20:09 11 Grudzień 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Krowa na polu

    Brytyjczycy przeciwko żywności z USA, zamiast z UE

    © Sputnik. Alexey Malgavko
    Gospodarka
    Krótki link
    6350

    Jakiś czas temu Liam Fox, minister handlu międzynarodowego Wielkiej Brytanii, pojechał do USA, aby negocjować kontrakty handlowe z amerykańskimi firmami. Chodziło o import amerykańskiej żywności.

    Ta wiadomość wywołała w brytyjskim społeczeństwie zaniepokojenie z powodu tego, że amerykańskie standardy produkcji odbiegają od obowiązujących w Wielkiej Brytanii i UE. W Stanach Zjednoczonych do obróbki tuszek kurcząt stosuje się chlor, co ogranicza koszty produkcji mięsa drobiowego. W UE i Wielkiej Brytanii ta metoda dezynfekcji żywności jest zabroniona.

    James McGrory, dyrektor wykonawczy Open Britain, zaproponował Foxowi, aby sam spróbował kurcząt, które przeszły proces obróbki chlorem. – Jeśli minister handlu międzynarodowego chce, aby ludzie mu ufali, powinien skorzystać z okazji, dopóki jest w USA, i zjeść kurę po obróbce chlorem na żywo – powiedział McGrory. 

    Peter Holmes, ekspert ds. handle unijnego z Sussex University skomentował na antenie radia Sputnik te kontrakty handlowe i ewentualne ich konsekwencje.

    — Pierwsze, o czym trzeba pamiętać – (umowa handlowa między USA a Wielką Brytanią) obecnie nie jest omawiana. Wielka Brytania nie jest upoważniona do negocjowania czegokolwiek. Czy Wielka Brytania ma prawo omawiać (potencjalną umowę handlową) z krajami trzecimi, dopóki należy do UE? Unia Europejska na razie temu nie przeszkadza. Wszelkie szczegóły pojawią się później. Na razie badają możliwości – powiedział ekspert.

    — Moim zdaniem kwestia bezpieczeństwa żywności jest toksyczna – w sensie dosłownym i przenośnym. Stany Zjednoczone wywrą presję na Wielką Brytanię, aby kupowała ona produkty wyprodukowane zgodnie z amerykańskimi normami, wśród których znajdzie się wołowina naszpikowana hormonami, oraz inne produkty pochodzenia zwierzęcego, które mogły zostać wyhodowane na antybiotykach. Opinia publiczna może stawić silny opór – ocenił Holmes.

    Oszczędności w Białym Domu
    © Sputnik. Vitaliy Podvitski
    I dodał: „Należy pamiętać, że obecny rząd nie ma większości (głosów) w parlamencie i, być może, nie zdoła uzyskać zgody. USA wywrą ogromną presję na Wielką Brytanię, aby przyjęła on ich system regulacji. Jednak Wielkiej Brytanii będzie bardzo trudno to zaakceptować. Po pierwsze, z powodu opinii społecznej. Po drugie, im bardziej Wielka Brytania zgadza się na zmiany w swoim systemie regulacji na rzecz systemu amerykańskiego, tym trudniej będzie jej pokonywać przeszkody w handlu z UE. W przypadku uzgadniania standardów na modłę amerykańską, Wielkiej Brytanii będzie trudniej sprzedawać produkty do UE, bo Wspólnota nie będzie ufać normom obwiązującym wobec brytyjskich towarów”.

    — Gdy tylko zaczniemy sprzedawać produkty, które mogą np. zawierać GMO lub wołowinę produkowaną z wykorzystaniem hormonów, UE zacznie nalegać na bardziej surowe (normy eksportowe) z Wielkiej Brytanii do Wspólnoty – powiedział Holmes.

    — Stany Zjednoczone nigdy – przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości – nie zdołają zastąpić UE jako naszego głównego rynku zbytu. Będziemy musieli zatroszczyć się zarówno o dostęp do rynku UE, jak i o opinię publiczną. (…). Lobby rolnicze będzie się bardzo sprzeciwiać dopuszczeniu w Wielkiej Brytanii towarów wyprodukowanych zgodnie z mniej restrykcyjnymi normami, które pozwalają zaoszczędzić (na produkcji) – dodał.

    Zobacz również:

    Pod powierzchnią Jowisza skrywa się sobowtór Ziemi
    ONZ: Prawie 600 tys. mieszkańców Donbasu bez emerytur i świadczeń socjalnych
    Rakka: Desant syryjskich żołnierzy na tyłach ISIS
    Tagi:
    żywność, Unia Europejska, Wielka Brytania, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz