09:09 14 Grudzień 2017
Warszawa0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Jabłka w sadzie

    Do Rosji płyną argentyńskie jabłka

    © Sputnik. Egor Eryomov
    Gospodarka
    Krótki link
    13352

    Kluczowym rynkiem zbytu dla argentyńskich producentów pozostają Brazylia i Rosja. W związku z tym, że gospodarka Brazylii cierpi z powodu panującego w kraju kryzysu politycznego i pogłębiających się sprzeczności społecznych, na pierwszy plan wysuwa się Rosja.

    „To co, zdarzyło się w Brazylii stało się dla nas prawdziwym ciosem" — mówi prezes argentyńskiej Izby Sadowników CAFI Daniel Satragni. „Wcześniej byliśmy na tym rynku liderem, teraz zajęli go producenci z Włoch i Chile, a nam przypadło honorowe trzecie miejsce. Rosja jest dla Argentyny bardzo cennym rynkiem. W ciągu ostatnich 15 lat udało się nawiązać mocne kontakty handlowe między naszymi krajami. Choć nasza produkcja ustępuje pod względem konkurencyjności, nie przestajemy wysyłać naszych owoców do Rosji — dodał Daniel Satragani.

    Produkcja gruszek i jabłek to „niełatwy" proces — ciągnie agronom. Owoce należy zebrać i dostarczyć firmie, która je opakowuje. Potem należy umieścić je w chłodni, żeby zapewnić całoroczną dostawę tych sezonowych owoców. Tym sposobem wartość początkowa powiększa się o koszty związane z opakowaniem, logistyką i zatrudnieniem pracowników.

    „Wszystko to wypada nam robić w warunkach taniejącego dolara i innych czynników, z powodu których cierpi nasza zorientowana na eksport gospodarka. Plantacji nikt nie unowocześnia, na powierzchni utrzymują się tylko ci, którzy są wydajniejsi. Jeśli taki stan będzie się utrzymywać,  to i Rosja się na nas zamknie" — mówi prezes argentyńskiej Izby Sadowników.

    Opisany roblem jest szczególnie aktualny dla jednego regionu sadowniczego, zajmującego powierzchnię 40 tys. ha i zatrudniającego 60 tys. osób, które skarżą się na kurs dolara.

    Sadownicy obawiają się, że jeśli ta sytuacja będzie się przeciągać, upadnie jakość owoców, co zamknie przed Argentyną rynki zagraniczne. „Dochody upadają, sprzedaż upada. To zaklęty krąg" — żali się rozmówca Sputnika.

    Argentyńskim sadownikom udało się nawiązać dialog z rządzącymi, i widać już pewne postępy, ale dopóki nie zostaną podjęte konkretne środki pomocowe, nadziei nie ma — mówi Satragin. „Problem w tym, że polityka nie nadąża za urodzajem, i nie możemy tego nie zauważać. Dostawy się opóźniają, a ponieważ trwa teraz zima, to płacić musimy więcej niż zazwyczaj" — reasumuje prezes CAFI.

    Zobacz również:

    Rosyjskie pestki słonecznika zalewają Europę
    Rosja: Adygeja będzie eksportować ser do Serbii
    Polskie jabłka pchają się do Rosji drzwiami i oknami
    Tagi:
    jabłka, Brazylia, Rosja, Argentyna
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz