11:27 18 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Sztabki złota

    Na giełdach w USA rośnie nowa bańka, a rezerwy metali szlachetnych w Nowym Jorku topnieją

    © Sputnik. Pavel Lisitsyn
    Gospodarka
    Krótki link
    52021730

    Na giełdach w USA rośnie nowa bańka, - mówi laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Robert Shiller. Na potwierdzenie swoich słów profesor Uniwersytetu Yale przypomina o trzykrotnym wzroście cen akcji w ciągu ostatnich sześciu lat, co nie może nie wzbudzić wątpliwości w ocenach rynku.

    Coraz więcej inwestorów wyraziło zaniepokojenie przewartościowaniem amerykańskich akcji, co stwarza ryzyko pojawienia się bessy, gdy wszystkie notowania pójdą w dół, powiedział Robert Shiller gazecie Financial Times.

    „Wydaje mi się, że znów powstała bańka, ponieważ ceny akcji potroiły się w ciągu zaledwie sześciu lat od 2009 roku, a ludzie tracą pewność w ocenie rynku”, — oświadczył ekonomista.

    Zwiększenie wahań giełdowych, mówi Shiller, wskazuje na fakt, że niepokojące myśli przychodzą do głowy coraz większej liczbie uczestników targów, którzy przeglądają swoje pozycje na rynku akcji.

    Jednak ewentualny wzrost stóp procentowych przez System Rezerwy Federalnej USA w tym tygodniu, zdaniem analityka, nie wpłynie silnie na rynek.

    „Nie spodziewam się większego wpływu. Dużo o tym mówiono, każdy wie, że może to nastąpić. To nie jest już tak wielkie wydarzenie”, — zaznaczył ekonomista dodając, że nie ma historycznych dowodów na istnienie związku między kosztem kredytowania a cenami akcji.

    W tym samym czasie zapasy metali szlachetnych w Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku osiągnęły najniższy poziom od dziesięcioleci. Powód — europejskie banki centralne jeden za drugim wywożą swoje złoto z USA do ojczyzny. Pierwszym krajem, który poprosił o zwrot części złotych sztabek, były Niemcy. Jej przykładem poszła Holandia, a w maju tego roku — Austria.

    Decyzja rządów tych krajów niezbyt raduje Waszyngton i on nie spieszy się ze zwrotem sztabek, przekonuje wiceprezes towarzystwa „The Golden Coin House” Aleksiej Wiazowski.

    „Jeszcze trzy lata temu niemiecki parlament zażądał przeprowadzenie audytu i wyjaśnienia, czy w ogóle to złoto istnieje, a jeśli tak, to aby zważyć wszystkie sztabki. Wtedy odmówiono Niemcom: Bank Rezerw Federalnych powiedział, że nie może zapewnić bezpieczeństwa audytu oraz rozdzielenia swoich i niemieckich sztabek. Sprawę jakoś zatuszowano. Teraz ten skandal wybuchł ponownie, ale myślę, że po raz kolejny odmówią Niemcom — aby nie tworzyć precedensu”, — powiedział Aleksiej Wiazowski.

    Wcześniej stwierdzono, że Bank Centralny Niemiec nadal przewozi do Niemiec swoje rezerwy złota przechowywane po części we Francji i Anglii, ale głównie w Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku. Jak deklarują niemieckie władze, do 2020 roku Bundesbank zamierza przechowywać połowę rezerw złota Niemiec w swoich własnych składach. Według Aleksieja Wiazowskiego ważne jest, aby oszacować rzeczywiste zapasy Niemiec. I to nie tylko dla samego kraju, ale również dla wszystkich uczestników rynku.

    „Teraz Niemcy deklarują, że mają one zapasy 3 tysięcy ton złota, należy przyjąć, że połowa przechowywana jest w Stanach Zjednoczonych. Niemcy są dziś drugim co do wielkości na świecie po Stanach Zjednoczonych posiadaczem złota.”

    Według finansisty Aleksieja Wiazowskiego operacja europejskich banków centralnych sprowadzenia do kraju złota będzie ciągnąć się przez wiele lat, ponieważ Stany Zjednoczone wszelkimi sposobami będą się temu opierać.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Engdahl: rubel i juan podważą dolara
    William Engdahl: amerykański plan załamania cen ropy naftowej może odbić się USA czkawką
    9 zagrożeń dla światowej gospodarki
    Tagi:
    złoto, giełda, Bank Rezerw Federalnych, Holandia, Niemcy, USA, Austria, Nowy Jork
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz