17:27 06 Grudzień 2019
Platforma wiertnicza Jekaterina w Jamało-Nienieckim Okręgu Autonomicznym

Rekord Gazpromu: jak Rosja ogrzewa Europę

© Sputnik . Alexey Filippov
Gospodarka
Krótki link
Autor
6321
Subskrybuj nas na

W tym roku Gazprom eksportuje rekordową ilość gazu. Głównym odbiorcą błękitnego paliwa nadal pozostają państwa Unii Europejskiej. Wychodzi na to, że nic nie zakłóca współpracy Europy z Rosją: ani presja USA, ani plany Brukseli dotyczące ograniczenia udziału rosyjskiej spółki w unijnym rynku.

Wczoraj wieczorem prezydent Rosji Władimir Putin przyjął raport o tegorocznych wynikach spółki. „Odnośnie eksportu. Jeśli utrzyma się tendencja, którą obserwujemy od ostatnich 11 miesięcy, to pod koniec 2017 roku «Gazprom» ustanowi swój nowy rekord eksportu gazu: 192 mld m3" — oświadczył szef Gazpromu Aleksiej Miller.

Jak powiedział, w tym roku wydobycie wyniesie 470 mld m3. To o 50 mld więcej niż w ubiegłym roku. W ten sposób wzrost przekroczy 13%. Co więcej, w grudniu moce wydobywcze spółki wyniosą ponad 550 mld m3.

Gazprom zwiększył eksport na rynki państw UE wbrew woli Brukseli. W ostatnich latach Komisja Europejska usiłuje powołać do życia tzw. energetyczny sojusz, który miałby zmniejszyć zależność od importu surowców. To zadanie powinno zostać rozwiązane do 2019 roku.

Unijni urzędnicy nie ukrywają: proponują „przyjaźń" przeciwko Rosji, którą oskarżają o monopol. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk uważa, że rosyjski gaz lepiej zakupywać hurtem — dla wszystkich odbiorców UE. Tusk wychodzi z założenia, że w taki sposób łatwiej będzie uzyskać od Gazpromu korzystniejsze ceny.

Na dany moment, według danych KE, udział rosyjskiego gazu w rynku Unii Europejskiej sięga 39 procent. Przy czym niektóre kraje, na przykład Bułgaria i Słowacja, całkowicie zależą od dostaw błękitnego paliwa z Rosji.

W swoim corocznym raporcie World Energy Outlook Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) negatywnie oceniła długoterminową prognozę rozwoju współpracy Gazpromu z Unią Europejską. W ocenie MAE udział rosyjskiego gazu na europejskim rynku osiągnął punkt kulminacyjny i teraz zacznie spadać. Eksperci szacują, że w ciągu 20 lat eksport zmniejszy się o jedną czwartą — do poziomu 150 miliardów metrów sześciennych.

Natomiast wydatnie — bo aż o 160 razy — mają zwiększyć się dostawy amerykańskiego gazu ciekłego do Europy. Wzrost ma nastąpić do 2040 roku. MAE wychodzi z założenia, że do tego czasu państwa UE będą kupować 84 mld m3 LNG, co stanowi 22% łącznego importu błękitnego paliwa.

Rosyjscy eksperci nie zgadzają się ze wszystkimi wnioskami ekspertów z MAE. „Jak na razie nie ma zagrożenia ze strony LNG, bo przecież koszt przesyłu gaz rurociągiem jest mniejszy, tak więc przy tych samych okolicznościach (polityczne różnice zdań, sankcje itd.) będzie on dla odbiorcy korzystniejszy i zawsze tańszy" — przekonuje kierownik naukowy programu magistratury rosyjskiej Wyższej Szkoły Zarządzania Korporacyjnego Iwan Kapitonow.

Taki sam punkt widzenia wyznaje starszy analityk Sbierbanku CIB Walerij Niestierow. Gaz przesyłany rurociągiem pozostanie znacznie tańszy niż LNG — potwierdził Niestierow w rozmowie z Ria Novosi. Obecnie tysiąc metrów sześciennych gazu Gazpromu kosztuje unijnego odbiorcę około 190 dolarów. Za taką samą ilość amerykańskiego gazu ciekłego Europejczycy płacą 250 dolarów — przypomina analityk.

Zdaniem Kapitonowa rekord dostaw Gazpromu do państw UE jest uzasadniony gospodarczo. Generowanie energii i ciepła z gazu okazało się w tym roku znacznie tańsze niż generowanie jej z węgla. „Dlatego część stacji węglowych została przekierowana na gaz. Co więcej, zmniejsza się wydobycie surowców przez kraje UE. Dlatego są one zmuszone do zakupywania dużych partii paliwa za granicą, w tym także w Rosji" — mówi ekspert.

Szereg czynników pozwolił Gazpromowi wydatnie zwiększyć w 2017 roku eksport do państw UE i Turcji — uważa Niestierow. Ekspert wymienia między innymi ponowny popyt na gaz w Europie. W szczególności elektrownie, które z wielu przyczyn zrezygnowały z węgla, zwiększyły odbiór błękitnego paliwa o 17 procent.

Niestierow przypomniał o srogiej zimie i późnej wiośnie w tym roku: państwa europejskie musiały zużyć ponadnormową ilość gazu na ogrzewanie, co wyczerpało podziemne magazyny państw europejskich. Dlatego teraz aktywnie uzupełniają zapasy, kupując dodatkowe ilości paliwa, w tym również od Rosji. Zdaniem eksperta zwiększenie popytu przyczyniło się do spadku światowych cen gazu z poziomu 350-500 dolarów za tysiąc metrów sześciennych do poziomu 170-180 dolarów.

Zobacz również:

Ukraina przezimuje bez węgla?
40 tysięcy Brytyjczyków może umrzeć tej zimy
Forsowanie LNG. Co na to Rosjanie?
Tagi:
energia elektryczna, LNG, węgiel, gaz, Komisja Europejska, Gazprom, Donald Tusk, Unia Europejska, Stany Zjednoczone, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz