13:18 17 Październik 2017
Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Mapa Europy

    Sankcje – test na niezależność Europy

    © flickr.com/ Celso FLORES
    Gospodarka
    Krótki link
    81048534

    Europa chce znaleźć sposób na zniesienie sankcji wobec Rosji. Na Zachodzie coraz częściej słychać niezadowolone głosy z trwającej wojny gospodarczej. Wojna w Syrii, rozejm na Ukrainie i negocjacje w sprawie transatlantyckiego partnerstwa handlowego tworzą warunki, w których Europejczycy będą mogli odbudować współpracę gospodarczą z Rosją.

    Europa zajmuje bardzo ważne oraz wyjątkowe miejsce w rosyjsko-amerykańskiej rywalizacji. Będąc częścią Zachodu i młodszym partner Stanów Zjednoczonych w atlantyckim projekcje, kontynentalna Europa ma własne interesy a nawet plan. Stany Zjednoczone wykorzystały walkę o Ukrainę jako pretekst do zerwania rosyjsko-europejskiej współpracy. Z względu na dwa ważne dla nich cele.

    Pierwszy związany jest z powstrzymywaniem Rosji przez jej osłabienie, co miała zapewnić izolacja Moskwy od Europy. Sankcje miały zmusić Putina do rezygnacji z Ukrainy i pójścia na ustępstwa.

    Drugim celem jest popchniecie Europy do jeszcze większej atlantyckiej integracji, stworzenia „gospodarczego NATO”. Właśnie w 2013 roku rozpoczęły się negocjacje w sprawie Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), czyli stworzenia wspólnego rynku z niemal miliardem konsumentów (najbogatszych na świecie) i z ponad połową światowego PKB.

    Aby Europejczycy stali się bardziej ugodowi, trzeba było wykazać, że nie mają wyboru: ze Wschodu nadciąga wróg, straszna i podstępna Rosja, od której trzeba jak najmniej zależeć. Głównie w sferze energetyki.

     Europejczycy zdecydowali się na wprowadzenie sankcji wobec Rosji. Rosja odpowiedziała kontrsankcjami. Na tym tle negocjacje w sprawie TTIP, wydawałoby się, musiały pójść szybciej. Ale proces stanął.

    Niedawno francuski  sekretarz stanu do spraw handlu zagranicznego Mathias Fekl oświadczył, że Paryż może zablokować negocjacje między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, jeśli Waszyngton nie zgodzi się na ustępstwa wobec Europejczyków. Fekl jest zniesmaczony zachowaniem Amerykanów i uważa, że rozmowy toczą się pod dyktando Waszyngtonu, który chce wytargować dla siebie korzystne warunki. Zdaniem sekretarza stanu negocjacje mogą się zakończyć niepowodzeniem, jeśli USA nie zmienią swego podejścia  i nie przestaną myśleć jedynie o swoich interesach.

    Zerwanie umowy będzie poważnym ciosem w amerykańskie elity. Teraz dołożą one wszelkich starań, by przyśpieszyć ten proces. Tutaj mogą odegrać swoją rolę również antyrosyjskie sankcje. Ale tym razem w charakterze marchewki, a nie kija.

    Na początku przyszłego roku trzeba będzie zdecydować o ich ponownym przedłużeniu. Waszyngton będzie musiał znowu wywrzeć presję na Unię Europejską i rządy poszczególnych krajów. Ale Europa nie tylko nie chce tego, ale z całych sił szuka możliwości osłabienia wojny sankcyjnej, co było szczególnie widoczne przed i po rozmowach w Paryżu normandzkiej czwórki.

    Na początku przyszłego roku, kiedy będzie podejmowana decyzja o przedłużeniu sankcji, powstanie korzystna dla Europejczyków sytuacja do manewrowania. Od razu kilka czynników będzie sprzyjać temu, by Europa wszczęła procedurę rezygnowania z sankcji.

    Walonki z symbolami Rosji
    © Sputnik. Aleksej Daniczew
    Po pierwsze, sytuacja na Ukrainie. Po drugie, rosyjska operacja w Syrii na tle kryzysu migracyjnego, jak zauważyła zachodnia prasa, poprawia wizerunek Rosji w Europie: „Putin przynajmniej próbuje rozwiązać problem, w przeciwieństwie do Zachodu”. Po trzecie, niezadowolenie Europejczyków z sankcji wobec Rosji będzie tylko rosnąć: biznes ma już dość tego, że ponosi straty  i podlicza utracone zyski, a społeczeństwo nie rozumie, dlaczego nadal trzeba „izolować sąsiada”, który proponuje normalne relacje. Po czwarte, rozmowy w sprawie Transatlantyckiego Partnerstwa będą wywoływać coraz większe niezadowolenie zarówno w społeczeństwie, jak i wśród elit. Rządy będą musiały w jakiś sposób udowodnić, że nie są marionetkami Waszyngtonu. Osłabienie sankcji wobec Rosji zostanie wykorzystane do odwrócenia uwagi od TTIP.

    Jak zostaną dopasowane wszystkie elementy układanki, zobaczymy pod koniec 2015 roku. Oczywiście zniesienie sankcji zależy od siły woli europejskich polityków i ich zdolności do obrony interesów narodowych swoich krajów. Już w ciągu najbliższych miesięcy dowiemy się, czy są oni gotowi do podjęcia działań na rzecz odbudowy stosunków gospodarczych z Rosją.

    Zobacz również:

    Gruszko: Rosja będzie monitorować systemy Patriot w Turcji
    Irański generał potwierdził, że informacje o rosyjskich pociskach są kłamstwem
    Dochodzenie w sprawie katastrofy MH17 budzi wątpliwości nt. obiektywności komisji
    Tagi:
    sankcje, Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), Unia Europejska, Europa, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz