17:40 22 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa-1°C
Na żywo
    Awantura o gaz

    Gra o gaz: Rosjo, ratuj!

    © Sputnik. Alexei Danichev
    Gospodarka
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    3036961217

    W wywiadzie udzielonym RIA Novosti polski minister spraw zagranicznych zaprezentował mniej więcej takie stanowisko: „Tak naprawdę wcale nie chcemy gazu z USA, tylko zgrywamy twardzieli, żebyście nie myśleli, że za bardzo nam zależy. Proszę, proszę, obniżcie cenę, bo inaczej jesteśmy zgubieni!”.

    Witold Waszczykowski zastosował doprawdy osobliwą strategię negocjacji. W wywiadzie udzielonym RIA Novosti stwierdził, że Polska wcale nie jest taka znowu chętna, żeby kupować drogi amerykański gaz. Rozważy taką możliwość, ale tylko wtedy, kiedy Amerykanie obniżą cenę i ich dostawy staną się konkurencyjne w stosunku do dostaw z Rosji i Kataru.

    Wygląda na to, że po pierwszych, pilotażowych dostawach gazu z USA minister wpadł w panikę. Zorientował się, że nie za bardzo stać nas na deal, w który chciał wrobić nas Donald Trump. Deal korzystny dla Waszyngtonu, ale dla Warszawy zupełnie nie. Stąd nagła zmiana strategii i przymilanie się do Moskwy.

    „Jeszcze nie podjęliśmy decyzji o imporcie gazu z USA. Kilka miesięcy temu dotarły dotarł do nas jeden lub dwa tankowce ze skroplonym gazem ze Stanów Zjednoczonych. Był to projekt pilotażowy, aby przekonać się o technicznych możliwościach importu gazu z USA. Przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem, jednak obecnie oczekujemy warunków przyszłego kontraktu" — powiedział rosyjskiej agencji szef MSZ. — „Będziemy, chcemy, mamy zamiar importować gaz ze Stanów Zjednoczonych, pod tym warunkiem, że cena będzie konkurencyjna w stosunku do ceny gazu od innych dostawców, takich, jak Katar lub Rosja. Obecnie gaz z USA jest znacząco droższy. Jednak, jeśli przedstawią kontrakt, który może stanowić konkurencję dla gazu z Kataru czy innych regionów, możemy go rozpatrzyć". Jak to przetłumaczyć z języka dyplomacji? „Jesteśmy w wielkiej d…, zachciało nam się romansu z Wujkiem Samem, ale już zrozumieliśmy nasz błąd".

    Antoni Macierewicz
    © Sputnik. Алексей Витвицкий
    Te nagłe próby wyrwania się z pułapki lojalności wobec USA wydają się dość histeryczne. Zwłaszcza, że podczas lipcowej wizyty w Warszawie Donald Trump wcale nie udawał, że zamierza dać nam jakiekolwiek fory. „Być może trochę podniesiemy wam cenę, ale Andrzej Duda to dobry negocjator" — śmiał się prezydent USA, pewny tego, że Polska pójdzie dosłownie na wszystko.

    Im bliżej do podpisania stałego kontraktu i realnego przerzucenia się na amerykański gaz, Waszczykowskiego wyraźnie oblatuje strach. Jeszcze niedawno bowiem grzmiał, że Nord Stream 2 to projekt stricte polityczny, wymierzony m.in. w Polskę. Groził, że na dywersyfikacji źródeł gazu stracą wszyscy wokół. Teraz jednak rozpaczliwie woła o pomoc. Rosjo, ratuj!

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Naftohaz chce od Gazpromu o 5 mld dolarów więcej
    Nowe sankcje zachwieją europejskim rynkiem gazu
    „Bezsensowna polityka": Ukraina obawia się problemów z tranzytem gazu
    Tagi:
    gaz, Witold Waszczykowski, Katar, USA, Polska, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz