10:14 22 Kwiecień 2018
Warszawa+ 10°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Festiwal serowarów w obwodzie moskiewskim

    Rosyjscy rolnicy świętują rocznicę wprowadzenia embarga

    © Sputnik . Ilya Pitalyev
    Gospodarka
    Krótki link
    38923

    Embargo żywnościowe obowiązuje już od trzech lat. W Istrie pod Moskwą rosyjscy serowarzy obchodzili rocznicę wprowadzenia sankcji odwetowych. Rolnicy opowiedzieli RIA Novosti, jakie korzyści przyniosły ograniczenia i dlaczego otwarcie rynku dla europejskich konkurentów może wyprzeć z niego młodych rosyjskich producentów.

    Oleg Sirota, właściciel gospodarstwa rolnego produkującego sery „Rosyjski parmezan” (obwód moskiewski):

    Podstawowym problemem rosyjskiego rolnictwa jest zbyt i pod wieloma względami został on rozwiązany dzięki sankcjom odwetowym. Z rynku zniknęli konkurenci.

    Kolejny plus – produkcja stała się dochodowa i rentowna. Rentowne są nawet gospodarstwa, które produkują mleko wykorzystywane w produkcji serów.

    Serowarnia Rosyjski Parmezan i jej założyciel Oleg Sirota
    © Sputnik . Iliya Pitalev
    Serowarnia "Rosyjski Parmezan" i jej założyciel Oleg Sirota

    Wolumen sprzedaży w ubiegłym roku zwiększył się dziesięciokrotnie. Produkowaliśmy 30 kg serów rocznie, a teraz – 300. Za rok dojdziemy do 3 ton.

    Problem wynikający z braku sankcji jest jeden: jeśli nie ma protekcjonizmu w postaci ceł, jesteśmy niekonkurencyjni. Europejscy producenci otrzymują wysokie dotacje.

    — Dlatego musimy albo wprowadzić cła, albo zachować sankcje – powiedział rolnik.

    Kolejny powód, dlaczego nie należy ich znosić: młodzi rosyjscy producenci przez trzy lata nie zdążyli doprowadzić tego procesu do należytego stanu. Serowarnię uruchamia się przez półtora roku, oborę – przez trzy lata. Choćby nie wiem, jak się starać,  terminów nie uda się przeskoczyć.

    Maria Kowal, właścicielka „Serowarnia Marii Kowal (obwód jarosławski):

    Oczywiście na wszystkie serowarnie sankcje miały bardzo pozytywny wpływ, ale wiele osób rozumie, że to tymczasowy środek. Chcielibyśmy, aby państwo, dopóki trwają sankcje, wprowadziło pewne długoterminowe sposoby ochrony lokalnych producentów.

    Uczestniczka Festiwalu serowarów w obwodzie moskiewskim
    © Sputnik . Илья Питалев
    Uczestniczka Festiwalu serowarów w obwodzie moskiewskim

    Gwałtowne otwarcie europejskiego rynku brutalnie zmiecie z powierzchni młodych rosyjskich graczy. Zwłaszcza średnich producentów. Nie są na tyle elastyczni, jak mali gracze.

    Z tego powodu sankcje są doskonałym czasowym środkiem, który kiedyś przestanie obowiązywać. W tym czasie powinniśmy dobrze się przygotować, aby nie zabić tego rynku, który teraz się kształtuje i stanąć na nogi.

    Eduard Jastrebow, właściciel serowarni „Jastrebow i bracia” (obwód twerski):

    Sankcje pomogły, ale nie są panaceum. Serowarnie są rzemiosłem. Gdy nałożono sankcje, serowarnie wyrosły jak grzybny po deszczu i zaostrzyła się wewnętrzna konkurencja.

    Jesteśmy dumni z tego, że zaczęliśmy warzyć swoje pierwsze sery zanim wprowadzono ograniczenia, w 2011 roku.

    Sankcje „oczyściły” rynek i dały nam szansę rozwoju. Ale nie oznacza to, że teraz wszystko będzie dobrze. Trzeba jeszcze udowodnić, że faktycznie jesteśmy w stanie warzyć sery. Nie należy spoczywać na laurach.

    Apelowałbym, aby zbytnio nie upolityczniać tematu serowarni. Ser lubi ręce i dobre mleko.

    Festiwal serowarów w obwodzie moskiewskim
    Ilya Pitalyev
    Festiwal serowarów w obwodzie moskiewskim

    Zobacz również:

    Pierwsze spotkanie Ławrowa i Tillersona po wprowadzeniu nowych sankcji
    Władimir Putin na urlopie
    Chińczycy zatrzymani za hitlerowskie pozdrowienie pod siedzibą Reichstagu
    W głowie chmiel, w sercu piwo. Polski kraft podbił Moskwę
    Rosjanom już nie smakują białoruskie sery?
    Tagi:
    ser, embargo żywnościowe, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz