16:10 01 Grudzień 2020
Gospodarka
Krótki link
3423
Subskrybuj nas na

Amerykański dziennikarz Matt O'Brien uważa, że członkostwo w strefie euro nie pozwala rządom krajów unijnych na skuteczną walkę z trudnościami natury ekonomicznej. Jako przykład podaje on Holandię i Finlandię, analizując wskaźniki gospodarcze tych krajów.

Według amerykańskiego dziennikarza Matta O’Briena z „The Washington Post”, euro może wyrządzić państwu więcej szkody niż bankructwo. Jako przykład O’Brien podaje Holandię i Finlandię, których wskaźniki gospodarcze w ciągu ostatnich 7 lat okazały się gorsze niż wskaźniki Islandii, która w 2008 roku zbankrutowała.

Kiedy Finlandia i Holandia wchodziły do strefy euro, nikt nie uważał tych państw za słabe gospodarczo. Ponadto stosowały się one do wszystkich przepisów obowiązujących w eurolandzie. Jednak nie uchroniło to je przed rezultatami, które można nazwać katastroficznymi. Zdaniem amerykańskiego dziennikarza, cała wina leży po stronie euro.

— Można wyrazić się bardziej taktownie, jak szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, który powiedział, że europejska waluta jest niedoskonała i wrażliwa – pisze O'Brien.

Finlandia, która straciła dwie największe branże eksportowe, mogłaby poradzić sobie z trudnościami tylko poprzez dewaluację waluty, ale, jak twierdzi O’Brien, znajdując się w strefie euro, nie może tego zrobić. Zamiast tego musi ciąć wydatki poprzez ograniczanie wynagrodzeń. Taka polityka wywołała spadek w gospodarce. W ciągu ostatnich lat Finlandia musiała znacznie zmniejszyć wydatki z budżetu państwa, aby sprostać wymogom strefy euro.

W przypadku Holandii wydatki wewnątrz kraju pozostają poważnym problemem. Zdaniem dziennikarza „The Washington Post” w Holandii jest ogromna „bańka mieszkaniowa”, napędzana odsetkami od kredytów, które płacą właściciele nieruchomości. W związku z tym na barki Holendrów spada ciężar zadłużenia, jakiego nie ma żaden inny kraj eurolandu.

 O'Brien zwraca uwagę na to, że wskaźniki gospodarcze Islandii wyprzedzają wskaźniki Holandii i Finlandii, bo kraj ma własną walutę – koronę islandzką. Według niego, kraje eurolandu nie mogą dewaluować waluty lub obniżyć stóp procentowych, by zapobiegać kryzysom.

— Kaftan bezpieczeństwa euro zamienia zwykłe problemy w nadzwyczajne, jak w przypadku Finlandii, a nadzwyczajne w historyczne, jak w przypadku Grecji. Nie ma znaczenia, czy przestrzegają one zasad. Euro jest kapryśnym bogiem, który karze zarówno grzeszników, jak i świętych – podsumował O’Brien. 

Zobacz również:

Saakaszwili oświadczył, że Putin publicznie groził mu śmiercią
USA dostarczyły do Odessy pojazdy wojskowe marki Hummer
Kara dyscyplinarna dla pracownika ukraińskiej ambasady w Warszawie
Tagi:
Europejski Bank Centralny, strefa euro, Unia Europejska, Mario Draghi, Islandia, Holandia, Finlandia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz