01:39 22 Sierpień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 21°C
Na żywo
    Stanowisko z logo spółki Gazprom na międzynarodowym forum inwestycyjnym Soczi 2016

    Czy Kijów odważy się na konfiskatę rosyjskiego gazu?

    © Sputnik. Maxim Blinov
    Gospodarka
    Krótki link
    101682621

    W lutym 2016 roku Komitet Antymonopolowy Ukrainy zdecydował o nałożeniu na Gazprom kary w wysokości 85,9 mld hrywien za złamanie ustawodawstwa o ochronie konkurencji gospodarczej - pisze gazeta „Ekonomika segodnia".

    Pikanterii sprawie dodaje fakt, że 85,9 mld hrywien to ekwiwalent 3,2 mld euro (według stanu na luty 2016 roku), o które procesują się w londyńskich sądach Rosja i Ukraina.

    Ponadto, konkurentów na ukraińskim rynku tranzytu gazu jak nie było, tak nie ma, w związku z czym kara za praktyki monopolistyczne wygląda dość dziwnie. Do tego Gazprom zawarł kontrakt na tranzyt gazu w pełnym poszanowaniu ustawodawstwa, a same pretensje Kijów wysunął dopiero po tym, jak Rosja zażądała od Ukrainy spłaty 3 mld dolarów kredytu udzielonych jej w 2013 roku.

    Formalnie Gazprom ma możliwość zasądzenia tych decyzji w Sądzie Najwyższym Ukrainy, ale w praktyce nic to nie da, i kara będzie wisieć nad rosyjską spółką na terytorium Ukrainy — pisze gazeta.

    W rozmowie z gazetą „Ekonomika segodnia" ekspert prawa międzynarodowego Aleksander Skoworodko zauważa, że Rosja ma szansę obronić swoich praw przez międzynarodowymi organami sądowymi.

    „Jeśli Ukraina nie nałożyłaby tej kary na tak absurdalnych podstawach, byłby to zupełnie normalny proces, bo cały biznes światowy polega na zawieraniu umów, ich realizacji i, ostatecznie, zaskarżeniu do sądu. W tym przypadku sprawa jest jednak uwarunkowana polityką, co wiele zmienia" — reasumuje Skoworodko.

    Jeśli Ukraina zacznie konfiskować rosyjski gaz przeznaczony dla europejskich odbiorców, albo znajdzie do tych celów jakieś inne aktywa Gazpromu na swoim terytorium, Rosja zwróci się do sądu międzynarodowego i wygra sprawę. Z praktycznego punktu widzenia, jeśli Kijów zdecyduje się na takie działania, doprowadzi napięcie w relacjach z Moskwą do ostatecznych granic.

    Rzecz w tym, że tranzyt gazu jest podstawą wymiany handlowo-gospodarczej między Rosją i Unią Europejską, co ma znaczenie strategiczne. Jeśli Kijów zdecyduje się na taką politykę, Ukraina od razu uzyska status kraju stanowiącego bezpośrednie zagrożenie dla całego systemu bezpieczeństwa w Europie.

    Kijów doskonale rozumie tę okoliczność, dlatego ukraińskie pogróżki pozostaną przedmiotem populistycznej retoryki i nie zostaną przekute w czyn.

    Zobacz również:

    Naftohaz zachęca UE do kupowania rosyjskiego gazu na Ukrainie
    Polska obroni Ukrainę przed „rosyjską agresją" w zamian za energię elektryczną
    Baltic Pipe. Alternatywa dla rosyjskiego gazu?
    Tagi:
    tranzyt, gaz, Gazprom, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz