22:29 17 Październik 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w Serbii

    Turecki Potok mogą rozbudować o nitkę serbską

    © REUTERS/ Marko Djurica
    Gospodarka
    Krótki link
    1566250

    Serbia mogłaby otrzymywać gaz z Tureckiego Potoku, poczynając od 2019 roku.

    Oznajmił to prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan po rozmowach w Belgradzie z serbskim przywódcą Aleksandrem Vuciciem.

    Czelabińska fabryka produkująca rury. Zdjęcie archiwalne
    © Sputnik. Siergiej Guniejew
    Zresztą o tej opcji Aleksandar Vučić mówił jeszcze w lipcu tego roku. Wskazał wówczas na to, że do Serbii paliwo z Tureckiego Potoku może popłynąć przez Bułgarię. Redaktorka gazety Balkan Magazine, ekspert ds. energetyki Jelica Putnikovic w wywiadzie dla Satelity podkreśliła, że obecnie nie wiadomo, skąd Serbia weźmie środki na budowę nitki z Bułgarii, poza tym na razie nie ma nawet wstępnej informacji, ile to może kosztować.

    "Byłoby dobrze, gdyby Turcja była zainteresowana finansowaniem budowy tego odcinka. Ankara na pewno chce dostawać jak najwięcej za tranzyt gazu przez tureckie terytorium. A więc im więcej gazu, tym większy może być zysk" — powiedziała.

    Według słów Putnikovic, budowa gazociągów to kwestia nie tylko gospodarcza, lecz również polityczna, dlatego Turecki Potok mógłby sprzyjać unormowaniu stosunków między państwami bałkańskimi.

    Były dyplomata Srećko Đukić w wywiadzie dla Satelity podkreślił, że Ankara chciałaby, by Turecki Potok przeciągnął się do Europy Środkowej. 

    "Teraz wszystko zależy od podejścia UE i USA do tego projektu. Jeszcze nie opowiedziały się w tej kwestii. Rozmowy na ten temat w Brukseli są bardzo potrzebne, ponieważ odnoszę coraz mocniejsze wrażenie, że Europa Środkowa rozpatruje nawet możliwość budowy Gazociągu Północnego 3. W takim razie Bałkany mogą zostać bez gazu. To rzeczywiście poważny problem, ponieważ już teraz nasuwa się pytanie, jak zapewnimy ciepło w zimie. Ludzie dosłownie idą do lasu, rąbią drewno i grzeją się, jak gdyby przed chwilą zakończyła się II wojna światowa" — mówi Đukić. 

    Đukić uważa, że Turcja może chociażby częściowo sfinansować europejski odcinek Tureckiego Potoku. Zresztą sytuacja nie jest łatwa ze względu na dość napięte stosunki między UE i Ankarą. 

    Specjalista przypomniał o tym, co się stało z Gazociągiem Południowym: Bruksela kiedyś już zakręciła kurek z rosyjskim gazem płynącym do bałkańskich odbiorców. 

    "Nie ma pewności, czy Turcję zaprosi powiedzmy konsorcjum, które będzie budować gazociągi na terytorium Bułgarii. Czy też Ankara zgodzi się na taką formę współpracy?" — zadaje pytanie Đukić.

    Zobacz również:

    Turecki Potok dociągnięto do Turcji
    Nord Stream 2 AG opracował trasę Gazociągu Północnego-2 z pominięciem Danii
    „Turecki Potok” ma już 170 km
    Media: Ruszyła budowa drugiej nitki „Tureckiego Potoku"
    Vučić: Serbia jest pod presją z powodu dobrych stosunków z Rosją
    Duma ratyfikowała porozumienie ws. „Tureckiego Potoku”
    Tagi:
    gaz, Turecki Potok, Recep Tayyip Erdogan, Turcja, Serbia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz