Gospodarka
Krótki link
3364
Subskrybuj nas na

Przeciwnicy wspólnego projektu gazowego Gazpromu i wielu amerykańskich przedsiębiorstw są niezadowoleni ze „sprzecznego charakteru” Gazociągu Północnego-2, ale niemieckie władze oraz Komisja Europejska nie spieszą się ze stawianiem przeszkód na drodze tej inicjatywie, uważa Judy Dempsey z Carnegie Europe.

Warto zauważyć, że kanclerz Niemiec wspiera projekt Gazociągu Północnego-2, będąc jednym z głównych europejskich krytyków polityki Kremla i inicjatorką wprowadzenia sankcji wobec Moskwy. Co więcej, właśnie Angela Merkel zrezygnowała z „polityki wschodniej” (Ostpolitik), przy pomocy której niemieccy przywódcy przez ponad 30 lat próbowali budować przyjazne stosunki z Rosją.

Zdaniem analityk, stosunek niemieckich władz do rosyjskiego projektu gazowego świadczy o tym, że interesy narodowe stają się ważniejsze od planów stworzenia europejskiej unii energetycznej. Zaniepokojeni tą tendencją koledzy Berlina w ramach Unii Europejskiej, głównie polski konserwatywny rząd Prawa i Sprawiedliwości,  są niezadowoleni z samego projektu Gazociągu Północnego-2 i z zachowania Niemiec.

— Warszawa uważa, że budowa Gazociągu Północnego-2 poprzedzi niemiecko-rosyjski sojusz ze szkodą dla Polski, Ukrainy i innych krajów Europy Wschodniej – pisze Judy Dempsey.

Z polityką Berlina nie zgadza się również włoski premier Matteo Renzi. Rzym krytykuje Niemcy za niekonsekwencję (władze niemieckie poparły Gazociąg Północny, a projekt Gazociągu Południowego, w którego budowie miała uczestniczyć włoska korporacja gazowo-petrochemiczna ENI, Berlin zablokował).

W trakcie ukraińskiego kryzysu Unia Europejska dzięki Angeli Merkel wypracowała skonsolidowaną pozycję wobec Rosji, ale sytuacja z niemieckim wsparciem Gazociągu Północnego-2  znowu podzieliła Wspólnotę.

— Jednak Merkel nie jest gotowa na porzucenia projektu, który zagraża jedności – podkreśla  Dempsey.

Niemiecki Federalny Urząd Antymonopolowy (Bundeskartellamt) w grudniu 2015 roku zatwierdził stworzenie spółki joint venture w ramach projektu Gazociągu Północnego-2. Wcześniej Litwa, Łotwa, Estonia, Polska, Węgry, Rumunia i Słowacja skierowały do Brukseli wspólne pismo, w którym skrytykowano budowę gazociągu. Według tych krajów, projekt może zwiększyć uzależnienie Europy od rosyjskiego gazu, poważnie osłabić bezpieczeństwo energetyczne krajów Europy Środkowej  i całej Unii Europejskiej, a także doprowadzić do dalszej destabilizacji sytuacji na Ukrainie.

Projekt Gazociągu Północnego-2 zakłada budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej mocy przesyłowej 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie z Wyborga w Rosji do Greifswald w Niemczech po dnie Morza Bałtyckiego. 

W projekcie 51% udziałów ma rosyjska firma Gazprom, E.On, Shell, OMV i BASF/Wintershall po 10%, a Engie — 9%.

Zobacz również:

Spisek antypaństwowy: kto jest winny kryzysu migracyjnego?
Po co są porwania ludzi? Jak Niemcy radzą sobie z kidnappingiem?
Profesor Harvardu: USA nie wiedzą, co zrobić z Bliskim Wschodem
Tagi:
Gazociąg Północny - 2, Włochy, Niemcy, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz