21:20 22 Styczeń 2018
Warszawa-5°C
Moskwa-10°C
Na żywo
    Deutsche Bank

    „Będzie nowy kryzys, jeszcze poważniejszy od poprzedniego”

    © REUTERS/ Kai Pfaffenbach
    Gospodarka
    Krótki link
    24764

    747 mld euro – na taką kwotę Transnational Institute w Amsterdamie wycenił wydatki na ratowanie europejskich banków. Ponadto autorzy raportu wyrazili swoje niezadowolenie z powodu tego, że firmy audytowe otrzymały bonusy finansowe za swoje błędy z przeszłości.

    Ekspert finansowy i pisarz Marc Friedrich nazywa to, co się stało jedynym w swoim rodzaju skandalem.

    — Firmy audytowe (takie jak „wielka czwórka” Deloitte, EY, PricewaterhouseCoopers i KPMG) konsultowały banki nie tylko do kryzysu, ale i po kryzysie. Konsultowały też rząd – powiedział Friedrich w wywiadzie dla Sputnika.

    — Sprawcy kryzysu w ostatecznym rozrachunku skorzystali jeszcze na nim.  Ani razu nie zostali z pustymi rękami – do kryzysu czy po kryzysie – nabili w butelkę ludzi, podatników. Dotychczas za to płacimy. W ogóle jest to jedyny w swoim rodzaju skandal, bo te ogromne firmy audytowe nie zapłaciły. Nie zostały pociągnięte do odpowiedzialności za źle wykonaną prace i niekompetentne kierownictwo – dodał.

    Sprawa nie ogranicza się „tylko” do 747 mld euro, które państwa członkowskie UE z inicjatywy instytucji europejskich wydały, pomagając finansowo bankom w latach 2008-2015.

     Według Transnational Institute już niemal 1,2 biliona euro przeznaczono na gwarancje i poręczenia. Pomimo tego w Europie uważa się, że nie ma alternatywy na ratowanie banków. Marc Friedrich, autor m.in. „Podstawowego błędu” oraz książki „Jedyne wyjście – bankructwo”, sugeruje, że kręgi polityczne w tej sprawie kierują się własnymi interesami.

    — Oczywiście kręgi polityczne oraz gospodarcze są zainteresowane tym, aby banki były w dobrej kondycji, bo zależą od nich. Wszystkie państwa, wszystkie banki, wszystkie przedsiębiorstwa mają zobowiązania wobec świata finansjery, dlatego naturalne jest, że bardzo chcą, aby banki przetrwały i aby pomóc im przetrwać kosztem ludności – wyjaśnił ekspert.

    Friedrich ostrzega, że kryzys jeszcze się nie skończył. Jego zdaniem pomoc finansowa, gwarancje i poręczenia w wysokości 2 bilionów euro jedynie przesunęły go w czasie.

    — Ta tykająca pod nami bomba o opóźnionym zapłonie jeszcze wybuchnie. Już teraz to obserwujemy: kondycja hiszpańskich i włoskich banków jest coraz gorsza. Faktycznie są bankrutami. Deutsche Bank również ma ogromne problemy: 8000 spraw karnych, w portfelu gigantyczna bomba derywatów i to nieudane zarządzanie, miliardy, które muszą jeszcze wypłacić. W związku z tym czekają nas niespodzianki. Dojdzie do nowego kryzysu, który przyćmi kryzys 2008 roku. Wówczas ani Europejski Bank Centralny, ani jakiekolwiek państwo nie zdołają zrekompensować jego konsekwencji, jak miało to miejsce tym razem – podsumował Marc Friedrich.

    Tagi:
    bank, kryzys gospodarczy, Unia Europejska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz