12:23 24 Wrzesień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Budowa gazociągu Nord Stream

    Komisja Europejska boi się, że zostanie bez gazu z Rosji

    © Sputnik. Igor Zarembo
    Gospodarka
    Krótki link
    Rościsław Iszczenko
    171962654

    Komisarz unijny ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguel Arias Cañete poprosił Radę UE o mandat na rozmowy z Rosją ws. Gazociągu Północnego-2.

    Urzędnik obawia się, że rurociąg „odbiega od celów Unii Europejskiej”. Mówiąc prościej – Europa ryzykuje, że zostanie bez gazu. To już druga próba Europejczyków zmierzająca do rozpoczęcia rozmów z Rosją. Pierwsza miała miejsce w czerwcu, czyli co najmniej od kilku miesięcy ta kwestia była analizowana przez Komisję Europejską. Oznacza to, że zamieszanie trwa od początku 2017 roku.

    Zadajmy sobie pytanie: co wydarzyło się pod koniec 2016 roku – na początku 2017? I odkryjemy, że właśnie w tym czasie realizacja projektu Gazociągu Północnego-2 stała się nieunikniona. Usunięto ostatnie przeszkody na szczeblu poszczególnych krajów, znaleziono finanse i ruszyły prace budowlane.

    Jest to zrozumiałe: wraz ze wdrożeniem do eksploatacji Gazociągu Pólnocnego-2 nie tylko Rosja otrzyma możliwość w razie potrzeby zapewnienia określonych dostaw do UE z pominięciem niestabilnego terytorium ukraińskiego, ale Niemcy będą głównym dystrybutorem trafiającego do Europy gazu.

    Europa Wschodnia wyczerpała wszelkie środki wywierania wpływu na Berlin na szczeblu krajowym. Ani wszyscy razem, ani każdy z osobna nie zdołali przekonać, ani przemówić do sumienia Niemców i zmusić ich do rezygnacji z Gazociągu Północnego-2. Sankcje też nie pomogły.

    Zdesperowana powstrzymać budowę Gazociągu Północnego-2, Europa Wschodnia próbuje przynajmniej przekształcić go. Komisja Europejska jest ostatnią linią ich obrony. Właśnie dlatego tak bardzo nalegają, aby włączyć ją w proces negocjacyjny dotyczący zasad funkcjonowania już budowanego rurociągu.

    Chcieliby kontrolować gazociąg, finansowany w rosyjskich i niemieckich środków, którym popłynie do Niemiec rosyjski gaz, nie tylko mieć udział w zyskach, ale posiadać też możliwość wpływania na wielkość i terminy dostaw, a także korzystania z finansowanego przez Gazprom rurociągu w celu przepompowywania gazu, nabytego u jego konkurencji. Banalne — „najpierw zjemy twoje, a potem każdy zje swoje”.

    Jednocześnie warto pamiętać, że Europa Wschodnia jest zorientowana na Stany Zjednoczone, których wsparcie na razie pozwala im pretendować na nieproporcjonalny do rzeczywistej wagi wpływ na sprawy UE. Ale i członkowie Komisji Europejskiej reprezentują nie tyle interesy krajów, które ich delegowały, ile materialnej, globalistycznej biurokracji europejskiej, która też jest zorientowana na USA. Taki „miłosny trójkąt”.

    Jednak wypowiedź komisarza unijnego jest raczej pozytywną wiadomością niż alarmującą. Próby przyssania się do rosyjsko-niemieckiego rurociągu oznaczają, że nadzieje na zawieszenie budowy zostały w zasadzie pogrzebane.

    Zobacz również:

    NATO o zakupie rosyjskich S-400 przez Turcję
    Syryjska armia odcięła główny szlak zaopatrzenia ISIS w Dajr az-Zaur
    Czy dojdzie do wojny o Płaskowyż Doklam?
    Tagi:
    Gazociąg Północny - 2, Unia Europejska, Europa Wschodnia, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz