02:48 09 Sierpień 2020
Gospodarka
Krótki link
8421
Subskrybuj nas na

Jeden z uczestników odbywającego się w Jałcie międzynarodowego forum gospodarczego, członek rządu włoskiego regionu Liguria Edoardo Riksi poinformował agencję Sputnik, czego oczekują jego rodacy od współpracy gospodarczej z Krymem.

III międzynarodowe forum gospodarcze w Jałcie zgromadziło pomad 1,5 tysiąca osób, w tym także ponad dwustu uczestników zagranicznych z prawie 50 krajów. Najliczniejsza delegacja reprezentuje Włochy.

Zdaniem Edoardo Riksiego przezwyciężenie sankcji i uznanie Krymu za część terytorium Federacji Rosyjskiej jest dla Europy koniecznością. Miejscowy parlament Ligurii, tak samo jak parlamenty szeregu innych włoskich regionów, w minionym roku wezwał rząd Włoch do uznania Krymu za część Federacji Rosyjskiej i do wystąpienia w Unii Europejskiej z inicjatywą zniesienia antyrosyjskich sankcji.

— Uważamy, że krytycznie ważne znaczenie ma wznowienie normalnych stosunków gospodarczych, gdyż te sankcje kosztowały nasze przedsiębiorstwa 130 milionów euro w minionym roku — powiedział Edoardo Riksi.

Sprecyzował on, że w jego regionie liczy się na rozwijanie kontaktów z Krymem.

„Te kontakty mają bardzo duże znaczenie, liczymy więc na to, że w przyszłym roku duża delegacja krymskich przedsiębiorstw będzie mogła odwiedzić Ligurię. Liczymy na podpisanie porozumień w zakresie współpracy w dziedzinie morskiej. Już omawiałem to z gubernatorem krymskim i osiągnęliśmy porozumienie w sprawie przygotowania porozumienia między portami krymskimi, portami nad Morzem Czarnym a portami liguryjskimi. Krym może być zarówno ważnym punktem w łańcuchu powiązań logistycznych, jak też eksporterem własnej produkcji, na przykład może eksportować produkcję swego wina na nowe rynki. Na Krymie można też uprawiać hodowlę ryb, ostryg, i w tej dziedzinie możemy podzielić się naszymi technologiami. Jeszcze jednym ważnym elementem współpracy może stać się oliwa z oliwek. Mamy nowe technologie, służące zarówno zwiększeniu ilościowemu produkcji, jak też poprawie jej jakości. Moglibyśmy stać się partnerami w zakresie rozwoju tej branży w rejonie Morza Czarnego" — uważa Edoardo Riksi.

Jałta
© Sputnik . Sergey Malgavko
Według członka rządu Ligurii jego rodacy nie boją się gróźb sankcji za współpracę z Krymem. Wypada przypomnieć, że MSZ Ukrainy wyraża swoje niezadowolenie w związku z udziałem biznesmenów i polityków z różnych krajów w forum w Jałcie, grożąc wszystkim, którzy odwiedzą półwysep, objęciem sankcjami.

„Pochodzę z miasta, które jeszcze w 1261 roku na podstawie Traktatu nimfejskiego uzyskało dla swych statków prawo do zawijania do Morza Czarnego i uprawiania tam handlu — powiedział Edoardo Riksi. — Moi rodacy rozwijali handel i zakładali miasta na wybrzeżu Morza Czarnego. Wówczas to także było trudnym zadaniem i było mnóstwo przeszkód, w tym także pogróżki. Uważam, że jesteśmy spadkobiercami głębokich kontaktów kulturalnych, wobec tego głupio jest bać się jakichś pogróżek" —  powiedział na zakończenie członek rządu regionalnego Ligurii.

Zobacz również:

Katar zbuduje na Krymie hotel za 100 milionów dolarów
Liguria chce normalizować połączenia morskie z Krymem
Aksionow zdradził główny przepis na sukces Krymu
Tagi:
współpraca, gospodarka, Liguria, Włochy, Krym, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz