14:50 19 Luty 2018
Warszawa+ 2°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Biznesmen superbohater

    Dobry pracownik to skarb

    © Fotolia/ Rawpixel
    Gospodarka
    Krótki link
    4243

    Mądrzy kierownicy zdają sobie sprawę z tego, że dla sukcesu konieczna jest ekipa zdyscyplinowanych, wykształconych i w miarę możliwości utalentowanych wykonawców wskazówek. Słuszna polityka kadrowa zawsze kształtowana była w myśl pewnych zasad, jednakże okazuje się, że w obecnej dobie ulegają one istotnym zmianom.

    Na przykład za normę uważa się „przeciąganie" pracowników konkurencji. Na specjalistów o wysokich kwalifikacjach prowadzone jest prawdziwe polowanie, a zajmują się tym całe wyspecjalizowane agencje.

    Sputnik zapoznał się z danymi udostępnionymi przez analityczną spółkę HeadHunter i badawcze centrum portalu «Работа@Mail.Ru». Okazało się więc, że 64 procent pracodawców chociażby raz skorzystało z możliwości zwerbowania pracowników od rywali. Przy tym połowa z nich uprawia ten proceder regularnie. Decydując się na coś podobnego, 96 procent pracodawców chce po prostu zyskać dobrego pracownika, i tylko trzem procent chodziło o zadanie szkód rywalowi poprzez pozbawienie go pracownika o kluczowym znaczeniu. Z kolei jednemu procentowi chodziło o ujawnienie dla siebie i wykorzystanie do własnych celów tajemnicy komercyjnej.

    Ciekawe jest, że nie zawsze bynajmniej poszukiwany personel udaje się odnaleźć poprzez agencje pośrednictwa pracy. Na przykład 39 procent otrzymywało niezbędną informację od przyjaciół i znajomych. Pomocne „w polowaniach na głowy" okazują się też sieci społecznościowe — 24 procent pracowników udaje się znaleźć właśnie tam.

    Oto trzy najważniejsze argumenty, które potrafią skłonić pracownika do „zdrady". Po pierwsze — jasne jest, że chodzi o pieniądze: 68 procent spółek przyznaje się, że proponują uciekinierom większe uposażenia. Drugim argumentem jest wyższe stanowisko — tak jest w sześćdziesięciu pięciu procentach przypadków. Jest to szczególnie ważne dla ludzi ambitnych i nastawionych na szybszy awans. Na trzecim miejscu jest oferta ciekawszej pracy, co jest przekonujące dla pięćdziesięciu dziewięciu procent angażowanych pracowników.

    Zresztą, analitycy podkreślają, że skompletowanie silnego zawodowo zespołu nie jest jeszcze żadną gwarancją długotrwałego pozytywnego wyniku dla spółki. Na pytanie, czy z „przeciągania" pracowników od konkurencji wynikały jakieś problemy, udziela się zwykle trzech charakterystycznych odpowiedzi: pierwsza zdradzała, że dochodziło do „gry na dwa fronty". Uciekinierzy w dalszym ciągu współpracowali ze spółką rywalem. Druga zakłada „utracone nadzieje" — okazywało się bowiem, że nowy pracownik rozczarował pracodawcę, mimo dużych nakładów poświęconych na jego przeciągnięcie. Trzecia odpowiedź brzmiała: „zupełnie obca osoba" — nowicjusz po prostu nie potrafił stać się nieodłączną częścią załogi pracowniczej — zarówno pod względem kultury ogólnej, jak też wyznawanego światopoglądu.

    Zobacz również:

    MSZ Słowenii może zorganizować spotkanie Putina i Trumpa
    Media: Związani z Rosją hakerzy próbowali włamać się na serwery MSZ Polski
    National Interest opowiedział, czym grozi rosyjski „Kaliber”
    Deputowany litewskiego Sejmu zaproponował odebranie Rosji obwodu kaliningradzkiego
    The Sun: Rosjanin sprzedał za 5 milionów rubli kota z nadprzyrodzonymi zdolnościami
    Tagi:
    zarobki, biznes, poziom życia, praca, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz