10:03 07 Kwiecień 2020
Gospodarka
Krótki link
0 183
Subskrybuj nas na

Kryzys gospodarczy w pierwszej kolejności uderza w mniej zamożne grupy ludności, w mniejszym stopniu wpływa na klasę średnią i zazwyczaj omija osławiony „jeden procent”. Jednak obecny przedłużający się kryzys w połączeniu z niestabilnością na świecie najwidoczniej nie ominął też segmentu towarów luksusowych – pisze Lenta.ru.

W warunkach trwającej niestabilności gospodarczej na światowych rynkach segment luxury w większości krajów znajduje się obecnie w trudnej sytuacji. Swoją rolę odegrało również zagrożenie terrorystyczne. Eksperci poważnie obawiają się, że niedawne ataki terrorystyczne w Paryżu, jednym z centrów mody i w tradycyjnym miejscu „polowania” na towary klasy premium, może znacznie ograniczyć aktywność konsumencką. Zresztą, uważa portal, główne rynki luksusowych ubrań, zegarków i akcesoriów przeniosły się na Bliski Wschód, do Chin i Rosji.

Kryzys najmniej dotknął rynek bliskowschodni, skoncentrowany na „naftowych” monarchiach Zatoki Perskiej. Jak pisze Lenta.ru., nowe butiki otwarto w 2015 roku też w tradycyjnych centrach shoppingu w dużych miastach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Arabii Saudyjskiej, których zamożni mieszkańcy wcześniej woleli  masowo zaopatrywać się w luksusowe towary w europejskich stolicach, zwłaszcza w Londynie.

Sytuacja nie jest na tyle jednoznaczna w Chinach. Krach na giełdzie latem 2015 roku negatywnie wpłynął na siłę nabywczą konsumentów, zwłaszcza w najwyższym segmencie, a nieukształtowana do tej pory klasa średnia znowu zainteresowała się bardziej ekonomicznymi modelami konsumpcji – tanimi międzynarodowymi i lokalnymi markami. Przede wszystkim w tym miesiącu zamknięto trzy sklepy marki  Louis Vuitton. Zresztą, marce pozostało ponad 40 punktów w różnych miastach kraju.

Amerykański segment luksusowych towarów w mniejszym stopniu dotyczy ten problem. Zdaniem portalu Lenta.ru., głównie polega on na toczącej się w specjalistycznych mediach dyskusji, która dotyczy transgranicznego handlu poprzez internet, zauważalnie podważający tradycyjne butiki.

Sytuacja w rosyjskim segmencie luksusowych towarów również pozostaje trudna, w wielu kwestiach w związku z mającym miejsce rok temu poważnym spadkiem kursu rubla, spadkiem cen ropy naftowej i trudnymi okolicznościami  międzynarodowymi. Jednak rynek detaliczny jest optymistyczny.

— Wspaniale się czujemy i rozwijamy się w Rosji – komentuje sytuację Giorgio Guidotti, dyrektor ds. kontaktów z klientami Max Mara Group, do której należą marki odzieży damskiej i akcesoriów klasy luks Max Mara, Marina Rinaldi, Sportmax i inne. – Niedawno otwarto odnowiony i rozszerzony butik Max Mara w Petersburgu. Bardzo wierzymy w Rosję, wasze kobiety lubią naszą odzież. Zyski znacznie wzrosły w porównaniu z tym, co było rok temu – powiedział.

Nawiasem mówiąc, Guidotti dodał, że jego firma dobrze się czuje w Chinach. – Byłem w Chinach kilka tygodni temu. Chinki nadal aktywnie kupują u nas. Przede wszystkim zwracają szczególną uwagę na najdroższe rzeczy. Max Mara jest jednym z większych graczy na rynku mody w Chinach. Mamy tam około czterystu sklepów i nie zamierzamy ich zamykać. Tak, w Chinach jest kryzysy, ale nas, dzięki Bogu, on nie dotyczy – zaznaczył.

Nie obserwuje druzgocących kryzysowych zjawisk w Chinach i w innych krajach Azji Południowo-Wschodniej również Björn Bruun, właściciel duńskiej firmy Bruuns Bazaar, producenta odzieży damskiej i akcesoriów segmentu premium. – Uważam, że kryzys 2008 roku dawno zakończył się, żadnych objawów recesji w naszym sektorze chińskiego rynku nie widzę – powiedział Bruun. – Podobnie jest w Rosji. Rozmawiamy na otwarciu pierwszego sklepu Bruuns Bazaar w Moskwie. Uznałem, że jest to najlepszy czas, by wejść na wasz rynek i mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości otworzymy w Rosji  jeszcze kilka butików – dodał.

Zobacz również:

Premier Japonii będzie konsultować z Obamą wizytę Putina w Tokio
Lider sieci ekstremistów przyznał, że kupował na Ukrainie broń dla PI
Rosyjską animację o dążeniu do gwiazd nominowano do Oscara - wideo
Tagi:
towary luksusowe, kryzys gospodarczy, Bliski Wschód, Chiny, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz