03:26 11 Grudzień 2019
Sklep spożywczy w Nowosybirsku

Serbia zwiększa eksport jabłek do Rosji. Polskich?

© Sputnik . Aleksander Kriażew
Gospodarka
Krótki link
2433
Subskrybuj nas na

Informacje o tym, że u serbskich owoców i warzyw przeznaczonych dla Rosji pojawia się ni stąd ni zowąd polski, białoruski tudzież inny „posmak" pojawiają się tak często, że w końcu sam minister rolnictwa Serbii Branislav Nedimovic musiał parę dni temu zdementował słuchy o tym, że Rosja zamierza ograniczyć wwóz niektórych towarów z Serbii.

Przypomnijmy: pomimo nacisku ze strony UE Serbia odmówiła przyłączania się do antyrosyjskich sankcji, w wyniku czego nie dotknęło jej rosyjskie embargo.

Dla kogoś wojna sankcyjna, a dla kogoś matka ojczyzna

Kompetentne organy dwóch państw śledzą sytuację i robią wszystko, żeby zapobiec możliwym przypadkom reeksportu. Władze Belgradu podkreślają, że inspektorzy Rossielchoznadzoru mogą w każdym momencie udać się do Serbii i razem z serbską inspekcją zorientować się w każdej spornej sytuacji. A w piątek minister resortu rolnego wziął udział w pracach międzynarodowej komisji prawnej w Moskwie i spotkał się z rosyjskim ministrem rolnictwa Aleksandrem Tkaczowem w celu omówienia wszystkich spornych kwestii.

Zbiór owsa na polach  w obwodzie nowosybirskim
© Sputnik . Alexandr Polegenko
W sierpniu tego roku z 1200 partii serbskich owoców wątpliwości Rosji wzbudziło 12. Ministerstwo rolnictwa Serbii potwierdziło doniesienia mediów o tym, że strona rosyjska zażądała do 2 października przekazanie danych o tym, jakie obszary zasadzone są uprawami, z których największa część eksportowana jest do Rosji, żeby wiedzieć, jakich wielkości dostaw może się w przyszłości spodziewać.

Zresztą jak powiedział prezes Izby Handlowo-Przemysłowej Serbii w Rosji Dejan Delic przypadki „reeksportu", jeśli nawet miały miejsce, w żaden sposób nie wpłyną na rozwój stosunków handlowych Rosji i Serbii.

W okresie od stycznia do sierpnia tego roku eksport serbskich warzyw do Rosji wzrósł o 22% w porównaniu z analogicznym okresem 2016 roku. Eksport owoców też wzrósł o 10%.

W rozmowie ze Sputnikiem Dejan Delic zauważył, że w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy eksport do Rosji wzrósł o 25,7%. Na dany moment Serbia zarobiła na dostawach do Rosji 567,8 mln dolarów, i sądząc po tendencji wzrostowej, do końca roku ta liczba może przybliżyć się do miliarda dolarów.

Minister obrony Grecji Panos Kammenos i minister obrony Serbii Aleksander Vulin w Atenach przed podpisaniem noty o przystąpieniu Serbii do bałkańskiej grupy bojowej
© Zdjęcie : Courtesy of Press service of Ministry of National Defence of Greece
Mowa więc o powrocie do czasów przedkryzysowych. Zgodnie z danymi Izby Handlowo-Przemysłowej rekord w eksporcie został osiągnięty w 2013 roku, kiedy Serbia dostarczyła do Rosji towarów na sumę jednego miliarda i 62 milionów dolarów. Rosja jest trzecim pod względem wielkości partnerem handlowym Serbii, a wśród najbardziej pożądanych towarów znajdują się owoce i warzywa, produkty nabiałowe, mięso (którego dostawy w 2017 roku wzrosły o 186%), napoje, wyroby pończosznicze. Co ciekawe, w ostatnim roku obserwowany jest nieznaczny spadek dostaw jabłek, z którymi tradycyjnie kojarzona jest na rosyjskim rynku Serbia. Rośnie za to wielkość eksportu lekarstw, opon pneumatycznych i pomp odśrodkowych.

„Myślę, że powinniśmy zwiększać tempo dostaw, kierując się wskaźnikami, które mówią o tym, że nasze towary mają swojego nabywcę, cieszą się popytem i wyróżniają się wysoką jakością" — powiedział w rozmowie ze Sputnikiem Dejan Delic.

Zobacz również:

Opinia: Siły NATO przy rosyjskiej granicy niczym siły Hitlera
Vučić: Serbia jest pod presją z powodu dobrych stosunków z Rosją
Chcieli spróbować rosyjskich jabłek. Złapała ich straż graniczna
Tagi:
jabłka, owoce, import, Rosja, Serbia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz