00:34 16 Grudzień 2019
Akcja przeciwko wprowadzeniu TTIP - Hanover, kwiecień 2016

TTIP między EU i USA: „diabeł kryje się w szczegółach”

© AFP 2019 / Sebastian Gollnow / dpa
Gospodarka
Krótki link
6300
Subskrybuj nas na

W tych dniach ponad 15 tysięcy osób wyszło na ulice, protestując przeciwko podpisaniu Umowy o Transatlantyckim Partnerstwie w dziedzinie Handlu i Inwestycji między UE i USA.

Przeciwko występują, między innymi, producenci z Niemiec. Jeszcze wcześniej ostro wypowiedział się prezydent Francji Hollanda, który podkreślił, że Paryż nie podpisze tej umowy. Korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała na ten temat z ekonomistą, doktorem Grzegorzem Malinowskim.

-Czy negocjowana Umowa o Transatlantyckim Partnerstwie może być korzystna dla krajów europejskich, a konkretnie dla Polski? W czym kryją się plusy i minusy projektu?

— Tak, ja myślę, że umowa TTIP kierunkowo może być bardzo korzystna i bardzo interesująca, oznacza, bowiem chociażby otwarcie rynku amerykańskiego dla europejskich i polskich produktów. Wiąże się ona także z pewnym ograniczeniem formalności administracyjnych, jakie muszą być obecnie spełnione przez eksporterów polskich i europejskich. Mówiąc jeszcze szerzej, tego typu umowa mogłaby wpłynąć korzystnie na głos Europy świecie, czy głos Polski w świecie. Takie porozumienie sprawiłoby, że Europa miałaby więcej do powiedzenia w skali globalnej, ponieważ Europa coraz bardziej traci na znaczeniu.

Niemniej jednak, jak to się mówi, „diabeł tkwi w szczegółach". Problem z Umową TTIP polega na tym, że korzyści, jakie się z nią wiążą są w względnie znane. Natomiast nieznane są ryzyka. Przede wszystkim, ryzyko związane z powstaniem różnego rodzaju asymetrii, ponieważ przedsiębiorcy, głównie europejscy, w tym także polscy, zwłaszcza mam na myśli rolnictwo, bardzo obawiają się niekorzystnej konkurencji z dużymi koncernami amerykańskimi, w której nie mielibyśmy szans. To jest pierwsza sprawa.

Baner popierający TTIP i amerykańska flaga w Hanoverze, kwiecień 2016
© REUTERS / Wolfgang Rattay
Druga sprawa trochę wiąże się nie tylko z TTIP, ale także z umową TTP, którą USA realizują z krajami azjatyckimi. Mam na myśli mechanizm rozstrzygania sporów, który stanowi bardzo istotną część każdej umowy tego typu, jest niezwykle ważny. Natomiast w przypadku umowy TTP akcent przesuwa się na korzyść dużych firm amerykańskich. To jest zagrożenie związane z Partnerstwem Transatlantyckim. Jest też kwestia regulacji GMO, regulacji środowiskowych, jakości żywności, czy w ogóle towarów, które w Europie muszą spełniać bardzo restrykcyjne normy, a które nie wiadomo, jak by miały wyglądać w świetle nowych przepisów. Przede wszystkim, chciałbym stwierdzić, że części tego ryzyka,  które się wiąże z takim zacieśnieniem relacji amerykańsko- europejskich, w tym także amerykańsko-polskich, nie znamy i dopóki negocjacje na temat TTIP nie będą w pełni  transparentne i nie będą znane uczestnikom rynku, dopóty  umowa będzie traktowana ostrożnie.

Jeśli ja bym miał wybierać pomiędzy wchodzeniem w takiego typu układ, a nie wchodzeniem to prawdopodobnie wygrałoby we mnie podejście ostrożnościowe. Jeśli znam korzyści, a nie znam ryzyka, a ono jest duże, to wolę w coś takiego nie wchodzić. Przynajmniej na dzień dzisiejszy.

-To znaczy, że TTIP jest wielką niewiadomą?

— Dokładnie tak. To jest zrozumiałe, że chcemy otworzyć rynek europejski dla produktów amerykańskich i na odwrót amerykański dla europejskich. Jeżeli wierzymy w pewne reguły ekonomii związane z wolnym rynkiem, wolnym handlem, korzyściami, jakie się z tym wiążą, to kierunkowo jest to coś pociągającego, urzekającego. Gdyby tego typu umowa dotyczyłaby tylko i wyłącznie handlu itd., to można byłoby to na jednej stronie zamieścić. Ale za tym idą, jak pokazuje chociażby umowa TTP, tysiące regulacji, setki tysięcy stron regulacji i tam widać wyraźnie, że „diabeł tkwi w szczegółach", a my tego diabła nie znamy.

Zobacz również:

Masowa akcja protestacyjna przeciwko TTIP w Brukseli
Niemcy: masowe protesty przeciwko TTIP i CETA
Hollande nie zgadza się z Junckerem w sprawie kontynuacji rozmów o TTIP
Co dalej z TTIP?
Tagi:
TTIP, Unia Europejska, UE, USA, Europa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz