06:00 11 Sierpień 2020
Gospodarka
Krótki link
19560
Subskrybuj nas na

Deputowany do Rady Najwyższej oznajmił, że zachodni inwestorzy wolą od Ukrainy „dyktatorską Rosję".

Wycofanie się przewoźnika Ryanair z planów wejścia na ukraiński rynek to zaledwie wierzchołek góry lodowej, który pokazuje „skalę owej dziury, w jakiej znajduje się Ukraina" — oświadczył deputowany do Rady Najwyższej Aleksander Aroniec. „Na początku tego roku niemiecki koncern motoryzacyjny Daimler podpisał z rosyjskim ministerstwem kontrakt na budowę fabryki samochodów marki Mercedes na sumę 300 mln euro. I to w objętej sankcjami, „gnijącej" Rosji. W dyktatorskim kraju, w którym państwo sto razy bardziej chroni inwestycje niż w „demokratycznej" Ukrainie — napisał Aroniec na swoim profilu na Facebooku.

Deputowany dodał, że przedstawiciele Daimlera przyjeżdżali na Ukrainę, „ale po obejrzeniu tego wszystkiego wybrali dyktatorską Rosję".

W poniedziałek natomiast irlandzkie tanie linie lotnicze Ryanair zrezygnowały z wejścia na ukraiński rynek, bowiem kijewskie lotnisko „Boryspol" nie wypełniło osiągniętego wcześniej porozumienia.

W lutym Ministerstwo Przemysłu i Handlu przekazało, że spółka Daimler zainwestuje w ciągu dziewięciu lat co najmniej 15 mld rubli w projekt fabryki samochodów Mercedes w obwodzie podmoskiewskim, w której będzie realizowany pełny cykl produkcyjny samochodów osobowych i terenowych segmentu premium. Zakład pomieści działy spawania, malowania i montażu samochodów, a także pozwoli na realizację ciągu operacji logistycznych. Fabryka powstanie niedaleko Szeremietiewa.

Zobacz również:

Ukraina głównym węzłem gazowym Europy?
Dlaczego Most Kerczeński przeraża Ukrainę
Poroszenko podpisał dekret o poborze do wojska
Tagi:
inwestycje, Daimler, Ryanair, Rada Najwyższa, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz