04:24 12 Grudzień 2019
Dmitrij Miedwiediew w czasie wizytacji przedsiębiorstwa rolnego Matwiejewskojoe w obwodzie moskiewskim

Na rosyjskie warzywa trzeba chuchać i dmuchać

© Sputnik . Dmitry Astakhov
Gospodarka
Krótki link
4892
Subskrybuj nas na

Jeszcze trzy lata temu Rosja zakupywała prawie wszystkie produkty rolne za granicą, pozwalając by rodzime grunty zarastały chaszczami i lasem. Wojna na sankcje zmusiła jednak do poważnych wysiłków w sektorze rolno-przemysłowym. O stanie przemysłu rolnego w regionie stołecznym - w niniejszym materiale.

Jeszcze trzy lata temu Rosja zakupywała prawie wszystkie produkty rolne za granicą, pozwalając by rodzime grunty zarastały chaszczami i lasem. Pogłowie bydła dramatycznie się kurczyło. Produktów rolnych ze świecą w ręku można było szukać. Przełom w tej niebezpiecznej tendencji — sprowadzania wszystkiego z zagranicy — nastąpił nieoczekiwanie. Jak to się mówi, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wojna na sankcje zmusiła do poważnego zastanowienia się nad takimi rzeczami jak rolnictwo zrównoważone i bezpieczeństwo żywnościowe. Na posiedzeniu poświęconym sektorowi rolno-przemysłowemu i rozwojowi gruntów rolnych pod przewodnictwem premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa, obwód moskiewski zademonstrował poczynione w tym zakresie postępy.

Kułaki i biedota

Od wsi Wyrubowo, w rejonie odincowskim, do moskiewskiej obwodnicy rzut beretem — trochę ponad 5 km. Ale jej mieszkańcy nie garną się do pracy w Moskwie. Na odwrót. To wielu moskwiczan i mieszkańców innych rejonów podmoskiewskich marzy o pracy w Wyrubowie. A to dlatego, że w tej niepozornej podmoskiewskiej wiosce mieści się holding rolny „Matwiejewskoje", w którym zarówno pensje jak i warunki pracy są znacznie wyższe niż w większości przedsiębiorstw rolnych. Gospodarstwo w Wyrubowie już za czasów radzieckich uchodziło za lidera przemysłu rolnego.

Rolnicy w Wyrubowie jako jedni z pierwszych w obwodzie moskiewskim zaczęli uprawę owoców i kwiatów szklarniowych, a lokalne dojarki zawsze uzyskiwały największe udoje mleka. W ostatnich latach do tych dwóch kierunków rozwoju — produkcji nabiałowej i warzywnej — dołączyło wiele nowych. W wyrubowskim gospodarstwie rolnym uprawiane są dzisiaj nawet cytryny, które w smaku i zapachu nie ustępują tym z południa.

Przed rozpoczęciem narady, szef rządu obejrzał mienie holdingu, w którego posiadaniu jest nawet własny zakład przetwórstwa mlecznego, produkujący też napoje fermentowane. Asortyment przedsiębiorstwa liczy ponad 20 produktów.

Niestety, zakłady „Matwiejewskoje" nie są bynajmniej wyznacznikiem tego jak ma się przemysł rolno-przemysłowy w tym przepastnym kraju, jakim jest Rosja. Wiele tutejszych gospodarstw chętnie otworzyłoby własne linie przetwórstwa produktów rolnych, ale skąd wziąć na to pieniądze? Kredyty drogą kosztują. Wielu nie może sobie pozwolić nawet na zakup traktora. Dlatego w czasie posiedzenia rządowego, omówiono w pierwszej kolejności kroki, jakie państwo powinno podjąć w celu wsparcia przemysłu rolnego. W 2016 roku rząd planuje przeznaczyć na te cele 215 mld rubli (ok. 13 mld złotych), z czego 153,3 mld mają być dedykowane dla podmiotów Federacji Rosyjskiej.

Szef obwodu moskiewskiego zwrócił się do Dmitrija Miedwiediewa z prośbą, by rząd uwzględnił w planach budżetowych środki na pokrycie kosztów związanych z tworzeniem i modernizacją obiektów w gospodarstwach rolno-przemysłowych w ramach federalnego programu wspierania rolnictwa i regulowania rynków produkcji rolnej, surowców i żywności na lata 2013-2020. Jak powiedział, wsparcie państwa pomoże zwiększyć poziom samowystarczalności regionu w produkcji warzyw.

„W 2016-2017 roku oddamy do użytku 50 ha szklarni, w kolejnych trzech latach, jeszcze 200 ha. Jeśli tylko program wspierania wydatków inwestycyjnych zostanie zaakceptowany przez rząd Federacji Rosyjskiej, nie ulega wątpliwości, że przestaniemy sprowadzać warzywa".

„W 2015-2016 roku władze federalne i regionalne udzieliły wsparcia dwóm przedsiębiorstwom („Agrokultura Group" i „Łuchowickie warzywa") działającym w podmoskiewskim regionie. Uzyskały one zwrot wydatków poniesionych przy budowie szklarni, dzięki czemu mogły podjąć decyzję o dalszym rozwoju i poszerzeniu produkcji na terytorium obwodu moskiewskiego" — poinformował obwodowy minister rolnictwa Dmitrij Stiepanienko.

Rząd obwodu moskiewskiego wspiera nie tylko duże przedsiębiorstwa, ale też mniejsze gospodarstwa rolne. W regionie pracuje około tysiąca rolników, którzy korzystają z pomocy państwa. Łączna suma grantów udzielonych w 2016 roku wyniosła ponad 150 mln rubli (ok. 9 mln złotych). Ponadto ministerstwo przewidziało subsydia na prowadzenie plantacji elitarnych, płatności niezwiązane z produkcją, kompensację części wydatków na utrzymanie i zakup zwierząt zarodowych, zwrot części kosztów poniesionych przy zakupie sprzętu i urządzeń.

Ziemia

Pieniądze i ziemia to dwa największe problemy, z jakimi zmaga się rosyjski przemysł rolniczy. Rosyjskim rolnikom brakuje ziemi i środków.

„Chcemy, by każda piędź ziemi w obwodzie moskiewskim została zagospodarowana. Nie mamy jej zbyt dużo, zaledwie 900 tys. ha, z czego jeszcze trzy lata temu tylko połowa była zajęta pod uprawy rolne. Za cztery lata na wszystkich bez wyjątku gruntach rolnych będą uprawiane rośliny" — powiedział w czasie narady w rejonie odincowskim gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow.

W tym roku w regionie stołecznym zboża jare zasiano na powierzchni ponad 190 tys. hektarów. Dla porównania, w zeszłym roku liczba ta była o 10%, a trzy lata temu, o 33% mniejsza.

„Spodziewamy się wysokich plonów" — powiedział Stiepanienko. „Powierzchnia zasiewów zwiększa się dzięki aktywnemu oddawaniu pod uprawę ziem leżących wcześniej odłogiem. W tym roku planujemy oddać pod uprawę jeszcze co najmniej 60 tys. ha gruntów rolnych".

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew na 15. zjeździe Jednej Rosji
© Sputnik . Ekaterina Shtukina
Nasze starania mają na celu podwyższenie jakości i konkurencyjności naszych produktów rolnych, tak byśmy zaczęli eksportować naszą rodzimą produkcję. Nasza żywność musi być takiej jakości by konsumenci w Rosji i za granicą bez wahania wybierali właśnie nasze produkty, rosyjskie produkty" — powiedział premier Dmitrij Miedwiediew, wyraźnie akcentując główny trend w polityce agrarnej.

Wciąż jednak trudno mówić rosyjskim rolnikom o jakiejś konkurencji z Zachodem, tak jak o podwyższaniu jakości rodzimych produktów. No niestety, rosyjskie produkty nawet ilościowo nie mogą zaspokoić potrzeb rynku wewnętrznego. Ten problem także podniesiono na naradzie z premierem Rosji.

„Na dzień dzisiejszy jesteśmy w stanie zaspokoić tylko 30% zapotrzebowania na mleko mieszkańców regionu stołecznego. Dalsze wsparcie ze strony państwa pozwoli nam realizować szeroko zakrojone projekty. Wietnamscy inwestorzy wkładają kolosalne pieniądze — pół miliarda dolarów. My też musimy mieć jakieś pojęcie o naszych średnioterminowych perspektywach" — oświadczył Andriej Worobjow.

Następnie szef obwodu moskiewskiego poinformował o takich perspektywicznych kierunkach rozwoju inwestycyjnego gospodarstw rolno-przemysłowych jak uprawa grzybów i akwakultura.

Krymskie winogrona
© Sputnik . Taras Litvinenko
„Na dzień dzisiejszy spożycie grzybów w Rosji przewyższa 60 tys. ton (z czego 25 tys. ton zjadają mieszkańcy regionu stołecznego). Przy tym rodzima produkcja wynosi mniej niż 10 tys. ton (z czego połowa przypada na region moskiewski). Innymi słowy 85% spożywanych grzybów pochodzi z importu. W ramach przyjętego programu regionalnego, państwo wspiera uprawę grzybów i akwakulturę. W sztucznych zbiornikach wodnych uzyskujemy dziś wysoką wydajność. W regionie stołecznym kilkakrotnie zwiększamy populację ryb. To bardzo dochodowy biznes, który także oczekuje na wsparcie ze strony ministerstwa rolnictwa".

Dziś w regionie moskiewskim działa specjalny program wsparcia dedykowany dla gospodarstw zajmujących się uprawą grzybów, w ramach którego rolnicy mogą uzyskać 20% zwrotu kosztów inwestycyjnych. W regionalnym budżecie znalazło się miejsce dla środków przeznaczonych na rozwój upraw grzybów. W obwodzie stołecznym realizowane są projekty budowy gospodarstw uprawy grzybów i zakładów kompostowych, które już pod koniec 2018 roku pozwolą w znacznym stopniu odejść od importu grzybów do regionu moskiewskiego. Ponadto, w sferze akwakultury przygotowywanych jest ponad 10 nowych projektów, które zostaną zrealizowane do 2020 roku, pozwalając na zwiększenie produkcji ryby w regionie podmoskiewskim z 3,9 tys. do 12 tys. ton.

„W przemyśle rolniczym w regionie stołecznym zadbano o stworzenie warunków maksymalnie sprzyjających inwestorom" — uważa obwodowy minister rolnictwa. „Do priorytetowych kierunków rozwoju należą hodowla bydła mlecznego, uprawa warzyw pod osłonami, budowa ośrodków hurtowo-rozdzielczych, akwakultura i uprawa grzybów. Na obecną chwilę ministerstwo realizuje ze środków budżetu inwestycyjnego ponad 30 projektów. Przykładowo na lata 2016-2017 przewidziano uruchomienie sześciu gospodarstw mlecznych, co najmniej pięciu kompleksów szklarniowych, dwóch bądź trzech ośrodków hurtowo-rozdzielczych i wiele innych obiektów. Łączny koszt inwestycji wyniesie ponad 40 mld rubli (ok. 2,5 mld złotych)".

Zobacz również:

Tkaczow: Krymskie owoce i warzywa zasługują na osobną markę
Nie samym ryżem... Rosja zacznie dokarmiać Chińczyków?
Rosja stworzy rodzimą markę jabłek
Tagi:
przemysł rolny, rolnictwo, holding rolny "Matwiejewskoje", Dmitrij Stiepanienko, Dmitrij Miedwiediew, obwód moskiewski, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz