Widgets Magazine
09:04 22 Październik 2019
Wydobycie ropy z łupków

„To jest ropa, głuptasie!"

© AP Photo / Eric Gay
Gospodarka
Krótki link
18061
Subskrybuj nas na

Podczas prezydenckiej kampanii wyborczej w 1992 roku w USA Bill Clinton postawił na hasło „Jest to gospodarka, głuptasie!".

Jego poprzednik George Bush został otoczony aurą sukcesów wojskowych i dyplomatycznych (upadek Muru Berlińskiego, rozpad Związku Radzieckiego, wyzwolenie Kuwejtu i rozpoczęcie procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie), lecz kandydat z ramienia demokratów uświadomił sobie, że Amerykanów najbardziej interesowały ich własne kieszenie i światowy kryzys gospodarczy — pisze Le Monde, Francja. 

Jednak jakie główne wydarzenie w 2015 roku zmieni sytuację w 2016 roku i być może w bardziej odległej przyszłości? Odpowiedź tkwi w jednym z paragrafów budżetu, przyjętego przez amerykański Kongres 18 grudnia: parlamentarzyści znieśli obowiązujący przez 40 lat zakaz eksportu amerykańskiej ropy naftowej. 

Zakaz sięga korzeniami pierwszego kryzysu naftowego i embarga państw arabskich z 1973 roku, które pociągnęło za sobą deficyt benzyny w USA. Tym nie mniej wykrycie i aktywne zagospodarowanie gigantycznych zapasów ropy łupkowej zmieniły sytuację — pisze Le Monde. 

Rewolucja łupkowa

Od 2008 roku produkcja ropy naftowej w USA prawie się podwoiła: ze 146 do 281 mln baryłek na miesiąc. W 2014 roku USA nawet zajęły pierwsze miejsce na świecie pod względem wydobycia. Prawie niezauważalna rewolucja łupkowa niewątpliwie pozostanie w historii jednym z najważniejszych osiągnięć Baracka Obamy w ciągu dwóch kadencji prezydenckich — pisze Le Monde. 

Decyzji Kongresu USA nie da się nazwać dobrą wiadomością z punktu widzenia osiągniętego na konferencji w Paryżu porozumienia o zmniejszeniu emisji gazów cieplarnianych. Jednocześnie otwiera nieznane wcześniej perspektywy geopolityczne. Biorąc pod uwagę bieżące ceny ropy naftowej i jej transportu nie należy się spodziewać, że czarne złoto z USA zaleje Europę i Chiny. Tylko notowania cen ropy naftowej teraz na dłużej pozostaną na niskim poziomie — podkreśla Le Monde. 

W 2014 roku Arabia Saudyjska rozpętała wojnę cenową, dążąc do osłabienia amerykańskich producentów a także Iranu i Rosji, swoich rywali geopolitycznych. Obecnie trafiła do własnej pułapki. Jej gigantyczne zasoby walutowe odczuwalnie wycieńczyła rozpoczęta w marcu wojna w Jemenie. 

W najbliższym czasie zostaną zniesione sankcje ograniczające eksport ropy naftowej oraz europejskie embargo wobec Iranu. Kraj będzie potrzebował wydobycia i sprzedaży ogromnych ilości ropy, aby popchnąć wzrost swojej gospodarki, która została wyczerpana w latach europejskich, amerykańskich i ONZ-owskich sankcji — pisze Le Monde. 

Co się tyczy Rosji, która i tak już pogrążyła się w recesji z powodu europejskich sankcji i spadku ceny ropy naftowej, perspektywa zakończenia kryzysu gospodarczego staje się dla niej coraz bardziej odległa. 

Fakt, że trzy państwa mające najbardziej nieprzyjednane stanowiska w kwestii syryjskiego konfliktu muszą się godzić z osłabieniem finansów i nie będą mogły doprowadzić do „całkowitego zwycięstwa" w wojnie, niewątpliwie stanowi pozytywny sygnał. Na Ukrainie już widoczne są pierwsze oznaki złagodzenia rosyjskiego stanowiska. W dalszej perspektywie liberalizacja amerykańskiego gazu łupkowego mogłaby przekreślić całą strategię Putina, który próbuje wywierać na Europę presję za pomocą energetyki. A jest to wspaniała wiadomość dla UE — pisze Le Monde, Francja. 

Zobacz również:

Amerykański analityk: 2015 – rok, kiedy Rosja powiedziała USA „stop”
WP: USA nie zdołają wyprzeć Rosji z rynku zbrojeń w Indiach
WSJ: USA próbowały przeprowadzić w Syrii przewrót wojskowy
Tagi:
ropa naftowa, łupki, gaz łupkowy, Iran, Rosja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz