01:50 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Gazociąg Północny

    KE zrobi pierwszy krok ku polepszeniu stosunków z Gazpromem?

    © AFP 2017/ John Macdougall
    Gospodarka
    Krótki link
    3735300

    Unia Europejska do poniedziałku 31 października zamierza podjąć decyzję w sprawie ewentualnego zniesienia ograniczeń na dostęp Gazpromu do gazociągu Opal w Niemczech - poinformowała agencja Reuters. Tym odgałęzieniem z Gazociągu Północnego rosyjski gaz jest dostarczany do Europy.

    Komisja Europejska już przygotowała projekt nowej decyzji, zatwierdzającej decyzję niemieckiego urzędu regulacji energetyki Bundesnetzagentur. Obie instytucje zwiększają dostęp Gazpromu do zdolności przesyłowych gazociągu Opal do 80% (z 17,5 miliarda do 28 miliardów metrów sześciennych). Będzie to kolejny przywilej udzielony przez Komisję Europejską Gazpromowi.

    Przypomnijmy, że zgodnie z wcześniej osiągniętym porozumieniem Gazprom zachowuje wyłączne prawo do wykorzystania 50% mocy Opal. Do tej pory to lądowe odgałęzienie Gazociągu Północnego było wypełnione gazem tylko w połowie. Początkowo tę gazową magistralę Gazprom miał wypełnić w 100%. I odpowiednie zezwolenie na to zostało wydane, co prawda nie przez UE, lecz przez Niemcy w lutym 2010 roku. Berlin wtedy doskonale wiedział i rozumiał, że Opal może załadować tylko Gazprom. I co najmniej naiwne jest wierzyć, że znajdą się alternatywni dostawcy gazu przez to odgałęzienie. Ale dla Brukseli racjonalne argumenty nie były ważne. Wręcz przeciwnie, europejscy regulatorzy zrobili po swojemu, a nie jak wskazuje logika.

    Co ciekawe, objawienie przyszło dosłownie tydzień po tym, jak stało się jasne, że Ukraina po raz kolejny wzięła starą śpiewkę i zaczęła „cudować” z tranzytem rosyjskiego gazu do Europy. To brakuje pieniędzy na zapełnienie podziemnych magazynów gazu, to znów cena nie jest satysfakcjonująca, to prywatyzacja systemu gazowego — i nie są w ogóle skłonni do tranzytu. Bruksela widocznie zrozumiała… komu są potrzebne te ukraińskie niespodzianki, gdy pod ręką jest gotowy — strategicznego znaczenia — Opal. Oto właśnie ona da zielone światło dla rosyjskiego gazu na rynki Europy Środkowej i Wschodniej z pominięciem Ukrainy. Kijów będzie się burzyć, ale Europa nie będzie marznąć…

    Wdrożenie do eksploatacji drugiej nitki Gazociągu Północnego
    © Sputnik. Aleksiej Kudenko
    Dyrektor Narodowego Instytutu Energetyki Siergiej Prawosudow uważa, że zniesienie ograniczeń z Gazpromu byłoby absolutnie logicznym rozwiązaniem.

    Jest to długo oczekiwana decyzja, ponieważ jest to absolutnie logiczne. Początkowo, przy pojawieniu się gazociągu, uzyskano pozwolenie niemieckiego regulatora na stuprocentowy eksport gazu, ponieważ tam po prostu nie ma żadnego innego gazu. Zgodnie z prawem Federacji Rosyjskiej Gazprom ma monopol na eksport gazu rurociągiem, więc żaden inny gaz poprzez Gazociąg Północny po prostu nie może trafić do Europy. Ale KE skorzystała z jakiegoś swojego prawa i postanowiła, że 50% muszą dostarczyć jacyś postronni dostawcy. Jacy postronni dostawcy? Skąd oni się wezmą?

    Ekspert zaznaczył, że ograniczenia nałożone przez Komisję Europejską na Gazprom zostały wprowadzone, kiedy w Europie spadało zużycie gazu, ale teraz sytuacja się zmieniła.

    „Trzeba zrozumieć, że to zostało zrobione, kiedy zużycie gazu w Europie spadło, a wykorzystanie Opal w 50% było do zniesienia. Ale ostatnio sytuacja się zmieniła. Energia odnawialna jest wykorzystywana nie tak aktywnie, ponieważ ona silnie przegrywa pod względem ceny w porównaniu z tradycyjną, węgiel stał się nie tak atrakcyjny. Zużycie gazu w Europie obecnie dość szybko rośnie, a KE, pomimo swojej nienawiści politycznej do Rosji, do Gazpromu, do rosyjskiego gazu, jest zmuszona do pogodzenia się z rzeczywistością — rosyjski gaz jest potrzebny, jego zużycie w Europie rośnie, własna produkcja spada i jest to proces nieunikniony. I z ciężkim sercem trzeba zdecydować się na taki krok” — uważa Siergiej Prawosudow.

    Należy zaznaczyć, że Polska strona, PGNiG S.A. oraz PGNiG Supply i Trading GmbH  – spółka z grupy kapitałowej działająca na niemieckim rynku już  zadeklarowała, że zaskarży decyzję Komisji Europejskiej do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Obawia się bowiem, że oznaczać to będzie, że Gazprom wprowadzi do Niemiec przez Gazociąg Północny 1 o ponad 20 miliardów metrów sześciennych gazu więcej, niż był uprawniony do tej pory. A w efekcie Rosja będzie mogła wstrzymać przesył gazociągiem jamalskim przez Polskę i gazociągiem Przyjaźń przez Ukrainę bez konsekwencji dla rynków zachodniej Europy.

    Zobacz również:

    S&P: Gazociąg Północny 2 najprawdopodobniej będzie istniał tak czy inaczej
    Gazociąg z pominięciem Ukrainy
    Austriacka firma zainwestuje w Gazociąg Północny – 2 ok. miliarda euro
    Tagi:
    Opal, Gazociąg Północny, gaz, Komisja Europejska, Niemcy, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz