12:12 08 Kwiecień 2020
Gospodarka
Krótki link
2253
Subskrybuj nas na

Szef służby ratingów suwerennych agencji S&P potwierdził, że ratingi stanowią ciąg dalszy polityki.

Ratingi międzynarodowych agencji rankingowych niekiedy stanowią bezpośrednią kontynuację polityki i nie stanowią obiektywnych danych — podobne oświadczenia składano wielokrotnie. Tym razem powiedział o tym Moritz Krämer — szef służby ratingów suwerennych międzynarodowej agencji rankingowej S&P, będącej filarem tego globalnego biznesu.

Specjalista Standard & Poor's oznajmił wprost: zacieśnienie stosunków między Moskwą a Waszyngtonem pomoże Rosji w zniesieniu wprowadzonych wobec niej sankcji. Czyli jeśli wszystko robić „według zasad", to rating będzie wspaniały.

Nikt nie kwestionuje znaczenia poprawy stosunków rosyjsko-amerykańskich, tym bardziej w obecnym dramatycznym dla wielu państw i narodów momencie. Dialog obu stron rzeczywiście przybiera na intensywności, co pokazali przywódcy państw na szczycie G20 w Turcji.

Ale jaki związek z tym wszystkim ma agencja rankingowa,nawet tak słynna? Czy nie za dużo bierze na siebie jego kierownictwo, składając wyłącznie polityczne oświadczenia, które rujnują wyobrażenia o obiektywności tego rodzaju struktur?

W październiku Standard & Poor's  potwierdził niski rating Rosji „z negatywną" prognozą. W tym samym czasie podkreślono „ogromne sukcesy ukraińskiej gospodarki, co samo z siebie wyglądało dość kuriozalnie".

Jest powszechnie znane, że opinię wyrabia się długo, a traci się w jednej chwili. S&P pędzi właśnie tą drogą. 

Zobacz również:

Obniżony rating kraju: atak finansowy na Brazylię trwa
Fitch obniżył rating Kijowa do krytycznego poziomu „C"
Agencja Fitch obniżyła rating Ukrainy do „C”
Tagi:
ranking, Standard & Poor's, Rosja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz