19:26 27 Październik 2020
Gospodarka
Krótki link
Autor
6623
Subskrybuj nas na

Determinacja Gazpromu do działania na własną rękę w zakresie realizacji projektu Gazociągu Północnego-2 jest podyktowana nie handlowymi, lecz geopolitycznymi względami - pisze gazeta "The Financial Times".

Rosyjskie przedsiębiorstwo zostało zmuszone do polegania na własnych siłach wskutek zastrzeżeń polskiego regulatora antymonopolowego, który przeciwstawił się utworzeniu przez „Gazprom" i pięć dużych europejskich przedsiębiorstw wspólnego przedsięwzięcia — zauważa gazeta. 

„Gazprom" projektu jednak nie zarzucił, decydując się na samodzielną jego realizację, a przy tym przedsiębiorstwo uważa, że europejscy partnerzy „znajdą sposób na wniesienie swojego wkładu".

Prezydent Rosji Władimir Putin obserwuje przebieg manewrów Floty Północnej w pokładu ciężkiego rakietowego krążownika podwodnego o znaczeniu strategicznym „Archangielsk”.
© Sputnik . Alexey Panov
Za projektem opowiadają się też najwyraźniej niemieccy politycy na czele z kanclerz Angelą Merkel. Ich zdaniem nowy gazociąg „wykluczy ryzyko tranzytowe", pod którym to pojęciem niemieccy politycy rozumieją wydarzenia z 2006 i 2009 roku. Wówczas to Europa została pozbawiona na jakiś czas dostaw rosyjskiego gazu z powodu sporów między Moskwą i Kijowem.

Były ambasador Bułgarii w Rosji Ilijan Wasiliew uważa, że pomysł samodzielnego finansowania nowego gazociągu jest „nazbyt optymistyczny", zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę sytuację finansową Gazpromu.

Dana sytuacja, a także intensyfikacja prac nad projektem Strumienia Tureckiego dowodzą tego, że polityka eksportowa rosyjskiego przedsiębiorstwa jest podyktowana raczej geopolitycznymi aniżeli politycznymi względami — czytamy w artykule. Inicjatywy „Gazpromu" są podyktowane w pierwszej kolejności chęcią pozbawienia Ukrainy statusu państwa tranzytowego przed upływem 2019 roku, kiedy to dobiega końca porozumienie z Kijowem. 

Taki punkt widzenia podziela też komisarz europejski ds. energetyki Maroš Šefčovič, który określił budowę gazociągu mianem „swego rodzaju kary" dla Ukrainy. Jego zdaniem projekt Gazociągu Północnego 2 sprzeciwia się temu, co chce osiągnąć Unia Europejska, „budując nowy sojusz energetyczny".

Wasiliew uważa, że Rosji przyświeca jeszcze jeden, ważniejszy cel — budowa nowego „sojuszu strategicznego" z Niemcami, który mógłby stać się węzłem przeładunkowym rosyjskiego gazu w drodze do Europy.

Projekt Gazociągu Północnego-2 przewiduje budowę dwóch nici gazociągu o łącznej przepustowości 55 mld m3 gazu rocznie, idących dnem Morza Bałtyckiego od wybrzeża Rosji do Niemiec. „Gazprom" ma mieć 50-procentowy udział w projekcie, a europejskie OMV, BASF, Engie, Shell i Uniper, 10-procentowy. Nowy gazociąg ma biec równolegle z „Gazociągiem Północnym".

Wcześniej partnerzy „Gazpromu" skierowali do regulatorów w Polsce i Niemczech zawiadomienia o utworzeniu wspólnego przedsięwzięcia. Niemcy poparły projekt, ale Polska wyraziła pod koniec lipca zastrzeżenia. Na początku sierpnia firmy cofnęły złożone w Polsce zawiadomienie.

Zobacz również:

Wintershall: Europa potrzebuje rosyjskiego gazu
Gazociąg Północny-2: Niemiecka Wintershall czeka na zgodę polskiego regulatora
Nikłe szanse by UE zdołała zablokować Nord Stream 2
Tagi:
tranzyt, Strumień Turecki, Gazociąg Północny - 2, Gazociąg Północny, Wintershall, Gazprom, Niemcy, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz