06:51 19 Wrzesień 2018
Na żywo
    Jabłka

    "Jabłkociąg" z Polski do Rosji

    © Sputnik . Taras Litwinienko
    Gospodarka
    Krótki link
    23625

    Federalna Służba Nadzoru Sanitarnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor ) zdaje sobie sprawę z nielegalnych dostaw polskich jabłek przez Białoruś i niejednokrotnie miała pretensje do Mińska w tej sprawie, powiedziała rzeczniczka prasowa Rossielchoznadzoru Julia Melano – przekazują media.

    W taki sposób Melano skomentowała artykuł pt.„Owoc cichej współpracy. Polskie jabłka wróciły na rosyjski rynek”, który został opublikowany 15 marca na stronie organizacji społecznej „Polskie Centrum Kultury w Kaliningradzie”. Mówiło się w nim, że „polskie jabłka masowo powróciły na rosyjski rynek”.

    Pod tekstem, opublikowanym przez centrum, umieszczono link do artykułu polskiego portalu Onet Biznes nt. dostaw jabłek. Portal powołuje się z kolei na artykuł „Dziennika Gazety Prawnej”. Materiał gazety podaje natomiast, że na rok przed wprowadzeniem rosyjskich sankcji, do Rosji trafiało 55% eksportu wszystkich polskich jabłek (676 tys. ton z 1,2 mln ton). Po wprowadzeniu sankcji ogólna wielkość eksportu tych owoców spadła w Polsce do 946 tys. ton. A w 2016 roku eksport polskich jabłek wynosił już ok. 1,063 mln ton. W taki sposób, wysokość eksportu osiągnęła prawie poziom sprzed rosyjskich sankcji – pisze periodyk, powołując się na dane Ministerstwa Rolnictwa Polski.

    Ankieta

    Czy uważasz Krym za część Rosji?
    • Tak
      84.5% (2583)
    • Nie
      7.3% (222)
    • Uważam za część Polski
      4.2% (129)
    • Krym to Krym
      4.0% (122)
    Głosowało: 3056
    Jednocześnie wzrost eksportu był możliwy „głównie dzięki Białorusi” – głosi tekst artykułu. Do tego kraju w 2016 roku wysłano 514 tys. ton jabłek w porównaniu z 145 tys. ton z 2013 roku. Gazeta wiąże taki wzrost eksportu z „masowym wyjściem na rosyjski rynek”.

    W odpowiedzi Rossielchoznadzor oświadczył, że już dawno wie o takim problemie. „I potwierdzają to nie tylko wiadomości z Polski — niedawno został również opublikowany artykuł, gdzie identyczne informacje przekazywali przedstawiciele Norwegii” – powiedziała Julia Melano. Według niej Rossielchoznadzor zwracał się do Białorusi, by ta jak najszybciej zaprzestała podobnych praktyk. Podkreśliła również, że opublikowany artykuł  „potwierdza tylko rację Rossielchoznadzoru i te pretensje, z którymi zwracaliśmy się do naszych białoruskich kolegów”.

    Oprócz tego rzeczniczka Rossielchoznadzoru podkreśliła, że mówienie o „milczącej zgodzie” Rosji na tę sytuację, jest nie na miejscu. „Prowadzimy dialog z Białorusią, podejmujemy wiele kroków, aby uniemożliwić podobne działania. Co więcej, regularnie utylizujemy polskie jabłka. Polska oczywiście nie przyznaje się, że to jej produkcja, ale my wiemy, że były to jabłka z Polski” – powiedziała Melano.  Jednocześnie dopuściła możliwość, że podobne „milczące przyzwolenie (na nielegalny eksport – red.) daje Polska i Białoruś”.

    Zobacz również:

    MSZ Polski: jeśli Rosja znowu kupi nasze jabłka, przestaniemy się jej bać
    „Separatystyczne jabłka”
    Tagi:
    jabłka, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz