13:48 24 Luty 2020
Gospodarka
Krótki link
5302
Subskrybuj nas na

Dzięki prężnemu rozwojowi gospodarki w krajach Grupy Wyszehradzkiej (Słowacja, Czechy, Polska i Węgry - V4) można mówić o wzroście gospodarczym także w całej UE - oznajmił słowacki premier Robert Fico.

„Gdyby u nas (na Słowacji) nie było wzrostu gospodarczego zbliżającego się do 4% i podobnie w Czechach, Polsce i na Węgrzech, UE nie mogłaby dzisiaj mówić o dodatnim wzroście gospodarczym" — powiedział Fico, zabierając głos w zachodniosłowackim mieście Nitra.

Jednocześnie według Fico stopa życiowa ludności na wschodzie UE na razie nie dorównuje tej w państwach zachodnioeuropejskich i rozwiązanie tego problemu jest jednym z głównych zadań słowackiego rządu.

Po jednej stronie mamy zamożne państwa zachodnie, a po drugiej — państwa, które weszły do UE w 2004 roku i wbrew temu, że mają wysoką wydajność i jakość pracy, bardzo wolno zbliżają się do przeciętnej stopy życiowej w UE — podkreślił Fico. 

Słowacki premier uważa, że prężny rozwój gospodarki powinien w większym stopniu odbijać się na dobrobycie ludności. Według niego rząd zamierza w przyszłym roku maksymalnie przybliżyć płacę minimalną do 500 euro, a rok później przewyższyć ten wskaźnik. Rząd planuje także wprowadzenie 10-dniowego płatnego urlopu ojcowskiego. 

Ponieważ Słowacja prowadzi w UE pod względem liczby pracowników pracujących na nocne zmiany (240 tys. osób), rząd zamierza zwiększyć dopłaty za pracę w godzinach nocnych z 20% do 50% płacy minimalnej — powiedział Fico. „Poza tym zostaną zwiększone dopłaty za pracę w weekendy i święta" — poinformował premier.

Zobacz również:

Grupa Wyszehradzka nie boi się sankcji za odmowę przyjmowania uchodźców
Grupa Wyszehradzka nie wie, co zrobić z Tuskiem
Słowenia i Austria mogą dołączyć do Grupy Wyszehradzkiej
Tagi:
Grupa Wyszehradzka, Unia Europejska, Robert Fico, Słowacja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz