15:00 03 Sierpień 2020
Gospodarka
Krótki link
38954
Subskrybuj nas na

Amerykański miliarder George Soros po dłuższej przerwie powrócił do operacji na rynku finansowym. Fundacja Sorosa, obracająca 30 miliardami dolarów, sprzedała pakiety akcji i z otrzymanych środków skupiła złoto i papiery wartościowe przedsiębiorstw zajmujących się wydobyciem złota - podaje The Wall Street Journal.

Dane posunięcie świadczy o pesymistycznym nastawieniu inwestora. Skup złota stanowi z reguły część tzw. strategii niedźwiedziej, stosowanej w czasie, gdy spada wartość papierów wartościowych i inwestorzy szukają jakiejś cichej przystani, którą są drogocenne metale.

W ostatnich miesiącach nastrój Sorosa ewoluuje w stronę zwiększonego pesymizmu, co można wytłumaczyć spowolnieniem tempa chińskiej gospodarki, a także tarciami w Europie (w szczególności możliwym wyjściem Wielkiej Brytanii z UE).

Amerykański finansista prognozuje "ostre wyhamowanie chińskiej gospodarki", do czego, zdaniem finansisty, doprowadzą wzmożony odpływ kapitału i wysoki dług publiczny Pekinu. Jego zdaniem, system finansowy Chin „niepokojąco przywodzi na myśl to, co wydarzyło się w czasie kryzysu finansowego w USA w latach 2007-2008". Kryzys chińskiej gospodarki doprowadzi do gwałtownego spadku notowań na światowych rynkach — uprzedził Soros. Finansista oświadczył, że jest kategorycznie przeciwko stawianiu na azjatyckie waluty i gospodarki surowcowe. Chiny zauważyły Sorosowi, żeby zaprzestał wojny przeciwko chińskiej waluty.

W ostatnich latach Soros praktycznie nie prowadził własnych inwestycji. Zajmował się w szczególności działalnością charytatywną i aktywnie uczestniczył w życiu publicznym. W związku z tym, powrót Sorosa na rynek inwestycji stanowi moment przełomowy.

Zobacz również:

Pentagon: Chiński myśliwiec dokonał „niebezpiecznego” przechwycenia samolotu USA
USA oskarżono o podważanie fundamentów WTO
Juan dokonuje nowego przełomu na globalnym rynku walutowym
Tagi:
kryzys, waluta, złoto, George Soros, Stany Zjednoczone, Chiny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz