08:23 11 Lipiec 2020
Gospodarka
Krótki link
18500
Subskrybuj nas na

Tak zwana żywnościowa blokada Krymu doprowadzi do tego, że w ciągu dwóch tygodni towary ukraińskie zostaną w pełnym zakresie wyparte z rynku krymskiego, - oświadczył przywódca republiki Siergiej Aksionow.

W niedzielę Ukraina zawiesiła dostawy żywności do Krymu. Na granicy rozpoczęto bezterminową akcję żywnościowej blokady półwyspu. Żadna ciężarówka z numerami ukraińskimi nie mogła przekroczyć w nocy granicy z Rosją i wjechać na terytorium Krymu. Przed punktem przejściowym na granicy z Krymem zgromadziło się blisko 800 TIR-ów z ładunkami. Z danych, znajdujących się w posiadani MSW w obwodzie chersońskim, wynika, że przejazd ciężarówek jest wstrzymany na wszystkich trzech przejściach granicznych na drogach na półwysep.

Kierowcy stoją przez całe doby wskutek poczynań ze strony niezarejestrowanej organizacji – tak zwanego „Medżlisu Tatarów krymskich”, który w pełnym zakresie popiera poczynania oficjalnych czynników w Kijowie. W akcji zaangażowali się także radykałowie z zakazanej w Rosji organizacji „Prawy sektor”. Rozmieścili oni na drogach własne posterunki umocnione.

Władze republiki uznały akcję za pozbawioną wszelkiego sensu.

„Przy takim podejściu w ciągu dwóch tygodni ukraińskie towary zostaną w pełnym zakresie wyparte z rynku krymskiego”, — powiedział Aksionow w wywiadzie dla kanału telewizyjnego „Rossija 24”. — Krym spokojnie to przeżyje”.

Jabłka, obwód Twerski, Rosja
© Zdjęcie : Jekaterina Bespalowa
„Poszkodowali będą raczej producenci płodów rolnych z przygranicznych obwodów Ukrainy, skąd, chociaż nie w tak dużych wielkościach, dostarczana była produkcja rolna”.

„Wszyscy mieszkańcy Krymu od dawna byli na to przygotowani. U nas w pełnym zakresie przygotowane są place pod targi w rejonach rolniczych, aby krymscy producenci mogli bez żadnych problemów sprzedawać swoją produkcję, a obywatele, odpowiednio, uzyskali dostęp do bardziej tanich towarów.  Żaden problem tak naprawdę nie istnieje. Nie widziałem bardziej bezsensownej i nieporadnej akcji”, — oświadczył przywódca Krymu.

Podkreślił on również, że udział towarów produkcji rosyjskiej i krymskiej wynosi na półwyspie 95 procent. Przypomniał on, że na Krym od dawna wstrzymano dostawy materiałów budowlanych z Ukrainy, całkowicie wstrzymano ruch kolejowy. Jednakże sytuacja na półwyspie jest spokojna, a udany sezon urlopowy jest tego dowodem.

Tatarzy krymscy, mieszkający w Symferopolu i Bakczyseraju, wystąpili przeciwko inicjatywie byłego Medżlisu, którego członkowie sami od dawna wyjechali  z półwyspu i teraz urzędują w Radzie Najwyższej Ukrainy. Nazywani są zdrajcami. W pobliżu domu jednego z inicjatorów „blokady towarowej” Mustafy Dżemilewa odbył się wiec. Jego portret ostentacyjnie obrzucono jajkami.

Ciekawe jest, że jako zagrożenie potraktował blokadę Krymu przewodniczący administracji w Odessie, eksprezydent Gruzji Michaił Saakaszwili. W wywiadzie dla „Ekspress TV” oświadczył on, że blokadę Krymu należało zorganizować na szczeblu oficjalnym, nie zaś za pomocą organizacji społecznych i aktywistów z bronią w ręku”. Saakaszwili ostrzegł, że podobne nieoficjalne formacje po takiej blokadzie zechcą uzyskać władzę, pewne tego, że „skoro jeden raz zablokowały granicę,  znaczy, że same są właściwie władzą”.

Zobacz również:

Wicepremier Krymu: Krym przygotował się na zamieszki na granicy z Ukrainą z powodu blokady
Tagi:
blokada, Tatarzy Krymscy, Siergiej Aksionow, Krym, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz