11:07 06 Grudzień 2019
Rosja ograniczyła import nabiału z Litwy

Powrót będzie trudny

© Sputnik . Maxim Blinov
Gospodarka
Krótki link
16611
Subskrybuj nas na

Obowiązujące już drugi rok embargo żywnościowe umocniło rosyjskie marki produktów, dzięki temu, że pojawił się na nie popyt. Dane zjawisko może też utrudnić wcześniejszym dostawcom powrót na rosyjski rynek w przypadku zniesienia embarga.

„Istnieje cały szereg tendencji, które mogą utrudnić wcześniejszym dostawcom powrót na rosyjski rynek w przypadku zniesienia embarga. Po pierwsze, na rynkach końcowych żywności pojawiły się krajowe i białoruskie marki, które zdążyły już umocnić się i zaskarbić sobie zaufanie rosyjskich konsumentów" — mówi Tatiana Radczenko, wiceszef centrum analitycznego przy rosyjskim rządzie.

Relacje pomiędzy Rosją i Zachodem uległy pogorszeniu w wyniku konfliktu na Ukrainie. Pod koniec lipca 2014 roku UE i Stany Zjednoczone objęły sankcjami całe sektory rosyjskiej gospodarki, na co Rosja zareagowała wprowadzeniem embarga żywnościowego.

Na listę sankcyjną trafiły mięso, kiełbasa, ryby, owoce morza, warzywa, owoce i nabiał. W czerwcu 2015 roku, w odpowiedzi na przedłużenie sankcji, Rosja przedłużyła o kolejny rok embargo żywnościowe, a na początku lipca, do końca 2017 roku.

Dlaczego unijni producenci będą mieć problem z powrotem na rosyjski rynek?

Radczenko nazwała też po imieniu inne przeszkody, z którymi mogą zderzyć się amerykańscy i europejscy producenci, jeśli zechcą i będą mieli możliwość powrotu na rosyjski rynek. „Sieci detaliczne znalazły nowych dostawców i zmiany warunków kontraktów z nimi będą wymagały dodatkowego czasu" — tłumaczy ekspertka.

„Po trzecie, w wyniku trwającej od sierpnia 2014 do grudnia 2015 roku ponad 50-procentowej dewaluacji rosyjskiego rubla w stosunku do dolara, wszelkie zagraniczne artykuły żywnościowe po prostu podrożeją. Dlatego też ponowne przełączenie się na wcześniejszych dostawców będzie możliwe tylko wówczas, jeśli ci zaoferują niższe ceny, czego nie należy się spodziewać w warunkach obecnego kursu euro i dolara" — powiedziała Radczenko.

Nie widać jak na razie, by w krajach objętych embargiem miał miejsce kryzys nadprodukcji, który popchnąłby producentów do znacznego obniżenia swoich cen w celu powrotu na rosyjski rynek. „Choć takie ryzyko istnieje" — mówi ekspertka.

Odwrotna strona embarga

Choć w ostatnich latach obserwujemy wzrost produkcji rolnej, uwarunkowany także embargiem żywnościowym, nie obeszło się bez przykrych konsekwencji dla rosyjskiej gospodarki.

„Jak tylko zostało wprowadzone embargo żywnościowe, pojawiły się pewne problemy z dostawą nasion zagranicznych i materiału genetycznego. Ogółem jednak rosyjskie sankcje odwetowe nie zadały większego ciosu gospodarce krajowej" — mówi Radczenko.

Negatywny wpływ embarga na rynki żywnościowe, który nasilił się w 2016 roku, wyraża się w zmniejszeniu realnych dochodów Rosjan. W 2015 roku dochody te zmalały o 4% w porównaniu z 2014 rokiem, a w ciągu ostatniego pół roku, o kolejne 5% w stosunku do analogicznego okresu 2015 roku.

"Ponadto, embargo poskutkowało zmniejszeniem popytu. Rosjanie nie tylko mniej wydają, ale też wybierają artykuły z tańszego segmentu żywnościowego" — mówi ekspertka, dodając, że po wprowadzeniu przez Rosję sankcji odwetowych, w kraju gwałtownie wzrosła inflacja żywnościowa. W 2015 roku nasiliła się ona w związku z dewaluacją rosyjskiej waluty, ale potem konsekwentnie hamowała.

„Według naszych ocen wpływ embarga na ceny żywności wyczerpał się już w połowie 2015 roku. Powstałe nisze na rynku artykułów żywnościowych zostały już w tym czasie zajęte przez produkcję pochodzącą od innych producentów, w tym także zagranicznych" — tłumaczy ekspertka.

Czego potrzebuje rosyjski kompleks agroprzemysłowy?

Zdaniem Radczenki, krajowi producenci rolni muszą wyjść na zagraniczne rynki. To byłoby dla nich największym wsparciem. „Jednym z priorytetów państwowego programu wspierania rolnictwa i regulowania rynków produkcji, żywności i surowców rolnych do 2020 roku powinno być sprzyjanie eksportowi żywności rolnej w całym jej spektrum" — podkreśla Radczenko.

Uwaga ta dotyczy w szczególności mięsa i ryb. „W przeciwnym razie popyt krajowy na te kategorie produktów będzie ulegać stagnacji, co nie pozwoli na rozwój sektora" — ostrzega wiceszefowa centrum analitycznego.

Jednocześnie, ciągnie Radczenko, państwo powinno działać w kierunku zapewnienia jakości i bezpieczeństwa towarów, ich standaryzacji i tworzenia marek, przystosowanie artykułów do potrzeb zagranicznych rynków docelowych oraz ułatwiania krajowym producentom uzyskania pozwolenia na dostawy na rynki zagraniczne.

Ponadto, w kontekście rozwoju eksportu do krajów, w których panują odmienne niż w Rosji wymogi, można by podnieść kwestię dopuszczalności upraw roślin modyfikowanych genetycznie z przeznaczeniem dla paszy dla zwierząt.

„Takie udogodnienia mogłyby przyczynić się częściowo do obniżenia kosztów produkcji i zwiększenia konkurencyjności rosyjskich towarów za granicą. Zdajemy sobie sprawę, że to sporne i w znacznym stopniu niepopularne działanie, ale najwyższy czas zająć się tym problemem" — tłumaczy Radczenko. 

Zobacz również:

Jak się czuje rosyjska gospodarka dwa lata po wprowadzeniu embarga ?
Rosjanie wybierają adygejski
Amerykańska politolog wyjaśniła, skąd rosyjska gospodarka czerpie swą żywotność
Tagi:
import, marka, mięso, nabiał, sankcje, embargo żywnościowe, Unia Europejska, Stany Zjednoczone, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz