Widgets Magazine
06:04 16 Wrzesień 2019
Kim Dzong Un wizytuje instytut materiałów chemicznych

Kim Dzong Un jeszcze się pośmieje z amerykańskiego embarga

© Zdjęcie : KCNA
Gospodarka
Krótki link
15873
Subskrybuj nas na

Po ostatniej próbie atomowej Korei Północnej USA i Korea Południowa postanowiły zaostrzyć blokadę ekonomiczną Korei Północnej i przeforsować w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rezolucję o pełnym zakazie eksportu ropy do KRLD.

Taka decyzja zapadła w czasie rozmowy telefonicznej amerykańskiego lidera Donalda Trumpa i południowokoreańskiego prezydenta Moon Jae-ina.

Najwyraźniej Radę Bezpieczeństwa czekają gorące dyskusje. Zwolennicy takiej inicjatywy sądzą, że pełny zakaz eksportu ropy do KRLD zmusi północnokoreańskiego lidera do rezygnacji z programu jądrowo-rakietowego. Według mnie taka prognoza jest niczym nieusprawiedliwiona. Dlaczego?

Po pierwsze, według ocen Ministerstwa Handlu Zagranicznego KRLD, zapas ropy w KRLD oceniany jest na 60-90 mld baryłek. Chciałoby się w to powątpiewać, ale mają one swoje uzasadnienie. Od 1992 roku wiele firm prowadziło w KRLD badania geofizyczne, wśród nich Beach Petroleum NL, Taurus Petroleum AB, Puspita Emas Sdn. Bhd. Wyniki ich prac potwierdziły obecność we wnętrzu północnokoreańskiej ziemi obiecujących złóż ropy i gazu. W 1998 roku brytyjska firma SOCO International plc wykonała odwiert. Platforma wiertnicza była północnokoreańska, przekazał ją niegdyś Bukareszt. I choć była mocno zużyta i zblazowana zdołała wykonać odwiert o głębokości 4300 metrów.

W 2004 roku londyńska spółka Aminex przeprowadziła badania szelfu Morza Japońskiego i potwierdziła obecność w nim ok. 4-5 mld baryłek ropy. W tym samym czasie prowadziła swoje prace w rejonie na południe od Pjongjangu mongolska firma HBOil. Większość dokonanych przez nią 22 odwiertów dały dopływ ropy naftowej (ok. 75 baryłek dziennie). A zatem obecność złóż ropy i gazu w KRLD została udowodniona.

Po drugie, warto zauważyć, że prawie wszystkie działające w KRLD firmy podpisywały długoterminowe umowy, nie tylko na prace rozpoznawcze, ale też wydobywcze. Jednak, jak tylko odwierty dawały pierwszy dopływ ropy lub gazu, kontrakty z różnych przyczyn były zrywane, a zagraniczną firmę wydalano z kraju. Wiele wskazuje na to, że północnokoreańskie kierownictwo wykorzystywało zagraniczne firmy do najbardziej ryzykownego etapu prac rozpoznawczych. Po uzyskaniu potwierdzenia obecności złóż ropy w strukturze geologicznej nie trudno potem samemu kontynuować prace rozpoznawcze.

Po trzecie, z jakiegoś powodu panuje przeświadczenie, że w KRLD nie ma platform wiertniczych. Tymczasem przykład z SOCO International pokazuje, że to nie tak. Korea Północna miała pewną ilość platform wiertniczych wyprodukowanych w ZSRR bądź Rumunii, dostarczonych przed 1991 roku. Te platformy mogą wykonywać odwierty o głębokości 4 — 4,5 tys. metrów, gdy tymczasem podstawowe złoża ropy leżą gdzieś na głębokości 5-6 tys. metrów. Niektóre warstwy leżą bliżej powierzchni. KRLD miała zatem modele platform, które mogą wykonywać odwierty do poziomu, gdzie zalegają roponośne pokłady.

KRLD ze swoim doświadczeniem w budowie maszyn nie będzie miała większego problemu z tym, żeby powielić i zmodernizować rumuńskie platformy wiertnicze, zwiększyć ich moc, zorganizować dla nich produkcję elementów i części zamiennych. Fabryka czołgów na przykład z łatwością poradzi sobie z produkcją platform wiertniczych, a czołgi własnej konstrukcji (Songun-915) KRLD już ma. Ropa jest dla Korei Północnej nie mniej ważna od produkcji rakiet i broni jądrowej, bo przecież bez ropy armia nie może walczyć, a już na pewno północnokoreańskie władze poświęcają ropie naftowej niemałą uwagę.

Moim zdaniem Korea Północna już teraz prowadzi w określonym wymiarze wydobycie ropy ze swoich złóż (najpewniej z odwiertów wykonanych w latach 2001-2002 przez mongolską firmę). Z odwiertu dającego dziennie 75 baryłek można uzyskać rocznie ponad 27 tys. baryłek, a jeśli takich odwiertów jest, dajmy na to, dziesięć, to rocznie KRLD może pozyskiwać 270 tys. baryłek (37,8 tys. ton) rocznie. Możliwe jednak, że Korea Północna ma więcej ropy. Jakkolwiek by było, pełne embargo na eksport ropy zmusi tylko północnokoreańskie władze do skoncentrowania wszystkich swoich technicznych i gospodarczych możliwości na wydobycie ropy. I to w dość krótkim czasie, w przeciągu roku, może półtora. Przy dobrych wiatrach KRLD pozyska tyle ropy, ile jej potrzeba. A wtedy Kim Dzong Un będzie mógł się zaśmiać z Trumpa i jego sankcji.

Zobacz również:

WSJ: Biały Dom nie wpuści Rosnieftu na amerykański rynek
Dyskusja w RB ONZ nt. prób jądrowych KRLD: zdania są podzielone
Putin wezwał, aby „nie zapędzać KRLD w kąt”
Tagi:
złoża, rezolucja, ropa naftowa, gaz, Rada Bezpieczeństwa ONZ, Kim Dzong Un, Stany Zjednoczone, Korea Północna
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz