02:20 24 Październik 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-1°C
Na żywo
    Farbyka drobiu Reftinskaja w obwodzie swierdłowskim

    Nie samym ryżem... Rosja zacznie dokarmiać Chińczyków?

    © Sputnik. Pavel Lisitsyn
    Gospodarka
    Krótki link
    11351411

    Jak informuje Rossielchoznadzor, Pekin przystępuje do zniesienia ograniczeń w dostawach wołowiny, podrobów i drobiu z Rosji do Chin.

    Chiny zamierzają znieść zakaz dostaw wołowiny, podrobów i drobiu, a także zapoczątkować proces zniesienia ograniczeń importowych, wprowadzonych z obawy przed epidemią ptasiej grypy — informuje rosyjski resort. Jesienią do Rosji mają przyjechać chińscy specjaliści, którzy sprawdzą stan środków ostrożności podjętych w celu przeciwdziałania epidemiom innych chorób występujących wśród zwierząt domowych.

    W ciągu ostatnich piętnastu lat Chiny wprowadziły cały szereg tymczasowych ograniczeń wwozu rosyjskich zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego. W 2000 roku za przyczynę ich wprowadzenia posłużyła pryszczyca, w 2005 roku — ptasia grypa, w 2008 roku — dżuma świń, a w 2015 roku — egzantema wśród bydła rogatego. Impulsem dla zniesienia ograniczeń była decyzja Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która pod koniec maja uznała Rosję za „kraj wolny od pryszczycy bez szczepień". Właśnie z takich obszarów — „wolnych od pryszczycy bez szczepień" — Chiny zakupują mięso i produkty mięsne.

    Co będzie, jeśli każdy Chińczyk wypije po szklance mleka

    Chiński rynek spożywczy jest naprawdę trudny do ogarnięcia i umożliwienie Rosji eksportu wołowiny i drobiu do Chin otwiera przed rosyjskim przemysłem spożywczym duże możliwości — uważa ekspert do spraw bezpieczeństwa żywnościowego, docent moskiewskiej Akademii Rolniczej im. Timiriaziewa Igor Abakumow.

    Abakumow daje prosty przykład. Jeśli każdy mieszkaniec Państwa Środka będzie wypijał dziennie po szklance rosyjskiego mleka, to potrzebnych będzie ponad 250 tysięcy ton tego napoju. Dla porównania, taką ilość mleka Rosja produkuje tygodniowo.

    Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew na 15. zjeździe Jednej Rosji
    © Sputnik. Ekaterina Shtukina
    „Dziś Chiny przeżywają okres wzrostu gospodarczego. Poziom życia społeczeństwa wyraźnie wzrasta, a wraz ze zwiększonymi dochodami ludzie, w pierwszej kolejności, dążą do poprawy jakości swojego jadłospisu. Taki mechanizm obserwujemy dziś w ChRL. Ten, kto spożywał drób, zaczyna dodawać do jadłospisu wołowinę, a ten, kto jadł sam ryż, zaczyna łączyć go z warzywami" — objaśnia Igor Abakumow.

    Rosjanie nakarmieni. Kolej na Chińczyków.

    W ostatnich dwóch latach Rosja przeżywa „lustrzany proces". Dane rosyjskiej agencji statystycznej pokazują, że choć objętość produkcji rolnej w Rosji według aktualnych cen zwiększyła się o 2,8% w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku, to realne dochody Rosjan spadły w tym samym czasie o 7,1%. W rezultacie obroty w handlu detalicznym spadły o 5,2%. Część osób jest zmuszona oszczędzać na jedzeniu i najbardziej zmniejszyła się podaż na drogie artykuły spożywcze, z tzw. segmentu premium.

    Otwarcie chińskiego rynku jest niezłą szansą na to, by produkcja towarów z „pierwszej półki" nabrała tempa — uważa Igor Abakumow, podając jako przykład wołowinę marmurkową. Rosja niedawno opanowała proces jej produkcji, ale nie jest w stanie jej zwiększać z racji wygórowanej ceny.

    „Raczej nie przebijemy się z tym towarem na europejski rynek, i to pomimo tego, że na przykład eksport drobiu z Rosji do Europy przez ostatnie miesiące dynamicznie się rozwija. Ale z towarami premium rzecz ma się trochę inaczej. W Europie jest ich nadmiar, natomiast w Chinach mogłyby cieszyć się popularnością" — mówi Igor Abakumow.

    I mowa nie tylko towarach ekskluzywnych. Produkcja drobiu stale rośnie i aktualnie rosyjscy rolnicy nie tylko są w stanie wykarmić 100% społeczeństwa, ale też odnotowują nadmiar mięsa. W czerwcu minister rolnictwa Aleksander Tkaczow mówił, że z końcem ubiegłego roku eksport drobiu wzrósł o 20%. Na temat eksportu mówiono też na ostatnim, wtorkowym posiedzeniu rządowej komisji do spraw rolnictwa i przemysłu rolnego pod przewodnictwem premiera Dmitrija Miedwiediewa.

    Śladami kurzych łapek

    Chiński rynek spożywczy to dla Rosji terra incognita, do tej pory nie do końca zbadana. Jednocześnie jest to rynek bardzo perspektywiczny — twierdzi dyrektor ośrodka analitycznego „SowEkon" Andriej Sizow, który przypomina, że ChRL jest największym na świecie konsumentem wieprzowiny.

    „Przykładowo Hongkong zakupywał w dużych ilościach, i nadal zakupuje, kurze łapki. Były lata, kiedy ich eksport stanowił niemalże 50% rosyjskich produktów drobiowych idących na eksport. A przecież kurze łapki są tradycyjnym chińskim przysmakiem i niewykluczone, że w końcu uda im się „dobiec" do Chin. Ale największy udział (pod względem finansowym) w eksporcie rosyjskiej produkcji rolnej do Chin mają rośliny strączkowe uprawiane na Dalekim Wschodzie" — opowiada Andriej Sizow.

    Ekspert uważa jednak, że Rosjanom nie tak łatwo będzie przebić się na chiński rynek spożywczy. To będzie wymagało nowej organizacji logistycznej, bo dzisiaj największa część produkcji rolnej przesyłana jest do Chin drogą morską (głównie z kontynentu amerykańskiego) i dociera do portów na południowym wschodzie kraju. Igor Abakumow uważa jednak, że da się ten problem rozwiązać, na przykład hodując drób na obszarach rozciągających się wzdłuż granicy z Chinami. Na pewno będzie to mniej kosztowne i nie tak zabójcze dla środowiska jak montowanie tu rurociągów.

    Ale nie od razu będzie można zwiększyć rozmiar eksportu towarów rolnych na chiński rynek. Chińscy urzędnicy w takich sprawach nie lubią się spieszyć, w związku z czym procedura zniesienia ograniczeń w dostawach produktów z Rosji może zająć niejeden rok — uprzedza Andriej Sizow.

    Zobacz również:

    Putin: rozwój stosunków z Chinami jest dla Rosji priorytetem
    Chiny i Rosja zapoczątkują nowy ład światowy
    Rosja zajmuje pierwsze miejsce pod względem dostaw ropy do Chin
    Tagi:
    hodowla, import, eksport, drób, Rossielchoznadzor, Chiny, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz