14:29 21 Styczeń 2019
Jabłka

"Jabłkociąg" z Polski do Rosji

© Sputnik . Taras Litwinienko
Gospodarka
Krótki link
23625

Federalna Służba Nadzoru Sanitarnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor ) zdaje sobie sprawę z nielegalnych dostaw polskich jabłek przez Białoruś i niejednokrotnie miała pretensje do Mińska w tej sprawie, powiedziała rzeczniczka prasowa Rossielchoznadzoru Julia Melano – przekazują media.

W taki sposób Melano skomentowała artykuł pt.„Owoc cichej współpracy. Polskie jabłka wróciły na rosyjski rynek”, który został opublikowany 15 marca na stronie organizacji społecznej „Polskie Centrum Kultury w Kaliningradzie”. Mówiło się w nim, że „polskie jabłka masowo powróciły na rosyjski rynek”.

Pod tekstem, opublikowanym przez centrum, umieszczono link do artykułu polskiego portalu Onet Biznes nt. dostaw jabłek. Portal powołuje się z kolei na artykuł „Dziennika Gazety Prawnej”. Materiał gazety podaje natomiast, że na rok przed wprowadzeniem rosyjskich sankcji, do Rosji trafiało 55% eksportu wszystkich polskich jabłek (676 tys. ton z 1,2 mln ton). Po wprowadzeniu sankcji ogólna wielkość eksportu tych owoców spadła w Polsce do 946 tys. ton. A w 2016 roku eksport polskich jabłek wynosił już ok. 1,063 mln ton. W taki sposób, wysokość eksportu osiągnęła prawie poziom sprzed rosyjskich sankcji – pisze periodyk, powołując się na dane Ministerstwa Rolnictwa Polski.

Ankieta

Czy uważasz Krym za część Rosji?
  • Tak
    84.3% (2615)
  • Nie
    7.4% (228)
  • Uważam za część Polski
    4.3% (134)
  • Krym to Krym
    4.0% (123)
Głosowało: 33
Jednocześnie wzrost eksportu był możliwy „głównie dzięki Białorusi” – głosi tekst artykułu. Do tego kraju w 2016 roku wysłano 514 tys. ton jabłek w porównaniu z 145 tys. ton z 2013 roku. Gazeta wiąże taki wzrost eksportu z „masowym wyjściem na rosyjski rynek”.

W odpowiedzi Rossielchoznadzor oświadczył, że już dawno wie o takim problemie. „I potwierdzają to nie tylko wiadomości z Polski — niedawno został również opublikowany artykuł, gdzie identyczne informacje przekazywali przedstawiciele Norwegii” – powiedziała Julia Melano. Według niej Rossielchoznadzor zwracał się do Białorusi, by ta jak najszybciej zaprzestała podobnych praktyk. Podkreśliła również, że opublikowany artykuł  „potwierdza tylko rację Rossielchoznadzoru i te pretensje, z którymi zwracaliśmy się do naszych białoruskich kolegów”.

Oprócz tego rzeczniczka Rossielchoznadzoru podkreśliła, że mówienie o „milczącej zgodzie” Rosji na tę sytuację, jest nie na miejscu. „Prowadzimy dialog z Białorusią, podejmujemy wiele kroków, aby uniemożliwić podobne działania. Co więcej, regularnie utylizujemy polskie jabłka. Polska oczywiście nie przyznaje się, że to jej produkcja, ale my wiemy, że były to jabłka z Polski” – powiedziała Melano.  Jednocześnie dopuściła możliwość, że podobne „milczące przyzwolenie (na nielegalny eksport – red.) daje Polska i Białoruś”.

Zobacz również:

MSZ Polski: jeśli Rosja znowu kupi nasze jabłka, przestaniemy się jej bać
„Separatystyczne jabłka”
Tagi:
jabłka, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz