22:25 17 Październik 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Międzynarodowy Forum Ekonomiczny w Petersburgu

    Dokąd uciekają inwestycje z Polski

    © Sputnik. Michael Klimentyev
    Gospodarka
    Krótki link
    Leonid Sigan
    111756624

    Rozmowa korespondenta rozgłośni Sputnik Leonida Sigana z ekspertem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych Tomaszem Jankowskim.

    —  Do rozmowy z Panem zachęciła mnie publikacja w „Financial Times", której autor stwierdza, że duża część inwestorów wycofuje swój kapitał z Polski, a decyzję tę argumentują niepewną sytuacją polityczną, a także napięciem, które istnieje między polskim rządem a Brukselą. Czy te argumenty są przekonywujące dla Pana?

    Agnieszka Wołk-Łaniewska
    © Zdjęcie: Igor Motowiłow
    — Przekonywujące? Nie bardzo, dlatego że nie ma to przełożenia na samą ekonomię.

    Oczywiście w dzisiejszym świecie tego typu argumentacja zawsze pada przy okazji wycofywania jakichkolwiek inwestycji. Trzeba pamiętać, że stabilne rządy przekładają się między innymi na stabilność waluty, na ocenę wiarygodności przez agencje rankingowe.

    Generalnie to, że centrum tych agencji i wszystkich światowych instytucji ekonomii znajduje się w Waszyngtonie czy Londynie, przekłada się bezpośrednio na politykę. Jeżeli nie mamy do czynienia z rządem stabilnym, przez co należy rozumieć rząd podporządkowany tamtym ośrodkom decyzyjnym, to zazwyczaj wywiera się w ten sposób nacisk ekonomiczny. Czyli wycofuje się oceny agencji rankingowej, a to z kolei wpływa na spadek inwestycji.

    To jest element szantażu ekonomicznego.

     Do niedawna Polska była „ulubieńcem rynków wschodzących". Teraz ta tendencja dynamicznie się odwraca. Mało tego — majaczy widmo przekroczenia unijnego pułapu deficytu budżetowego. Więc co dalej?

    — Wszystko to, co dzieje się akurat w tym aspekcie, jest efektem polityki prowadzonej przez obecny rząd. Polega ona na wypowiadaniu wojen wszystkim dookoła.

    Jeżeli spojrzymy na Wschód — to Rosja, wiadomo, wielki wróg, trzeba wpuszczać wojska amerykańskie itd.

    Jeśli chodzi o Unię Europejską, tak samo mamy poruszane różne argumenty „suwerennościowe" i widzimy brak chęci rozmowy z Brukselą na jakiekolwiek tematy związane z funkcjonowaniem Polski.

    To się przekłada na cały aspekt polityki zagranicznej w kontekście ekonomicznym.

    Oprócz tego bardzo popieram socjalne reformy, których dokonuje rząd PiS. Natomiast nie jest możliwe dokonywanie reformy finansów bez zmiany struktury własnościowej w Polsce. To jest tylko oszukiwanie się.

    Polska na przestrzeni 27 ostatnich lat pozbawiła się w zasadzie własności nawet naturalnych skarbów. Ostatni przykład to KGHM — miedź, której cena na rynku tylko rośnie. Polska pozbawia się dochodów. Kraj nie ma już w zasadzie własnej bankowości. Ostatnim polskim bankiem został PKO BP, ale o ile wiem, polski rząd nie ma większości udziałów. Wszystkie tego rodzaju reformy muszą prowadzić do upadku finansów, bowiem rząd PiS, prawdopodobnie przez własne powiązania prywatne, nie jest w stanie naruszyć struktury własnościowej w obecnej Polsce. A przy okazji wypowiada wojnę wszystkim dookoła — i Niemcom, i Rosji. Nie ma wsparcia z zewnątrz.

    Przy całym szacunku, przy całej mojej sympatii do Węgrów, sojusz polsko-węgierski to trochę za mało, aby dać sobie radę z całym tym systemem, który funkcjonuje na Zachodzie.

    —  Jesteśmy w przededniu otwarcia Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Na jednym z paneli będzie omawiany temat „Poszukiwania nowych impulsów dla rozwoju. Spojrzenie w przyszłość". Jaką przyszłość widzi Pan dla Rosji?

    Fabryka Mercedes Benz w Niemczech
    © REUTERS/ Kai Pfaffenbach
    — Powiem trochę przewrotnie. Całe te sankcje narzucone przez Unię Europejską pod wpływem Waszyngtonu mogą się okazać dla Rosji korzystne. Dzisiaj Rosja jest na takim etapie, że musi nareszcie zacząć inwestować w rozwój własnej gospodarki. Wie, że na samym eksporcie surowców nie można się zabezpieczyć, nie można się uniezależnić od zachodnich ośrodków z tego względu, że wartość surowca określa jego cenę, a niestety nad tą ceną Rosja nie panuje.

    Ja wyrażam nadzieję, że Rosja dzięki tej świadomości umocni swoją pozycję, rozpocznie inwestycje w produkcję wysoko przetworzonych produktów, które mogą zwiększyć konkurencyjność rosyjskiej gospodarki. To z kolei przełoży się na pozycję Rosji w świecie i Rosja będzie w stanie przeciwstawić się zachodniej presji, nie w sensie militarnym, bo w tym już jest w stanie się przeciwstawić, ale właśnie w sensie ekonomicznym.

    Nie będzie można zmuszać Rosji do ograniczeń na podstawie windowania w dół cen ropy czy gazu. Rosja będzie potrafiła sama kreować swoje instrumenty gospodarki. Bardzo bym chciał, żeby się tak stało, bo mam nadzieję, że Polska pójdzie podobną drogą. W tym momencie Rosja nie ma innego wyjścia.

    —  A jeśli zapytam Pana o przyszłość Ukrainy?

    Ukraina
    © AFP 2017/ Sergei Supinsky
    — Jeżeli chodzi o Ukrainę, to jednym z architektów ukraińskiej ekonomii ma być Leszek Balcerowicz, który się niezbyt dobrze zapisał w najnowszej historii Polski, kierując ją właśnie na tory, o których wspomniałem wcześniej.

    Przyszłość Ukrainy rysuje się w bardzo czarnych barwach. Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z przejęciem majątku narodowego przez jeszcze bogatszych oligarchów zachodnich od tych oligarchów, którzy obecnie rządzą na Ukrainie. Dla przeciętnego Ukraińca sytuacja będzie coraz gorsza.

    Do tej pory majątek, który był w dyspozycji rodzimych oligarchów, mimo wszystko pozostawał na Ukrainie. A w nowej sytuacji będziemy mieli do czynienia z wyprowadzaniem tego majątku z Ukrainy. Zauważmy, że już teraz państwo ukraińskie ma status państwa upadłego, a będzie jeszcze gorzej.

    Donald Tusk
    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Nie można oczekiwać od ośrodków zachodnich, głównie amerykańskich, że postąpią inaczej, bo same są w takiej sytuacji, że muszą zdobywać nowe rynki. Umowa TTIP jest właśnie skrojona pod to, aby Amerykanie mogli — po raz pierwszy w historii — eksportować własne surowce. A to znaczy, że są do tego zmuszeni. Inaczej nie są w stanie zdobyć Zachodu. Mogą tego dokonać tylko kosztem innych krajów, w tym też Ukrainy, która jest dzisiaj najbardziej ewidentnym przykładem amerykańskiej ingerencji. Los Ameryki będzie uzależniony od smutnego losu tych krajów.

    Zobacz również:

    Eurodeputowani na forum w Jałcie: UE prowadzi politykę podwójnych standardów
    Europa daje dupy
    Petersburskie forum 2015: najważniejsze dla biznesu - aby nie przeszkadzano w pracy
    Między Waszczykowskim i Fellinim
    USA pozwolą swoim biznesmenom na udział w Petersburskim Forum Ekonomicznym
    Andriejew: „Stan stosunków rosyjsko-polskich jest kwestią politycznej woli rządu RP"
    Tagi:
    gaz, ropa, Międzynarodowe Forum Gospodarcze w Petersburgu, Prawo i Sprawiedliwość, Financial Times, Leszek Balcerowicz, Waszyngton, Bruksela, Londyn, Petersburg, Węgry, Niemcy, USA, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz