TTIP. Zostało ono jednak odłożone, ponieważ ustawodawcy wnieśli  ponad 200 wniosków z poprawkami do tekstu dokumentu. „European Gazette” poinformowała, że przeciwko porozumieniu USA w 14 państwach Unii Europejskiej zebrano dwa miliony podpisów.

    Demonstracja przeciwko TTIP
    © flickr.com / Global Justice Now
    Przeciwnicy porozumienia, nazywający je „ekonomicznym NATO”, uważają, że realizuje ono interesy wyłącznie transnacjonalnych korporacji, które walczą o zniżenie kontroli i osłabienie regulacji prawnych w Europie.

    Gerd Hoffmann, przewodniczący bawarskiego oddziału “Więcej demokracji” i organizator petycji przeciwko TTIP, która zebrała dwa miliony głosów w wywiadzie dla SNA Radio (Niemcy) oświadczył, że taka liczba podpisów pod petycją jest znacząca: „Można mówić o tym, że nasza inicjatywa jest popularna. Liczba głosów mówi sama za siebie”.

    Gerd Hoffmann uważa, że TTIP pociąga za sobą zgubne dla demokracji skutki. Na przykład, zapisane w nim procesy regulacji sporów komercyjnych nie przewidziane są przez konstytucję żadnego z  europejskich państw, a współpraca regulacyjna po prostu pozbawi parlamenty ich pełnomocnictw.

    „Na ile nam wiadomo, istnieje zamiar twórców tego porozumienia, aby wyrównać wszystkie standardy – mówi Gerd Hoffmann. — Działacze polityczni temu oczywiście zaprzeczają, starają się złagodzić tę kwestię, ale wyrównanie standardów bez wątpienia nastąpi, przy czym we wszystkich sferach: i w socjalnej, i w kulturowej. Obawiamy się, że TTIP w szczególny sposósb posłuży nowej fali prywatyzacji, aż do szczebla miejskiego”.

    Ponadto, w przypadku porozumienia istnieje poważny problem braku jawności. Posiedzenia poświęcone TTIP odbywają się za zamkniętymi drzwiami, ich treści nie wolno notować, nie można robić kopii. Większość posiedzeń przygotowawczych odbywa się przy udziale przedstawicieli transnacjonalnych korporacji, rządy są szczególnie słabo wciągnięte w proces podejmowania decyzji. Nawet czonkowie Parlamentu Europejskiego z ogromnymi trudnościami otrzymują dostęp do już wypracowanych segmentów dokumentu.

    „Pogodzić się z takim stanem spraw nie możemy. Takie procesy są niegodne demokracji. Warunkiem demokracji jest przejrzystość. W danym przypadku ten warunek nie jest spelniony” – mówi Gerd Hoffmann.

    Zobacz również:

    Dwa miliony podpisów przeciwko TTIP
    Zamieszki przed szczytem G7
    Tagi:
    Parlament Europejski, TTIP, Unia Europejska, Gerd Hoffmann, Laurent Fabius, Europa, Francja, Niemcy, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz