00:38 23 Październik 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Tłocznia Naftohazu niedaleko Charkowa, Ukraina

    Ekonomista: Kijów krzyczy o rezygnacji z gazu z Rosji, ale po cichu go kupuje

    © AFP 2017/ Siergiej Bobok
    Gospodarka
    Krótki link
    0 785627

    Oświadczenia Kijowa o tym, że Ukraina stała się niezależna od Rosji w kwestii dostaw gazu, są związane zarówno z szantażem politycznym, jak i nadzieją na zniżki, uważa ukraiński ekonomista i politolog Aleksander Dudczak.

    Kijowowi wystarczy przedpłaconego rosyjskiego gazu na cztery dni, powiedział we wtorek szef „Gazpromu” Aleksiej Miller. Zauważył on, że w listopadzie Kijów drastycznie ograniczył ilość zakupów rosyjskiego niebieskiego paliwa — do 10 mln. metrów sześciennych na dobę, czyli cztery razy mniej niż w październiku. Ukraina zmniejszyła również zakupy od Europy.

    „Gazprom” tłumaczy to trudną sytuacją finansową „Naftogazu”. Jednak ukraińska spółka wymienia inne powody. Prezes zarządu „Naftogaz Ukrainy” Andriej Kobolew powiedział, że rosyjski gaz jest importowany w przypadku sprzyjających warunków rynkowych oraz jeśli jest to konieczne. A premier Jaceniuk powiedział, że Kijów stał się niezależny od Rosji w dostawach gazu i w przyszłym roku całkowicie z nich zrezygnuje.

    Ukraiński ekonomista i politolog Aleksander Dudczak twierdzi, że oświadczenia o tym, że Ukraina do reszty i bezpowrotnie zrezygnuje z rosyjskiego gazu, brzmią już nie po raz pierwszy.

    „Ukraina składa oświadczenia, że​nie będzie kupować rosyjskiego gazu, ale tylko wtedy, kiedy ona go realnie nie kupuje — głównie z powodów finansowych. I milczy na temat zakupów, kiedy kupuje gaz. Robi to po cichu, nie afiszując wznowienie zakupów. Taka sama sytuacja jest także teraz. Ale Ukraina nie obejdzie się bez rosyjskiego gazu. Za cztery dni być może koniunktura na rynku, jak to mówią niektórzy eksperci na Ukrainie, zmieni się i akurat będzie dobry czas na zakup rosyjskiego gazu. Zarówno Rosja, jak i Ukraina doskonale rozumieją, że w każdym przypadku będzie to rosyjski gaz, nawet pochodzący z Zachodu przez rewers robiąc małe kółko po Europie. Ukraina rzeczywiście zmniejsza zakupy zarówno w Rosji, jak i w Europie. Jest to związane przede wszystkim z sytuacją w przemyśle, z zatrzymaniem przedsiębiorstw”, — powiedział Aleksander Dudczak.

    Jednocześnie jego zdaniem ciągłe głośne oświadczenia kijowskich urzędników w odniesieniu do gazu są związane także z czynnikiem politycznym.

    „Z drugiej strony jest to próba szantażu politycznego. W tym planie Ukraina łączy się z niektórymi krajami bałtyckimi, które również próbują szantażować Rosję niewielkimi ilościami zakupu gazu. Przy tym jednak Kijów ma także ekonomiczne nadzieje na zniżki. Bez względu na cenę, jaką da jej „Gazprom”, Ukraina zawsze będzie domagać się zniżek. Jest to taki sposób komunikowania się zarówno na poziomie międzykorporacyjnym, jak i międzypaństwowym, który stał się już tradycją ukraińskiego rządu”, — podsumował ukraiński ekonomista i politolog Aleksander Dudczak.

    Zobacz również:

    Szef Gazpromu: Kijowowi wystarczy z góry opłaconego gazu na 4 dni
    „Ukrtransgaz”: Ukraina importuje z Rosji 40 milionów metrów sześciennych gazu na dobę
    Gazprom do kwietnia nie zastosuje wobec Naftohazu zasady take or pay
    Tagi:
    gaz, Naftogaz, Gazprom, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz