01:11 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Stacja kompresji gazu Wołowiec w obwodzie zakarpackim

    Sieć gazociągowa Ukrainy wkrótce zostanie „wysuszona"

    © Sputnik. Stringer
    Gospodarka
    Krótki link
    282268881

    Gazprom jest gotów rozpatrzeć ewentualność utrzymania tranzytu gazu przez Ukrainę po 2019 roku, ale tylko na poziomie 15 mld m3, czyli na ponad pięciokrotnie niższym poziomie niż obecnie - pisze gazeta.ru.

    W ten sposób Rosja formalnie spełni postawiony przez Komisję Europejską warunek poparcia projektu Gazociągu Północnego-2. Jednak, jak mówią ukraińscy eksperci, taki rozmiar tranzytuznacza de facto śmierć sieci gazociągowej Ukrainy.

    Tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę po 2019 roku może zostać utrzymany, ale w znacznie mniejszym rozmiarze w porównaniu z obecnym. Z takim oświadczeniem wystąpił holdingu gazowego Aleksiej Miller w wywiadzie dla agencji Reutera.

    „Jesteśmy gotowi do podjęcia rozmów — powiedział Miller — Możemy jednak mówić o znacznie mniejszych rozmiarach, około 15 mld m3 gazu rocznie dla państw sąsiadujących z Ukrainą".

    Ukraińska sieć gazociągowa umożliwia przesył nawet 120 mld m3 gazu rocznie. W ostatnich latach ukraińskie gazociągi są jednak obciążane w znacznie mniejszym stopniu. Jest to związane między innymi z uruchomieniem Gazociągu Północnego o przepustowości 55 mld m3 rocznie.

    Na koniec 2016 roku kraje UE i Turcja otrzymały z Ukrainy 82,2 mld m3 rosyjskiego gazu (o 22,5% więcej niż w 2015 roku). Rosja wielokrotnie uprzedzała, że po 2019 roku, kiedy dobiegnie końca obowiązujący kontrakt tranzytowy, dostawy przez Ukrainę zostaną przerwane.

    Projekt Gazociągu Północnego-2 o przepustowości 55 mld m3 gazu rocznie i Tureckiego Strumienia, którego przepustowość nie została ostatecznie określona (bądź jedna nitka o przepustowości 15,75 mld m3 gazu, bądź dwie nitki o łącznej przepustowości 31,5 mld m3) zostały przez Rosję uruchomione właśnie po to, żeby dostarczać gaz z obejściem terytorium Ukrainy. Jeśli oba projekty zostaną w pełni zrealizowane, ukraińska sieć gazociągowa zostanie „wysuszona.

    Rosja mówiła też niejednokrotnie rzecz inną: że tranzyt gazu przez Ukrainę może zostać utrzymany. Przy czym mówił o tym nie tylko Gazprom. W lutym 2017 roku prezydent Rosji Władimir Putin mówił, że nie wyklucza zachowania tranzytu przez Ukrainę „w określonym wymiarze" także po 2019 roku, ale tylko wówczas, jeśli „z gospodarczego punktu widzenia" będzie on „rozumny i pewny".

    Dość ciężko dokładnie ocenić, ile Ukraina straci w wyniku zmniejszenia tranzytu gazu z 82 mld m3 do 15 mld m3 — taryfa ulega bowiem ciągłym zmianom w zależności od rozmiaru tranzytu i ceny gazu. Arsenij Jaceniuk mówił jednak wcześniej (gdy urzędował na stanowisku premiera Ukrainy), że uruchomienie drugiego Gazociągu Północnego pozbawi Kijów rocznie ok. 2 mld dol. dochodów z tranzytu. A jeśli tak, to straty Ukrainy mogą wynieść ok. 2,4 mld dol. rocznie.

    Komisja Europejska żądała wcześniej zachowania ukraińskiego tranzytu na poziomie co najmniej 30 mld m3 gazu. Tymczasem latem ubiegłego roku Aleksiej Miller powiedział, że w danym wypadku Gazprom straci dodatkowe 25-43 mld dol., bo przesył gazu do Niemiec z Jamału, Gazociągiem Północnym-2, kosztuje nawet dwukrotnie mniej niż przesył gazu przez ukraińską sieć gazową.

    Zobacz również:

    Ukraina zażądała zajęcia majątku „Gazpromu"
    Czy to już koniec gry o Nord Stream?
    Białoruś uwolniła się od długu
    Tagi:
    tranzyt, Strumień Turecki, Gazociąg Północny - 2, Gazociąg Północny, Gazprom, Aleksiej Miller, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz