22:29 17 Październik 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin i przewodniczący ChRL Xi Jinping w Chinach

    Głównym rynkiem dla rosyjskich smartfonów Yota są Chiny

    © Sputnik. Michaił Klimientjew
    Gospodarka
    Krótki link
    51242401

    Dyrektor generalny Yota Devices Władysław Martynow oznajmił, że firma zdaje sobie sprawę ze wszystkich trudności związanych z wejściem na amerykański rynek, i rozpatruje Chiny w charakterze priorytetowego regionu sprzedaży swoich smartfonów.

    Priorytetowym rynkiem dla rosyjskiej firmy Yota Devices są nie USA, lecz Chiny, gdzie firma planuje realizować ponad połowę zagranicznej sprzedaży — poinformował w wywiadzie dla agencji Bloomberg dyrektor generalny Yota Devices Władysław Martynow.

    „Patrzymy zarówno na Chiny, jak i USA, a jednocześnie uświadamiamy sobie, że obecnie mamy więcej szans na sprzedaż YotaPhone 2 w Chinach, niż w USA" — oznajmił Martynow, a jednocześnie podkreślił, że po tym, jak prezydent Rosji Władimir Putin podarował YotaPhone przewodniczącemu Chin Xi Jinpingowi smartfon wzbudził spore zainteresowanie w chińskich serwisach społecznościowych.

    W wywiadzie Martynow także podkreślił, że w ciągu roku firma zamierza sprzedać ponad milion smartfonów YotaPhone, ale nie podał żadnych szczegółów dotyczących schematu sprzedaży. W ubiegłym roku firmie udało się sprzedać około 100 tys. smartfonów na całym świecie — czytamy w raporcie spółki analitycznej International Data Corporation (IDC).

    Sprzedaż YotaPhone2 ruszyła w grudniu 2014 roku. Obecnie cena detaliczna smartfonu wynosi około 480 dolarów. Planowana cena smartfonu YotaPhone3 mieści się w granicach 550-600 dolarów, w sprzedaży pojawi się pod koniec drugiego kwartału 2016 roku. 

    Zobacz również:

    W USA rozpoczęto sprzedaż miotaczy ognia bez licencji
    Lenovo może stworzyć komputer na rosyjskim procesorze
    Rosja stworzyła unikalną broń klimatyczną
    Tagi:
    smartfon, Yota, Rosja, Chiny
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz