06:53 05 Kwiecień 2020
Gospodarka
Krótki link
Międzynarodowe Forum Gospodarcze w Petersburgu (15)
0 632
Subskrybuj nas na

Niemiecki politolog, autor książki „Rosja daje gaz” Alexander Rahr o nowym porozumieniu gazowym z Europą w wywaidzie dla agencji "Sputnik".

W zeszłym roku Petersburskie Forum Gospodarcze było przytłoczone ukraińskim kryzysem. Z powodów politycznych wielu wybitnych przedstawicieli biznesu nie mogło w nim uczestniczyć. W tym roku wszystko jest inaczej. Dostarczanie energii pozostaje najważniejszym tematem w stosunkach między Europą a Rosją. I mimo kryzysu ukraińskiego dla wszystkich jest oczywiste, że nie można zrezygnować z dostaw rosyjskiego gazu, który leży u drzwi Europy i mieć nadzieję na skroplony gaz ziemny tysiące kilometrów stąd.

Przypomnijmy sobie poważny kryzys dostaw energii w latach 2006 i 2009 z powodu problemów tranzytowych z winy Ukrainy. Wtedy jeszcze nie było Gazociągu Północnego. Jego dwie nitki zostały zbudowane w latach 2010 i 2012. Poprzez ten gazociąg do Europy trafia 55 miliardów metrów sześciennych gazu. A jeśli teraz dodać do nich kolejne dwie nitki — trzecią i czwartą z kolejnymi 55 miliardami metrów sześciennych, to po dnie Morza Bałtyckiego Europa otrzyma ponad 100 miliardów metrów sześciennych.

Tym samym ona zabezpieczy dla siebie wystarczającą ilość gazu, niezależnie od jakichkolwiek krajów tranzytowych z ich politycznymi gierkami. I jest to bardzo ważne dla Europy w czasie, gdy ona z powodu braku zasobów produkuje niewiele gazu. Tak więc trudno przecenić znaczenie podpisanego podczas Petersburskiego Forum Gospodarczego porozumienia między Gazpromem, E.ON, Shell i OMV odnośnie budowy dwóch nowych nitek Gazociągu Północnego.

Nie sądzę, że projekt może powtórzyć los Gazociągu Południowego, który został zerwany ze względu na działania trzeciego pakietu energetycznego UE. Gazociąg Północny 2 nie podlega ograniczeniom wskutek prawa o liberalizacji, ponieważ gazociąg zostanie przeprowadzony po dnie morza, a nie na lądzie, jak było w przypadku Gazociągu Południowego, gdy część przechodziłaby przez terytorium Bułgarii i krajów bałkańskich. Rosyjski gaz będzie dostarczany do granic Niemiec i przepompowany dalej bez naruszenia trzeciego pakietu energetycznego UE.

Właściwie także sankcje nie są straszne nowemu projektowi. Choć przewiduje się ich przedłużenie, a nie obostrzenie. Nie sądzę, że mogą one mieć wpływ na sektor gazowy. W przeciwnym razie UE ukarze sama siebie. Po tym wszystkim relacje z rosyjskimi partnerami gazowymi są dziś ważniejsze niż kiedykolwiek. Zachodni i rosyjscy przedsiębiorcy nauczyli się pracować w warunkach działania mechanizmów sankcyjnych.

Oczywiście teraz sytuacja nie jest tak korzystna jak wcześniej, ale biznesmeni zawsze znajdą drogę do siebie. Stali się oni bardziej sensowni i pragmatyczni i widzą jak najlepiej zbliżyć się do siebie. I to akurat dzieje się na forum. Gdy wprowadzono sankcje cierpiały obie strony, jakby czarne chmury pokryły niebo. Znajdując drogę do siebie nawzajem przedsiębiorcy ratują gospodarkę.

Tematy:
Międzynarodowe Forum Gospodarcze w Petersburgu (15)

Zobacz również:

Dačić: UE zaproponowała Rosji, aby wybudowała gazociąg z pominięciem Serbii
Rosja i Grecja podpisały memorandum w sprawie przedłużenia „Tureckiego Potoku”
Gazprom i CNPC: ruble i juany mogą zostać walutą rozliczeń w handlu gazem
Tagi:
gaz, Międzynarodowe Forum Gospodarcze w Petersburgu, Gazprom, Unia Europejska, Niemcy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz