02:52 20 Styczeń 2021
Gospodarka
Krótki link
Autor
7800
Subskrybuj nas na

Portal TVN24, powołując się na wywiad telewizyjny bułgarskiego premiera Bojko Borysowa, poinformował, że we środę została podpisana umowa między Bułgarią a rosyjskim koncernem RSK MiG.

Warto przypomnieć, że w październiku 2015 r. Bułgaria i Polska podpisały umowę międzyrządową w sprawie zapewnienia wsparcia logistycznego dla samolotów MiG-29. Pierwszy etap przewidywał remont sześciu silników i miał być zakończony do końca tego roku. Następnym etapem miała być kompleksowa modernizacja samolotów.

Jak podawały media w tamtym czasie, Sofia zdecydowała się na obsługę MiG-29 w Polsce z uwagi na chęć uniezależnienia się od strony rosyjskiej, a także korzystniejsze warunki oferowane przez stronę polską. Wzięto też pod uwagę wymóg NATO, aby kraje członkowskie wstrzymały współpracę militarną z Rosją w związku z kryzysem na Ukrainie. W dalszej perspektywie przewidywano modernizację maszyn w zakładach w Bydgoszczy. 

Po raz pierwszy od kilku lat w Czechach obserwuje się wzrost liczby wydawanych pozwoleń na posiadanie broni
© AFP 2020 / Frederic J. BROWN
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że powyższe decyzje dotyczące remontów silników rosyjskiej produkcji w Polsce były podejmowane bez porozumienia z rosyjskimi producentami, czyli zakładami MIG. A więc nie była zapewniona gwarancja należytego wykonania robót remontowych.

Co zmusiło rząd Bułgarii do ponownego rozpoczęcia negocjacji z rosyjskimi producentami samolotów i do podjęcia decyzji o zakupie rosyjskich maszyn? I co wpłynęło na plany remontowania silników lotniczych w bułgarskich zakładach? Na te pytania odpowiada pracownik naukowy Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych Nikołaj Podczasow:

 Rzecz w tym, że w ubiegłym roku umowa bułgarsko-rosyjska wywołała skandal. O ile wiem, Polska nie posiada licencji na remontowanie rosyjskich silników do MIG-ów i decyzja bułgarskiego ministra o remoncie rosyjskich silników w Polsce wydawała się bardzo dyskusyjna, ponieważ nie odpowiadało to przepisom międzynarodowym i wywołało spore poruszenie w społeczeństwie. Bułgarski minister musiał się tłumaczyć i kłamać, jakoby dzwoniono do niego z Rosji i proponowano łapówkę, więc w rezultacie minister się oburzył i podjął decyzję o współpracy z Polską. Podczas przesłuchania w prokuraturze minister wycofał się z tych słów oraz z oskarżeń pod adresem Rosji.

 Jednak, jak wiadomo, kontrakt z Polską na remont został podpisany. Perspektywy kontynuacji tej współpracy z Polską w związku z podpisaniem 9 listopada porozumienia z koncernem MIG stają się mało realne. Negocjacje w sprawie przekazania Bułgarii licencji na remont na razie nie zostały zakończone i dlatego ich wynik jest trudny do przewidzenia. Z biznesowego punktu widzenia to z pewnością oznaczałoby utratę dochodu z przyszłych transakcji dla polskich przedsiębiorstw. Jednak wielkość tych strat mogłaby być nieporównywalna do strat w wyniku powództw wniesionych przez stronę rosyjską w sądach za nieautoryzowany remont przez Polaków rosyjskich silników — uważa Nikołaj Podczasow.

Zobacz również:

Ministrowie listy piszą. I tylko caracali żal
Polscy internauci o aferze z Caracalami
Kwaśniewski ma wiedzę: Caracale, Francja, Putin
Tagi:
MiG-29, Rosja, Bułgaria, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz