11:08 21 Kwiecień 2021
Gospodarka
Krótki link
7241
Subskrybuj nas na

Donbaskie zakłady, które zostały na niekontrolowanym przez Kijów terytorium, będą musiały szukać rynku zbytu w Rosji albo w ogóle przestaną istnieć - uważa wiceminister ds. tymczasowo okupowanych terytoriów na wschodzie Ukrainy Georgij Tuka.

Jednocześnie w swoim oświadczeniu powołał się na „dość znanego biznesmena z Doniecka", który rzekomo opowiedział mu o tym, „co się dzieje w zakładach", które teraz nie są kontrolowane przez Kijów. 

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko
© AP Photo / Siergiej Chuzawkow
„O kopalniach można de facto zapomnieć, ale o kopalniach wydobywających antracyt. Kopalnie, które wydobywają węgiel koksowy, znajdą rynek zbytu na terytorium Rosji. Huty: część przestawi się na rynek rosyjski, część zostanie po prostu zlikwidowana" — powiedział Tuka na antenie telewizji ICTV w programie „Wolność słowa".

Według niego szereg zakładów produkuje wyroby, których rynek zbytu znajduje się tylko w Europie. „Aby móc sprzedawać wyroby w Europie, trzeba mieć autentyczne ukraińskie dokumenty, których nie mają" — dodał Tuka. 

Zobacz również:

Pułkownik MSW Ukrainy: „Donbas i Krym trzeba zrównać z ziemią"
W Kijowie wezwano do uzbrojenia obserwatorów OBWE w Donbasie
Co z wyborami w Donbasie?
Tagi:
kopalnia, Donbas, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz