01:48 10 Sierpień 2020
Gospodarka
Krótki link
1170
Subskrybuj nas na

Komisja Europejska zamierza przyspieszyć budowę elektrowni atomowych w Europie. Jednym z powodów jest próba pozbycia się zależności energetycznej od Rosji, pisze "Spiegel", powołując się na raport, który trafił do dyspozycji gazety.

„W Niemczech w 2022 roku ma zostać wycofana z eksploatacji ostatnia elektrownia atomowa. Europa, przeciwnie, będzie wzmacniać rozwój tej spornej technologii z woli Komisji Europejskiej” — pisze niemiecka gazeta.

Unia Europejska chce bronić swojej przewagi technologicznej w dziedzinie energetyki jądrowej, dlatego państwa członkowskie UE powinny wzmocnić współpracę w zakresie badań, rozwoju, finansowania i budowy nowych reaktorów, czytamy w raporcie.

Według danych "Spiegela" ten dokument będzie podstawą dla przyszłej polityki nuklearnej Komisji Europejskiej. Jednocześnie publikacja zauważa, że Komisja Europejska odmówiła komentarza w sprawie raportu.

Z punktu widzenia anonimowych insiderów, na których powołuje się gazeta, istnieją dwa główne motywy takiej polityki: próba zmniejszenia zależność od rosyjskiej energii i chęć zmniejszenia ilości emisji CO2 do atmosfery.

Członek Rady ds. Stosunków Międzynarodowych przy Prezydencie Rosji Bogdan Bezpalko uważa, że budowa elektrowni jądrowych jest korzystna przede wszystkim dla krajów takich jak Francja, która jest jednym z głównych przedstawicieli sektora energetycznego UE.

W Europie istnieją dwie koncepcje rozwoju energetyki, jedną z nich przedstawiają Niemcy, kolejną — Francja. Niemcy po serii katastrof jądrowych, zwłaszcza w Fukushimie, do reszty wzięły kurs na likwidację u siebie energetyki jądrowej, zastępując ją innymi formami energii, głównie przyjaznymi dla środowiska. Z drugiej strony stoi Francja, gdzie 80% energii pochodzi z elektrowni atomowych. Energia jądrowa to dobry towar, który można sprzedawać zarówno na rynku samej Europy, jak i konkurować z innymi producentami — z Rosją, Stanami Zjednoczonymi, po części z Japonią. Wydaje mi się, że głównym powodem jest po prostu rozszerzenie rynku zbytu energii jądrowej francuskich producentów jako głównych przedstawicieli sektora energetycznego UE” — powiedział Bogdan Bezpalko.

Jednak jest on przekonany, że z pomocą energii jądrowej Europejczycy nie będą w stanie w pełni zastąpić rosyjskiego gazu.

„W rzeczywistości w praktyce trudno jest ją wykorzystać jako substytut gazu. W szczególności będzie to wymagało wielkoskalowej przebudowy całej infrastruktury energetycznej. Ale można ją wykorzystać jako pretekst do ograniczenia dostaw gazu z Rosji. Wszystkie te trzecie pakiety energetyczne, jakoby troska o środowisko UE i tak dalej — wszystko to może być wykorzystane w celu nacisku, na przykład na Niemcy, aby po raz kolejny protestować przeciwko budowie „Gazociągu Północnego 2”, przeciwko niemieckim firmom, które są zainteresowane normalnymi relacjami rynkowymi z Rosją, nieograniczonymi sankcjami. Ale gaz to nie tylko środek do ogrzewania, to na przykład także surowiec. I nie do końca rozumiem, w jaki sposób oni zastąpią go w charakterze surowca. Dobrze — gaz, a ropa? Co oni, też będą starali się ją zastąpić? Będą robili plastik z energii jądrowej? Dlatego wydaje mi się, że jest to bardziej pretekst do tego, aby wywrzeć nacisk na Rosję, na Niemcy, niż jakieś realne projekty. Po prostu jeden z projektów piarowski. Wcześniej był inny projekt piarowski: próba zastąpienia rosyjskiego gazu skroplonym amerykańskim. Jaka była radość z powodu tankowca, który przypłynął na Litwę. Ale radość szybko zgasła: okazało się, że jest on o wiele droższy od rosyjskiego i po prostu nieopłacalny. Myślę, że nowy projekt to prawie to samo” — stwierdził Bogdan Bezpalko.

Zobacz również:

Spiegel: UE z powodu Rosji zbuduje nowe elektrownie atomowe
Francja chce współpracować z Rosją w kwestii nowego reaktora jądrowego
Czarnobyl dzisiaj: czym żyje martwa strefa
Tagi:
ropa naftowa, gaz, elektrownia atomowa, Unia Europejska, Francja, Niemcy, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz