07:04 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 11°C
Moskwa+ 9°C
Na żywo
    Zbiór słonecznika w obwodzie czelabińskim

    Les Echos: zagraniczni przedsiębiorcy nie spieszą się z opuszczeniem Rosji

    © Sputnik. Aleksandr Kondratuk
    Gospodarka
    Krótki link
    0 1048452

    Zagraniczni przedsiębiorcy nadal chcą pracować w Rosji mimo wojny sankcji i trudności w rosyjskiej gospodarce, pisze Benjamin Quenelle na łamach francuskiej gazety Les Echos.

    „<…> Zagraniczni przedsiębiorcy nie spieszą się z opuszczeniem kraju mimo recesji i ostrych sankcji Zachodu. Niektórzy z nich uważają nawet, że teraz jest idealny czas dla biznesu”, — kontynuuje gazeta i cytuje opinię bankier Cedrica Etlichera, który oświadczył, że nałożone przez Rosję embargo na import produktów spożywczych z Europy skłoniło wiele francuskich firm do rozwoju produkcji w Rosji.

    Stephane MacFarlane, dyrektor generalny „RZ Agro” (stworzonej przez AFK „System” i członków rodziny Louis-Dreyfus), zajmującej się inwestycjami w ziemie rolne, powiedział, że kryzys pozwala firmie na nabycie nowych własności gruntowych.

    „Wraz z nadejściem kryzysu cena spada /… / pojawia się możliwość kupna wielu dobrych ziem!… Embargo przyspieszyło zmianę importu na produkcję lokalną, cały sektor rolny szaleje. Ale gdy sankcje z obu stron zostaną zniesione, wiele planów biznesowych będzie zagrożonych!”, — cytuje wydanie słowa biznesmena.

    W każdym razie kierownictwo rosyjskiego przemysłu rolnego jest zadowolone z istniejącej sytuacji, pisze gazeta. „Biorąc pod uwagę embargo i wsparcie władz kryzys stał się prawdziwym katalizatorem dla inwestycji”, — powiedział dyrektor generalny „Prodo” Piotr Iliuchin, którego firma zamierza zainwestować 200 milionów euro w modernizację produkcji na Syberii. Jak pisze gazeta, do 2020 roku Rosja będzie w stanie sama zaspokoić swoje zapotrzebowanie na wieprzowinę, ale nadal są jej niezbędne technologie do modernizacji obiektów. W warunkach kryzysu ukraińskiego i napięć w stosunkach z Europą i Stanami Zjednoczonymi, chińskie technologie mogą zastąpić zachodnie, pisze gazeta.

    Dlatego wiele zagranicznych firm stara się zrobić wszystko, aby nie stracić dawno ukształtowanych uprzywilejowanych stosunków z Rosją. W szczególności, pomimo trudności w rozwiązaniu kryzysu ukraińskiego, ambasador Francji w Rosji Jean-Maurice Ripert wznowił podróże po regionach z delegacjami przedsiębiorców. Podczas spotkania z kierownictwem obwodu samarskiego powiedział on, że francuskie firmy pozostają w Rosji, a niektóre nawet dalej będą inwestować.

    Jednak, według Les Echos, z powodu zachodnich sankcji wobec Rosji i wzrostu stopy refinansowania przez Bank Centralny można zauważyć brak finansowania dla wielu projektów. Niemniej jednak przewodniczący Stowarzyszenia Europejskich Przedsiębiorców Philippe Pegorier uważa, że dewaluacja rubla sprzyja lokalizacji produkcji. Pegorier wzywa do „pracy w Rosji w inny sposób, poza sankcjami i presją z ich negatywnym wpływem”.

    Mimo trudnej sytuacji w rosyjskiej gospodarce, „w kręgach biznesowych tli się jeszcze płomyk optymizmu”, konkluduje wydanie.

    Zobacz również:

    Stali przedstawiciele UE zatwierdzili przedłużenie sankcji wobec Rosji o pół roku
    Pew Research: USA martwią się ze względu na stosunek Niemców do Rosji
    Kolejne sankcje wobec Rosji nie pomogą Ukrainie
    Tagi:
    Międzynarodowe Forum Gospodarcze w Petersburgu, sankcje, Francja, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz