09:56 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Uczestnik demonstracji z okazji Dnia Rosji na placu Lenina w Nowosybirsku

    Rosjanie nie zamienili ojczyzny na lodówkę

    © Sputnik. Alexandr Kryazhev
    Gospodarka
    Krótki link
    Die Presse
    7977826

    Wyniki sondaży opinii publicznej wskazują na kontrowersyjny stosunek Rosjan do wojny na sankcje z Zachodem i jakości krajowych produktów - pisze Die Presse.

    Według danych centrum badawczego Romir podczas gdy trzy lata temu różnica w ocenie jakości serów importowanych i rosyjskich była ogromna, obecnie już nie jest tak duża. Satysfakcja obywateli z żywności Made in Russia rośnie. Takiej tendencji nie odnotowano jedynie w przypadku wyrobów mięsnych i nabiału — podaje austriacki periodyk.

    Jednocześnie coraz mniej Rosjan popiera embargo — stwierdza autor artykułu Eduard Steiner. Jeśli dwa lata temu za zakazem importu zachodnich produktów opowiadało się 78% respondentów, obecnie według danych Centrum Lewady ten wskaźnik wynosi 65%. Jednocześnie coraz więcej Rosjan uważa, że Zachód wskutek sankcji ucierpiał bardziej, niż Rosja. 

    Prestiż państwa jest dla Rosjan ważniejszy od stopy życiowej i do zapowiadanej „wojny między telewizorem i lodówką" nie doszło — podsumowuje periodyk. Obywatele państwa znaleźli w sobie siły, by przyzwyczaić się do nowych warunków. Poza tym rosyjski rząd przedstawiał embargo jako sukces, który przyczynił się do rozwoju krajowego rolnictwa. Zresztą to nie do końca zgadza się z rzeczywistością — podkreśla portal. Ostatnio tempo wzrostu przemysłu rolnego wynosiło 4% w skali roku, co było związane nie tylko z sankcjami, lecz również ze zwiększeniem wsparcia finansowego oraz spadkiem kursu rubla. 

    Rosyjska gospodarka odradza się — stwierdza Steiner. W drugim kwartale 2017 roku w przeliczeniu na wskaźnik w skali roku PKB wzrosło o 2,5%. Jest to największy przyrost od końca 2013 roku — podkreśla gazeta. Eksperci nadal dyskutują o szkodach wyrządzonych rosyjskiej gospodarce przez sankcje. Zresztą wszyscy specjaliści podzielają opinię, że największa na przestrzeni ostatnich 20 lat recesja w 2015 i 2016 roku w większym stopniu była związana ze spadkiem ceny ropy naftowej, a nie sankcjami Zachodu. Tak czy inaczej Rosja przystosowała się do nowych warunków — nie doszło do zmiany kursu politycznego — podsumowuje periodyk.

    Jednak mimo wszystko niektóre sektory gospodarki poniosły straty — twierdzi autor artykułu. Mianowicie chodzi o przemysł obronny i wydobywczy, ponieważ na Zachodzie objęto zakazem dostarczanie Rosji pewnych technologii. Zresztą, jak twierdzi prezes spółki Sojuzneftegazserwis Igor Mielnikow, wszystkie zachodnie firmy mimo wszystko szukały możliwości współpracy ze stroną rosyjską, omijając sankcje, a krajowe spółki były z kolei gotowe na półlegalną pracę z zagranicznymi technologiami. 

    Teraz nowe sankcje USA mogą jeszcze bardziej utrudnić taką współpracę, w tym w sferze inwestycji. Bez technologii i inwestycji zacofanie Rosji w stosunku do państw rozwiniętych będzie tylko się pogłębiać — podkreśla gazeta. „Z sankcjami można żyć, ale nie da się rozwijać" — podkreślił jeden z rosyjskich ekonomistów.  

    Zobacz również:

    Ławrow: Rosja będzie bronić swoich interesów w „wojnie na sankcje"
    Rosja zmniejszy wydatki na obronę
    Rosja będzie zmniejszać zależność od dolara
    Tagi:
    przemysł, sankcje, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz